Magdalena Gawin: Rola samorządów we wspieraniu kultury jest szalenie istotna

  • Agnieszka Widera
  • 15-06-2016
  • drukuj
– To nie kwestia braku pieniędzy, ale kwestia braku świadomości wśród samorządowców, że ożywiona działalność kulturalna przyniesie też pewne ożywienie gospodarcze – mówi wiceminister kultury Magdalena Gawin, piętnując jednocześnie nieprzemyślane wydawanie pieniędzy "na mury" i brak ładu przestrzennego w miastach.
Magdalena Gawin: Rola samorządów we wspieraniu kultury jest szalenie istotna
Magdalena Gawin, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego (fot. MKiDN; Danuta Matloch)

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego podkreśla, że w Polsce to państwo jest głównym mecenasem kultury. Jaką rolę w finansowaniu kultury pani zdaniem powinny pełnić samorządy i czy samorządy na to stać?

Magdalena Gawin, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego: Myślę, że samorządy na to stać, tylko samorządy nie zawsze zajmują się mecenatem kultury, a szkoda. To nie kwestia braku pieniędzy, ale kwestia braku świadomości wsród samorządowców, że warto popierać kulturę, że ożywiona działalność kulturalna przyniesie też pewne ożywienie gospodarcze.

W dużych miastach jest jeszcze nie najgorzej, np. w Warszawie jest stołeczny konserwator, jest określona pula pieniędzy na zabytki, jest też zawsze osobna pula na kulturę. Tak naprawdę problem w Polsce zaczyna się na poziomie mniejszych miast do 80 tys. mieszkańców. Większość podmiotów, które organizują tam np. festiwale literackie to podmioty zewnętrzne, fundacje z bardzo dużych miast, które przyjeżdżają do mniejszych miejscowości, a później wycofują z nich cały potencjał. Rola samorządów we wspieraniu kultury jest więc szalenie istotna.

Samorządowcy będą na pewno od razu oponować, mówiąc, jak mamy dawać na kulturę, skoro nie ma pieniędzy na chodniki, place zabaw.

– Takie argumenty są bardzo nie fair. Jak powstawało Muzeum Powstania Warszawskiego też podnoszono argumenty, że nie możemy budować muzeów, ponieważ nie mamy metra itd. Okazało się, że możemy budować i muzea, i metro, i autostrady. Nie można więc wycofywać się z rozbudowy sektora kulturalnego tylko dlatego, że nie mamy pełnej innej infrastruktury. Należy robić i jedno, i drugie.

Ale mamy przykłady kulturalnych inwestycji, jak budowa filharmonii w Gorzowie Wielkopolskim, które topią samorządowe budżety. Co wtedy pani radzi?

– Zdarzają się przypadki, w których stawia się instytucję bez analizy, jak ona ma działać, kto ma w niej pracować, skąd mamy czerpać na to pieniądze. Po prostu stawia się budynek. To modernizacja, która idzie tylko w mury. Moim zdaniem takie inwestycje trzeba bardzo ograniczyć, trzeba tego bardzo pilnować, bo to bardzo negatywne zjawiska.

Krytykuje pani samorządy za brak uchwał krajobrazowych i brak ładu przestrzennego. Jest bardzo źle?

– Polska staje się krajem zamożniejszym, ale nie można powiedzieć ze ładniejszym. Jeśli chodzi o architekturę, uważam, że w Polsce jest bardzo źle. Nie ma pewnych wzorników jeśli chodzi o architekturę nowoczesną, nie ma żadnych wymagań jeśli chodzi o estetykę i ład przestrzenny.

Na poziomie samorządów brakuje też planowania przestrzennego. To wszystko razem składa się na chaos. Nasze miasta i miasteczka oblepione są ohydnymi reklamami niczym miasta w trzecim świecie.

Pewien ład przestrzenny, estetyka są częścią cywilizacji i powinniśmy jasno powiedzieć, że nie będziemy nowoczesnym krajem dopóki nie zaprowadzimy tego ładu w przestrzeni. Dlatego zachęcam wszystkie samorządy, żeby wprowadziły u siebie zapisy ustawy krajobrazowej i zdejmowały duże reklamy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Stygmatyzowanie samorządów jest dość wygodne i bezpieczne, ale jesteśmy państwem centralnie sterowanym z Warszawy. Zatem do roboty Pani Minister!

Zainteresowany, 2016-07-18 09:20:46 odpowiedz

Tak to jest jak proste socjalistyczne kmioty przefarbowały się na dokapitalizowanych bonzów i lobbystów

glaertes1, 2016-06-15 09:49:59 odpowiedz

Pani Minister - ład przestrzenny wymaga zupełnie nowego podejścia, innej filozofii myślenia o planowaniu przestrzennym. Trzeba zmienić fundament myślenia z ustawy z 2003 roku. Przed wojną mieliśmy prawo, na którym wzorowali się Niemcy i Szwajcarzy. A dziś ustawę, która zadłuża samorządy! ... rozwiń

Alina Kozińska, WIO!, 2016-06-15 09:08:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU