Maluch ma pomóc żłobkom

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 14-01-2011
  • drukuj
W trzy lata powstanie 41 tys. miejsc w żłobkach i klubikach małych dzieci. To dziesięć razy mniej, niż obiecywał premier.
Maluch ma pomóc żłobkom

Do publicznych żłobków uczęszcza ok. 30 tys. maluchów. To ledwie 2 proc. dzieci w tym wieku. Resztą opiekują się matki na urlopach wychowawczych albo babcie na przedwczesnych emeryturach – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Kolejne rządy bez powodzenia próbowały to zmienić. Pod koniec zeszłego roku pojawiło się światełko w tunelu – ustawa żłobkowa. Jeszcze we wrześniu, zanim zajął się nią Sejm, premier Donald Tusk zapowiadał, że w cztery lata przybędzie ok. 400 tys. miejsc opieki nad małymi dziećmi.

Ustawę żłobkową rozpatruje ją Senat. Może obowiązywać od marca. Nowe przepisy pozwolą, by opieką nad małymi dziećmi zajmowały się nie tylko żłobki, ale też klubiki dziecięce oraz dzienni opiekunowie. Zasady zakładania żłobków będą uproszczone – przestaną być zakładami opieki zdrowotnej. Różnego rodzaju ulgi mają też zachęcić do tworzenia takich placówek przy firmach, a także do legalnego zatrudniania niań.

Minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak zaprezentowała program budowy sieci żłobków o nazwie Maluch. Ma pomóc gminom, zwłaszcza najbiedniejszym, w realizacji ustawy żłobkowej. Do 2013 r. minister chce dofinansować: powstanie 277 żłobków i klubików dziecięcych, adaptacje 1670 już istniejących placówek oraz wyposażenie 2540 miejsc żłobków i klubików. Resort wyda na to 190 mln zł w trzy lata.

W efekcie ma przybyć ok. 41 tys. miejsc w instytucjach opieki nad małymi dziećmi. Do planowanych 400 tys. sporo brakuje.

Ale może to być jeszcze trudniejsze. Bo jedna trzecia dzieci w wieku 0-3 to ok. 800 tys. A razem z istniejącymi i planowanymi przez rząd miejscami żłobkowymi będzie ich tylko niecałe 70 tys.

Skąd wziąć resztę? Organizacja opieki nad małymi dziećmi jest zadaniem samorządów. Jak wyliczyło Ministerstwo Pracy, w przeciętnej gminie żłobek według nowych przepisów, ma kosztować 366 tys. zł rocznie.

Nawet przy złudnym założeniu, że połowę tej sumy mają wyłożyć rodzice, wielu samorządów nie będzie na taki wydatek stać – uważa Związek Gmin Wiejskich RP. Plan bardzo ładnie się prezentuje, ale tak naprawdę to działanie mające poprawić wizerunek rządu rękoma samorządów – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU