Mazowsze w tarapatach - przez "janosikowe"

ZAKTUALIZOWANE: "Janosikowe" pochłonie aż 70 proc. dochodów podatkowych województwa mazowieckiego, a nie jak zakładano na początku roku 54 proc. Marszałek Struzik i warszawscy radni chcą uznania "janosikowego" za przepis niezgodny z Konstytucją.
Mazowsze w tarapatach - przez "janosikowe"

Aby móc wywiązać się z "janosikowego" i przekazać aż 940 mln zł na inwestycje w innych województwach, Mazowsze musi rezygnować z własnych bardzo ważnych inwestycji. W tej sytuacji marszałek wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego z prośbą o przyspieszenie prac nad badaniem niezgodności ustawy o "janosikowym" z Konstytucją RP.

- System jest dla nas wysoce niesprawiedliwy. Mazowsze musi ciąć własne inwestycje, aby przekazywać pieniądze na inne regiony. W roku, w którym borykamy się ze skutkami kryzysu i odczuwamy drastyczny spadek dochodów podatkowych, mamy na swoich barkach rekordowe "janosikowe". Zatem w tym najtrudniejszym od lat roku zabiera się nam 70 proc. naszych dochodów podatkowych - powiedział marszałek Adam Struzik. 

W tym roku Mazowsze płaci rekordowe "janosikowe" naliczane na podstawie dochodów sprzed dwóch lat, czyli okresu koniunktury. Po drugie - wpływy z CIT, które stanowią podstawę dochodów województwa, spadły aż o 30 proc. w stosunku do roku ubiegłego i osiągnęły poziom z roku 2004 (stan na kwiecień). Natomiast "janosikowe" wzrosło w tym czasie trzykrotnie. Można więc powiedzieć, że Mazowsze odczuło podwójnie kryzys.

- Województwo musi płacić 78 mln zł "janosikowego" do 15 każdego miesiąca, nawet jeśli nie posiada wystarczających środków na ten cel. Dla przykładu w styczniu br. wpłaty do budżetu wyniosły 37 mln zł, a "janosikowe" 78 mln zł. Środki przekazywane przez Mazowsze trafiają do budżetu państwa, a następnie są rozdysponowywane pomiędzy województwa - zaznaczył wicemarszałek Ludwik Rakowski. 

W lutym br. marszałek Adam Struzik skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją RP przepisów dotyczących "janosikowego", które nazywa "haraczem". Wcześniej decyzję w tej sprawie jednogłośnie podjęli radni województwa mazowieckiego. Wczoraj (19 maja br.) marszałek złożył do TK prośbę o przyspieszenie rozpoznawania wcześniejszego wniosku z uwagi na trudną sytuację województwa. 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Co też pani wypisuje, przecież podatki od osób fizycznych nie zasilają budżetu miasta. Wiedza pozwala nam na to byśmy się mniej denerwowali.

jm, 2010-05-25 07:33:32 odpowiedz

To skandal! Około 800 tys. "warszawiaków" pracuje i wynajmuje mieszkania w Warszawie a podatki płaci gdzie indziej - tam, gdzie są zameldowani. My warszawiacy musimy dopłacać do reszty Polski a warszawskie drogi straszą dziurami.

Ela, 2010-05-24 12:43:07 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU