Marszałek Mazowsza idzie do sądu

  • newseria.pl
  • 05-12-2012
  • drukuj
Urząd marszałkowski będzie domagał się na drodze sądowej zwrotu środków wydanych na sprowadzenie do Polski klientów upadających biur podróży.
Marszałek Mazowsza idzie do sądu

Gwarancje ubezpieczeniowe tych ostatnich okazały się zbyt małe, by pokryć w całości poniesione na ten cel nakłady. Wojewoda mazowiecki, do którego zwrócił się urząd marszałkowski z prośbą o wyrównanie strat, nie chce się na to zgodzić, tłumacząc to obowiązującymi przepisami. A Ministerstwo Sportu i Turystyki zapowiada, że planowane zmiany w prawie zapobiegną podobnym problemom w przyszłości.

W tym roku upadłość ogłosiło 12 biur podróży. Turyści, którzy przebywali akurat poza krajem, mieli problemy z powrotem. Interweniowały władze samorządowe, które zorganizowały podróż powrotną, starając się później o zwrot poniesionych kosztów z gwarancji ubezpieczeniowych.

W kilku przypadkach okazały się one za niskie. Dwa z nich dotyczyły touroperatorów z województwa mazowieckiego. Jego budżet został z tego tytułu obciążony kwotą przekraczającą 200 tysięcy złotych.

Czytaj też: Marszałkowie idą do sądu po pieniądze za sprowadzonych turystów

Dziś urząd marszałkowski stara się odzyskać wydane pieniądze. Na razie bezskutecznie. Wojewoda, do którego zwrócił się, jako do organu administracji rządowej na poziomie wojewódzkim, odmówił uznania roszczeń.

Powołał się na stanowisko ministra finansów z dnia 19 września br., które mówi o tym, że nie ma podstaw prawnych do przekazania z budżetu państwa środków na pokrycie kosztów powrotu klientów do kraju w części niepokrytej z gwarancji ubezpieczeniowych biur podróży.

Marszałek mazowiecki zwrócił się więc w tej sprawie do Ministerstwa Sportu i Turystyki. Resort analizuje sprawę, choć szanse na to, że zdecyduje się przekazać jakiekolwiek środki, są niewielkie.

- Trzeba jedną rzecz precyzyjnie powiedzieć: to marszałek województwa jest beneficjentem gwarancji ubezpieczeniowej i bankowej - mówi wiceminister sportu i turystyki, Katarzyna Sobierajska.

- Realizuje swoje zadanie sam bądź poprzez wskazany przez siebie podmiot, natomiast winien poruszać się w zakresie tej sumy, na którą ta gwarancja opiewa - tłumaczy.

Wiceminister dodaje, że przy obecnie obowiązujących przepisach nie ma możliwości zwrotu środków nadpłaconych na ten cel z budżetów urzędów marszałkowskich.

Zapewnia jednocześnie, że trwają prace nad zmianami w prawie, które wykluczałyby taką konieczność w przyszłości. Wyższe za to mają być opłaty gwarancyjne dla touroperatorów, weryfikowane dodatkowo wraz ze wzrostem liczby klientów. Ministerstwo jest również za tym, by powstał dodatkowy fundusz gwarancyjny, na który mieliby się złożyć przedsiębiorcy.

Problem już wydanych pieniędzy pozostaje jednak nierozstrzygnięty, dlatego zarząd województwa mazowieckiego, za namową Regionalnej Izby Obrachunkowej zdecydował, że w tej sytuacji wystąpi na drogę sądową. Będzie się domagał zwrotu ponad 200 tysięcy złotych.

Podobny problem ma województwo śląskie, ale w tym przypadku suma roszczeń jest dużo mniejsza, bo opiewa na kwotę 38 tysięcy złotych. Zarząd województwa prowadzi negocjacje z gwarantem, mając nadzieję, że ten zdecyduje się na pokrycie powstałego zadłużenia.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE