Mazowsza nie stać na kolejne raty janosikowego

- Samorząd województwa mazowieckiego nie zapłaci we wtorek kolejnej raty janosikowego - poinformował na konferencji prasowej marszałek województwa Adam Struzik. Mazowsze miało zapłacić kwietniową transzę w wysokości 53,8 mln zł.
Mazowsza nie stać na kolejne raty janosikowego

ZAKTUALIZOWANA: "Powinniśmy we wtorek przelać, ale wczoraj poborca zabrał nam te pieniądze. Dzisiaj ich nie przelejemy, bo ich nie mamy" - powiedział Struzik.

W poniedziałek z kont województwa mazowieckiego ściągnięto 61 mln zł zaległego janosikowego. Województwo ma jeszcze zaległości z tego tytułu w wysokości 104 mln zł. Chodzi o raty za listopad 2013 r. (zapłacono tylko 2 mln zł z ok. 55 mln zł) oraz marzec br. (zapłacono ok. 1,7 mln).

Czytaj też:  Odblokowano konta Mazowsza by ściągnąć ratę janosikowego

W poniedziałek 14 kwietnia z kont woj. mazowieckiego ściągnięto 61 mln zł zaległego janosikowego. Województwo ma jeszcze zaległości z tego tytułu w wysokości 104 mln zł. Chodzi o raty za listopad 2013 r. (zapłacono tylko 2 mln zł z ok. 55 mln zł) oraz marzec br. (zapłacono ok. 1,7 mln).

Marszałek województwa podkreślił, że samorząd nie płaci janosikowego, gdyż nie ma pieniędzy. Wyjaśnił, że Mazowsze w pierwszej kolejności musi pokrywać koszty zadań własnych. "Jeżeli będą nadwyżki, będziemy płacili janosikowe" - zaznaczył. Przyznał, że na razie nie wiadomo, jakiej wysokości one będą i czy w ogóle się pojawią. Struzik przypomniał, że w styczniu i lutym br. samorząd musiał zaciągnąć kredyt, by spłacić swoje zobowiązania wynikające z janosikowego.

Marszałek poinformował też, że będzie odwoływał się od decyzji, która spowodowała, iż z kont samorządu w poniedziałek zabrano 61 mln zł. "W tym procesie zostały popełnione błędy. Otrzymaliśmy z Urzędu Skarbowego decyzję o zawieszeniu postępowania egzekucyjnego, ale dziwnym trafem otrzymaliśmy ją kilka godzin po tym, kiedy zniknęły z konta pieniądze" - mówił.

Struzik dodał, że samorząd we wtorek będzie chciał wpłacić na konto Kolei Mazowieckich (samorząd jest ich właścicielem - red.) 19 mln zł. Wyjaśnił, że posłuży się w tym przypadku kredytem bankowym. "Nie można doprowadzić do napięć i turbulencji w funkcjonowaniu tak strategicznej spółki" - zaznaczył.

Dodał, że oznacza to zwiększanie zadłużenia województwa i zmniejszenie możliwości kredytowych.

Województwo co miesiąc dokłada 19 mln zł do funkcjonowania przewoźnika. Jak przypomniał Struzik, są to m.in. dopłaty do biletów dla pasażerów.

Członek zarządu Kolei Mazowieckich Dariusz Grajda dodał na konferencji, że spółka może poradzić sobie sama z chwilowym brakiem środków. "Jeśli będzie ona jednak trwała, to niestety w pierwszej kolejności spółka będzie musiała zrezygnować z wykorzystania środków unijnych na zakup nowego taboru" - zaznaczył. Dodał, że to przełoży się na zmniejszenie liczby miejsc pracy w kraju.

Grajda zapewnił, że szukanie oszczędności polegających na ograniczeniu ruchu pociągów jest ostatecznością. Gdyby do tego doszło, spółka przyjrzałaby się ruchowi składów poza porannymi i wieczornymi godzinami szczytu. Wyjaśnił, że decyzję w tej materii podejmowałby właściciel przewoźnika.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE