Miejskie spółki toną w długach

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 17-12-2010
  • drukuj
Firmy wodociągowe, kanalizacyjne i komunikacyjne zadłużają się na potęgę – w grę wchodzą miliardy złotych. Nie widać tego w budżetach samorządów.
Miejskie spółki toną w długach

Najbardziej zadłużone są warszawskie spółki komunalne. Jeszcze w połowie roku ich zobowiązania wynosiły 1,1 mld zł, do końca roku mają jednak wzrosnąć aż do 3 mld zł. W Krakowie skala jest mniejsza, ale także znaczna – alarmuje „Rzeczpospolita”.

Zadłużenie kredytowe spółek z Krakowskiego Holdingu Komunalnego wyniosło w 2008 r. ok. 310 mln, w 2009 r. – ok. 420 mln zł. Do końca tego roku może wzrosnąć do ponad 600 mln zł. Z kolei radomskie spółki zwiększą w tym roku swój dług o co najmniej 40 mln zł, do 210 mln zł.

Kredyty zaciągają też mniejsze samorządy. Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Żorach na inwestycję współfinansowaną z Unii Europejskiej musiało pożyczyć ponad 70 mln zł, a Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej w Nowej Soli – ponad 30 mln zł.

Zdaniem ekspertów zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie ze strony samorządowych spółek komunalnych i samorządów wynika z dostępności funduszy Unii Europejskiej. Gminy mogłyby wziąć na siebie koszty inwestycji, ale same są zadłużone po uszy, a ograniczają je ustawowe limity.

Co ciekawe, długów spółek komunalnych nie widać ani w budżetach samorządów, ani w ich poziomie zadłużenia, ponieważ nie są to jednostki finansów publicznych. Kwoty długów miast i spółek często są podobne. Jak donoszą media, dług gdańskich firm wyniesie w tym roku 1,2 mld zł, a miasta – 920 mln zł. Podobnie we Wrocławiu – 940 mln zł wobec 780 mln zł. Nietypowo w Gliwicach – miasto jest winne 8 mln zł, jego spółki – ponad 100 mln zł.

Czy taki poziom zadłużenia jest niebezpieczny? Zdaniem Andrzeja Porawskiego, dyrektora biura Związku Miast Polskich, finanse kontrolują banki. Jeśli przedsiębiorstwo nie ma wystarczająco dobrej kondycji finansowej, po prostu nie dostanie pożyczki.

Ile w sumie długów mają samorządowe spółki komunalne, nikt nie wie. Są to na pewno spore kwoty. W latach 2008 – 2010 tylko przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne i śmieciowe podpisały umowy o unijne dotacje, do których muszą dołożyć 7 mld zł wkładu własnego.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w latach 2008 – 2010 wypłacił samorządowym spółkom ok. 2,6 mld zł pożyczek. Mogą się one zadłużać jeszcze w wojewódzkich funduszach i bankach komercyjnych – pisze „Rzeczpospolita”.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Aż po same uszy tona w długach spółki.Tylko się modlić żeby przyszło zamrożenie płatności !?Pół biedy jak to są spółki komunalne...

Jozin, 2010-12-20 12:02:11 odpowiedz

Jaki jest okres zwroty takich typowych kredytow infrastrukturalnych ?
To moze byc najwazniejsze pytanie przed nastepnymi wyborami.

autoidea, 2010-12-17 14:44:27 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE