Mazowsze zapłaci tylko 127 tys. zł

Mazowsze nie ma możliwości zapłacenia wrześniowej raty janosikowego w pełnej wymaganej wysokości, więc zarząd województwa zadecydował o zapłaceniu zaliczki na poczet wrześniowej raty w wysokości całej dostępnej na rachunku samorządu kwoty – 127 tys. zł.
Mazowsze zapłaci tylko 127 tys. zł

Dalsze regulowanie wpłat będzie uzależnione od wpływów z podatków. Jednocześnie zarząd województwa mazowieckiego podjął decyzję o wystąpienie do ministerstwa finansów z wnioskiem o zaniechanie poboru całej pozostałej do końca roku kwoty janosikowego oraz zaniechanie poboru 300 mln zł w przyszłym roku.

Czytaj też: Janosikowe w obecnej formie przestanie istnieć      

Zaciąganie kolejnych kredytów, w sytuacji, kiedy nie ma pewności, że region otrzyma warunkową pożyczkę z budżetu państwa, grozi przekroczeniem pod koniec roku dopuszczalnego zadłużenia, co grozi dyscypliną finansów publicznych.

Nie będzie z czego jej spłacić. Dodatkowo, jeśli pożyczka nie zostanie udzielona, a zarząd zapłaci dziś kolejną ratę, może to oznaczać, że za miesiąc zabraknie pieniędzy dla teatrów, muzeów i szkół. Powstaje także pytanie, jak bardzo Mazowsze ma się zadłużać, by wpłacać pieniądze, z których rozwijać się będą inne regiony.

Zwłaszcza, że realny koszt janosikowego to nie wskazane 661 mln zł, ale nawet o ponad 112 mln zł więcej. Tyle bowiem wynoszą koszty kredytów i ewentualnych pożyczek na spłaty kolejnych rat janosikowego.

- Wystąpimy także o zaniechanie poboru 300 mln zł na przyszły rok, bo już dziś wiemy, że takiej kwoty w 2014 r. nam zabraknie. Bez pozytywnej decyzji ministerstwa nie jest możliwe stworzenie budżetu na przyszły rok i wieloletniego planu finansowego do 2030 r. ani też wystąpienie o pożyczkę do budżetu państwa. Bez tych zmian nie będzie można bowiem zaplanować jej spłaty - wyjaśnił marszałek województwa Adam Struzik.

W piątek Sejm przyjął ustawę budżetową z poprawką otwierającą Mazowszu drogę do pożyczki z budżetu państwa. Jest to jednak dopiero początek drogi. Znowelizowana ustawa musi uzyskać akceptację Senatu, a potem prezydenta. Dopiero wtedy samorząd województwa będzie mógł starać się o pożyczkę.

Mazowsze może otrzymać 220 mln zł. Oddać jednak będzie musiało 328 mln zł, czyli o 108 mln zł więcej. Poza tym o tym, czy ją dostanie, zdecyduje ministerstwo finansów na podstawie przedstawionego przez Mazowsze planu naprawczego.

- Czego dotyczyć ma plan naprawczy? Skoro problemem jest dysfunkcyjna ustawa, która każe płacić, choć nie mamy dochodów. Logiczne wydaje się, że to ustawa powinna być naprawiona. Oczywiście, służymy tu pomocą. Kilka lat temu wspólnie z miastem stołecznym Warszawą przygotowaliśmy projekt nowej ustawy. Niestety, wówczas nie zyskał on akceptacji posłów. Jeśli natomiast ministerstwo będzie wymagać od nas programu naprawczego dotyczącego naszych finansów, jedynym rozwiązaniem - po szeregu drakońskich oszczędności, które już wprowadziliśmy - byłaby likwidacja części instytucji. Zwrócimy się wówczas o sugestie ze strony ministerstwa finansów, czy mamy likwidować muzea, szpitale czy też szkoły. Ja takiej decyzji nie podejmę - podkreśla marszałek.

Wszystkie te działania nie rozwiązują jednak podstawowego problemu - janosikowe jest źle naliczane i zasady jego wykorzystania przez otrzymujących subwencję wymagają zmian. W tym roku wysokość janosikowego zabiera ogromną część spadających właśnie dochodów z podatku CIT (w tej chwili to już ponad 48 proc.).

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU