Marszałek Struzik o ustawie metropolitalnej. "Nie wejdzie w życie (...). Jest niezgodna z konstytucją"

  • Bartosz Dyląg
  • 12-10-2015
  • drukuj
– Ustawa o związkach metropolitalnych jest niezgodna z konstytucją, niepotrzebnie próbuje wprowadzić czwartą kategorię samorządu. Moim zdaniem nie wejdzie w życie, będzie martwa – uważa Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego.
Marszałek Struzik o ustawie metropolitalnej. "Nie wejdzie w życie (...). Jest niezgodna z konstytucją"
Ustawa o związkach metropolitalnych jest niezgodna z konstytucją – uważa Adam Struzik. Fot. PTWP

Sejm przyjął ustawę o związkach metropolitalnych. W ostatnim czasie obserwowaliśmy znaczne przyspieszenie prac nad tym aktem. Pośpiech był wskazany?

Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego: – Nie był wskazany. Przede wszystkim uważam, że to jest kiepski dokument. Uważam, że ta ustawa jest niezgodna z konstytucją, niepotrzebnie próbuje się wprowadzić czwartą kategorię samorządu. Będzie funkcjonować kosztem kompetencji i województw, i mniejszych jednostek, czyli powiatów w obrębie województwa.

Rozumiem, że na przeprowadzeniu ustawy o związkach metropolitalnych zależało głównie kolegom ze Śląska.

Czy wobec tego funkcjonowanie ustawy należałoby ograniczyć do Śląska?

– Zgadza się. Województwo śląskie jest całkiem odrębną kategorią województwa. Jeżeli tam jest problem współpracy dużej liczby miast na prawach powiatu, być może trzeba by zrobić specjalną ustawę ze specyficznymi rozwiązaniami dla tego regionu.

Dziś próbuje się to zrobić, mierząc jedną miarą województwo śląskiemazowieckie czy opolskie. To są zupełnie różne organizmy.

Podoba się panu tryb wyboru władz przyszłych metropolii?

– Nie, ponieważ w ten sposób narusza się strukturę trzech kategorii samorządu: gminnego, powiatowego i wojewódzkiego. Moim zdaniem wybór bezpośredni w tym przypadku jest niekonstytucyjny.

Jak władze powinny być wybierane?

– Tak, jak w związku komunalnym, bo ta nowa struktura powinna mieć charakter związku komunalnego. Prawo decydowania powinny mieć poszczególne jednostki wchodzące w skład tego organizmu poprzez swoich przedstawicieli. Na pewno nie wybory bezpośrednie.

Pana zdaniem ta ustawa rzeczywiście może zachwiać strukturą ustrojową państwa?

– W tym sensie jest to zagrożenie, że destabilizuje kwestię finansów dla samorządów terytorialnych. Bo jeżeli teraz mamy jasny podział na trzy kategorie samorządów i udziały w podatkach PIT i CIT, kategorie subwencyjne i dotacyjne, to teraz trzeba znaleźć pieniądze na funkcjonowanie tej nowej struktury.

Przy czym część zadań, które tam są przewidziane, jest w województwach, część w gminach, część w powiatach. Jak teraz to wszystko wyliczyć?

Czy to znaczy, że finansowanie przyszłych metropolii jest niejasne?

– Bardzo niejasne. Być może będzie trzeba komuś zabrać, bo w tym całym finansowym woreczku dla samorządów jest olbrzymi deficyt. Widzimy, co się dzieje z podatkiem CIT, jak on się waha i jak zaskakujące są czasami spadki jego poboru. Podobnie jest z VAT.

To pokazuje, że bardzo ciężko jest zapewnić stabilne źródła finansowania. Jeżeli teraz powoła się nową strukturę z nowymi urzędnikami, biurami, organizacjami, ciałami przedstawicielskimi – to wszystko będzie kosztować.

Ustawę o związkach metropolitalnych oceniam podobnie jak chory pomysł PiS, by powołać województwo warszawskie.

Jednym słowem jest ona niepotrzebna.

– Wydaje mi się, że w obecnym stanie prawnym są możliwości współpracy, na przykład poprzez związek komunalny, tylko trzeba mieć wolę.

Mamy próbę narzucenia w sposób taki, że Rada Ministrów powoła nową strukturę, czyli związek metropolitalny. Moim zdaniem ta ustawa nie wejdzie w życie, będzie martwa.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ktoś zrobił Panu Marszałkowi brzydki dowcip. W przyjętej przez Sejm ustawie nie ma już wyboru bezpośredniego, ustawa została mocno zmieniona. A "konstytucyjna" w Polsce jest jedynie gmina.

szmikat, 2015-10-12 16:08:42 odpowiedz

Ale partacze!!!! Za co ci prawnicy i posłowie biorą pieniądze? Jedni tworzą, uzasadniają, że to jest najlepsze, co się udaje stworzyć, a potem inni natychmiast zaskarżają do TK lub nowelizują. Gdybym ja tak pracował, to już dawno bym wyleciał z roboty i dłuuuuugo szukał następnej. A oni? Wiecznie za...dowolone orły niskolotne. Wstyd! Kto takich "swoich" patałachów wybrał i u kogo oni zamawiają te ekspertyzy? Żenada!!! Zgnilizna. Kto za to płaci? Jasne, że teraz robią wszystko, by ich znowu wybrać. rozwiń

jancz, 2015-10-12 14:37:15 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU