Mieszkaniec Niemiec bliżej odzyskania ziemi nad jeziorem w Olsztynie

Mieszkający w Niemczech Jan Józef Bolewski jest coraz bliżej odzyskania działki nad jeziorem Krzywym w Olsztynie. Sąd postanowił o nabyciu przez niego spadku po rodzicach - ta decyzja jest jedną z ostatnich potrzebnych, by go wpisać do księgi wieczystej działki.
Mieszkaniec Niemiec bliżej odzyskania ziemi nad jeziorem w Olsztynie

Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził już, że ma on prawo do gruntu w Olsztynie. Obecna decyzja sądu oznacza więc, że Bolewskiemu do odzyskania działki potrzebna będzie już tylko jedna, formalna decyzja - o wpisaniu go do księgi wieczystej. Wtedy stanie się on faktycznym posiadaczem terenu nad jeziorem i będzie mógł decydować o jego przeznaczeniu. Sprawę o wpisanie go do księgi wieczystej Bolewski zresztą już dawno wniósł, ale z powodu braku decyzji o nabyciu spadku w 2007 roku została ona zawieszona.

Rzecznik prasowa Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Agnieszka Żegarska poinformowała we czwartek PAP, że dzięki ostatniemu postanowieniu sądu zawieszona sprawa o wpis do księgi wieczystej może być teraz kontynuowana.

Wszystkie inne sprawy potrzebne do odzyskania gruntu (m.in. związaną z przywróceniem obywatelstwa polskiego czy unieważnieniem decyzji komunalizacyjnej) Bolewski już wygrał. Kilka miesięcy temu Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że ma on prawo do gruntu, o który się ubiega. Ta decyzja ostatecznie wyczerpała możliwości gminy Olsztyn walczącej o utrzymanie terenu (gmina bezskutecznie chciała go utrzymać przez zasiedzenie).

Czytraj też: Chcą rekompensaty za pozostawioną ziemię

W wydanym postanowieniu spadkowym, na które czekał Bolewski sąd stwierdził, iż w całości przejął on spadek po rodzicach, którzy wyjechali do Niemiec i tam zmarli w 1997 i 2004 roku. Sąd w swoim postanowieniu zaznaczył, że dotyczy to "majątku położonego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w skład którego wchodzi udział w gospodarstwie rolnym". Chodzi tu o 24 ha gospodarstwo położone nad jeziorem Krzywym w Olsztynie. Grunt ten jest teraz we władaniu miasta - znajdują się tam m.in. las miejski i tereny rekreacyjno-sportowe. Bolewski domaga się zwrotu tego terenu.

Bolewski ma podwójne obywatelstwo - polskie i niemieckie. W ostatnim sporze z gminą Olsztyn Bolewski ewidencyjną wartość parceli oszacował na 600 tys. zł. Po po korzystnym dla niego orzeczeniu NSA nie chciał PAP powiedzieć, jakie ma plany względem nieruchomości.

Prezydent Olsztyna po decyzji NSA mówił PAP, że miasto będzie chciało zaproponować Bolewskiemu inny teren.

Jan Józef Bolewski mieszka w Niemczech od 1978 roku. Wyjechał wraz z rodzicami, a po ich wyjeździe nieruchomość przejął Skarb Państwa. W 1992 roku w wyniku komunalizacji parcelę przejęła gmina Olsztyn. To ona jest wpisana do księgi wieczystej, z zastrzeżeniem, że nie może dysponować terenem do czasu rozstrzygnięcia sporu sądowego.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Zgoda na zwrot, ale po zapłaceniu przez Niemców wszystkich odszkodowań za zniszczenia spowodowane przez zachodnich sąsiadów na terenach Polski.

zatroskany, 2014-06-27 19:13:11 odpowiedz

Jeaszcze trochę i Krzyżacy zgłoszą się po Malbork. Nasze prawo to jedna wielka paranoja. Trudno, było- minęło, jedni byli skrzywdzeni finansowo inni fixycznie lub psychicznie. Takie były prawa historii, czy się to nam podoba czy nie. Moi rodzice starcili majątek na wschodzie i tak na to patrzyli. W... Łodzi dziesiątki jeżeli nie setki kamienic stoją i rozsypują się, bo w każdej chwili może zgłosic się "własciciel". Za kilka lat w centrum miasta zostaną po nich tylko parcele zarosnięte zielskiem, bo po taką parcelę też będzie mógł sie zgłosić "spadkobierca". rozwiń

Bogdan, 2014-06-26 19:16:06 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE