Marcin Święcicki: Regiony na Ukrainie dostaną aparat wykonawczy, którego nie mają

Ukraińskie samorządy 90 proc. środków dostają z budżetu centralnego. Nie ma ścisłych zasad określających, jakie pieniądze zasilają budżet samorządów, dostają one tyle, ile wytargują w Kijowie – mówi Marcinem Święcicki, koordynator doradców wspierających reformy na Ukrainie.
Marcin Święcicki: Regiony na Ukrainie dostaną aparat wykonawczy, którego nie mają

Jest pan koordynatorem polskich ekspertów do sprawy reformy samorządowej. W jakim stanie jest samorząd terytorialny na Ukrainie?

Marcin Święcicki, poseł: Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że on istnieje. Może nie w formie rozwiniętej, ale istnieje. Nie ma jednak własnego aparatu wykonawczego, własnych pieniędzy, bo 90 proc. środków dostaje z Kijowa i jest z bardzo rozproszony na szczeblu podstawowym, na poziomie gromad.

Dlaczego pana zdaniem Ukraińcy powinien mieć mocny samorząd terytorialny?

- Bo to uruchamia energię społeczną na dole, tak jak u nas w latach 90., daje możliwości lepszego zagospodarowania środków, rozwija gospodarkę.

Wicepremier ds. rozwoju regionalnego Wołodimir Hrojsman, który ma odpowiadać za reformę samorządową, przedstawił polskiej stronie jej założenia. Na ile Ukraińcy chcą korzystać z polskich wzorów?

- Ukraińcy mówią mi, że po co wymyślać coś całkiem od nowa, skoro są sprawdzone rozwiązania. Dlatego część pomysłów znanych z Polski znajdzie swoje miejsce na Ukrainie.

Reforma zakłada trzystopniowy samorząd terytorialny - gromadę, rejon oraz obwód (oblast). Przede wszystkim organy samorządowe dostaną instrument, którego teraz nie mają, czyli aparat wykonawczy. Teraz cały aparat wykonawczy w terenie podlega hierarchicznie prezydentowi państwa.

Czytaj też Ukraińcy chcą czerpać z doświadczeń polskiej samorządności

Liczba podstawowych jednostek samorządu, czyli gromad jest zdecydowanie zbyt duża. Dziś na Ukrainie istnieje około 11 tys. rad wiejskich, część z nich liczy kilkudziesięciu mieszkańców. By mogły spełniać swoje funkcje, ich liczba powinna zostać kilkukrotnie zmniejszona.

Bardzo ważna będzie kwestia finansowania samorządów. Jak wspomniałem dziś jst 90 proc. środków dostają z budżetu centralnego. Nie ma ścisłych zasad określających, jakie pieniądze zasilają budżet samorządów, dostają one tyle, ile wytargują w Kijowie.

Podstawowe zadania samorządy muszą wykonywać w oparciu o własne środki. Wymaga to symulacji finansowej, by jst na wszystkich szczeblach były samodzielne finansowo. Powinny mieć więc wpływy z własnych podatków lokalnych, a także udział w podatkach ogólnych. O szczegółach nie jestem na razie w stanie mówić, bo kwestie finansowe nie były jeszcze omawiane.

Samorząd na Ukrainie będzie miał własne zadania, kontrola państwowa będzie funkcjonowała tylko z punktu widzenia legalności.

Kiedy pierwsze wybory do zreformowanych samorządów?

- Zaplanowane są na 2015 rok. Do tego momentu wszystko powinno być gotowe. Zgodnie z koncepcją na wszystkich trzech szczeblach odbędą się wybory bezpośrednie do rad. Bezpośrednie wybory szefów organów wykonawczych planowane są na poziomie gromad, na pozostałych dwóch wybierać ich będą rady.

Wiele z ustaw reformujących samorząd terytorialny będzie można przyjąć dopiero po zmianie konstytucji, bo właśnie w ustawie zasadniczej brakuje organów wykonawczych jst. Zmiana konstytucji przewidziana jest po wyborach prezydenckich.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE