Miasto na skraju bankructwa. Czy komisarz cokolwiek zmieni?

Koniecpol przekroczył dopuszczalny limit zadłużenia i stoi na skraju bankructwa. Premier zdecyduje o ewentualnym wprowadzeniu komisarza. Koniecpolanie nie wierzą jednak, że to cokolwiek zmieni.
Miasto na skraju bankructwa. Czy komisarz cokolwiek zmieni?

Wprowadzenie zarządu komisarycznego - w miejsce burmistrza i rady - proponuje Regionalna Izba Obrachunkowa. Powodem jest finansowa zapaść gminy

Regionalna Izba Obrachunkowa kontroluje finanse samorządów. - A Koniecpol ma kłopoty z płynnością finansową -
informuje Mirosław Cer z częstochowskiej delegatury RIO w Katowicach.

Od 2010 r. Koniecpol nie spłaca poważnego zadłużenia, a teraz nie reguluje już nawet zobowiązań wymagalnych. Pracownikom nie wypłaca należnych pieniędzy: nauczyciele nie otrzymali przysługujących im wyrównań, urzędnicy trzynastej pensji.

Czytaj też: Samorządowcy niczym hazardziści. Pożyczają w parabankach na kilkadziesiąt procent

Nie udało się też na czas, czyli do końca stycznia, uchwalić budżetu na 2014 r., bo nie było z czego pokryć niezbędnych wydatków bieżących bez naruszenia wymaganych wskaźników.


Rządzący Koniecpolem od 20 lat Józef Kałuża w lutym przekonywał, że wszystko przez dziennikarzy: - Po tym, co pisali o mnie przed referendum, nie mogę znaleźć banku, który dałby Koniecpolowi kredyt - uznał burmistrz.

Rok temu grupa śmiałków - bo burmistrza boją się w Koniecpolu prawie wszyscy - zorganizowała referendum w sprawie jego odwołania. Radnych też chcieli odwołać, ponieważ godzą się na pomysły burmistrza. Do urn poszło wprawdzie ponad 25 proc. (więcej niż w Częstochowie podczas referendum przeciw Tadeuszowi Wronie), ale by referendum było ważne, frekwencja musiała wynieść ponad 31 proc. Burmistrz i rada rządzą więc dalej.

Nie wiadomo jednak, jak długo, bo prezes RIO wystąpił z wnioskiem o zawieszenie organów gminy Koniecpol. - Ma wątpliwości, czy w tej sytuacji władze Koniecpola są w stanie zapewnić, że gmina będzie wypełniać swoje ustawowe zadania - informuje naczelnik Agata Syguda z wydziału informacji, analiz i szkoleń RIO.

Sytuacja Koniecpola wciąż jest bardzo trudna. - Gdy do końca stycznia nie udało się uchwalić budżetu, wezwaliśmy władze Koniecpola do przygotowania planu naprawczego dla gminy - wylicza Cer. - Zatwierdziliśmy program, choć z uwagami. Na jego podstawie powstał jednak budżet, ze wszystkimi obostrzeniami, które obowiązują samorząd podczas realizacji programu naprawczego.

A to oznacza, że Koniecpol może wydawać tylko na to, co absolutnie niezbędne. Nie może m.in. prowadzić żadnej inwestycji, za którą płaciłby z kredytu, nie może udzielać poręczeń ani ustanowić funduszu sołeckiego, o którego przeznaczeniu decydują bezpośrednio mieszkańcy...

A mieszkańcy miasta mówią złośliwie, że nazwa Koniecpol to skrót od określenia "Koniec Polski", nawiązując do tego, że miasto się nie rozwija i ma wysokie bezrobocie, co w dużej mierze spowodowało zamknięcie największego w regionie pracodawcy, Koniecpol-skich Zakładów Płyt Pilśniowych.

RIO wyliczyło, że długi Koniecpola na koniec ubiegłego roku to blisko 15 mln zł, a zobowiązania wymagalne, czyli takie, które powinien natychmiast spłacić - prawie 3 mln zł. Koniecpol chce sobie poradzić dzięki kredytowi w wysokości ponad 6,9 mln zł z budżetu państwa. Na razie wniosek o taki kredyt został odrzucony.

- Proponowaliśmy za słabe cięcia w oświacie - twierdzi burmistrz Kałuża. - Teraz wniosek poprawiliśmy i czekamy na odpowiedź. Na pokrycie najważniejszych zobowiązań wystarczyłoby nam 3,7 mln zł, ale wystąpiliśmy o więcej, żeby spłacić najbardziej kosztowne kredyty i ulżyć gminie.

Kałuża twierdzi, że o wniosku o zarząd komisaryczny pierwsze słyszy, choć wniosek wyszedł z RIO w Katowicach ostatniego dnia maja. Teraz ocenia go wojewoda, potem trafi do Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, a dopiero potem do premiera, który podejmuje ostateczną decyzję. Czasu jest niedużo, bo do wyborów niespełna pół roku.

- Od wszystkiego można się odwoływać - mówi tymczasem Józef Kałuża. - Od wyroku śmierci także. Być może z takiej możliwości skorzystamy - zapowiada.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Proszę komentatorów o troszkę refleksji, bo populizm weźmie górę...Co do stanu finansów miasta, to proste że powinno się rozliczyć radę miasta, skarbnika i wójta...gdzie był organ nadzorczy? Z tego artykułu wynika, że gospodarka się zmieniała, ale mentalność zarządzających niestety nie...jeśli jest ...inaczej to artykuł nie odzwierciedla tego stanu. Pozostałe kwestie to przepisy prawne tworzone przez parlament i każdy poseł ,,ZA" ma w tym udział a skutki odczuwają samorządy. rozwiń

PWC, 2014-07-03 08:48:00 odpowiedz

-- to już omawiała nauka na sympozjum ,w 1996r, upadek i bankructwo miast ,państw ,, kończą się zasoby naturalne energia coraz droższa i bez polskiej wiedzy świat wróci do średniowiecza ,,, brak umiejętności zarządzania środkami przez samorządy , nie mają wiedzy ,rozdają koncernom które nie płac...a podatków i skutki ,dla nas będą tragiczne , , ,, ,,, rozwiń

STANISŁAW, 2014-06-30 14:49:56 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE