Miller: powrót do 49 województw jest zasadny

Powrót do podziału administracyjnego Polski na 49 województw jest zasadny ze względu na potrzebę równomiernego rozwoju kraju i ograniczenia zbędnych dysproporcji - powiedział przewodniczący SLD Leszek Miller we wtorek w Koszalinie (Zachodniopomorskie).
Miller: powrót do 49 województw jest zasadny

Pomysł powrotu do zniesionych w 1998 r. struktur administracyjnych w ramach projektu "Polska x 49" szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej przedstawił na konferencji prasowej w Koszalinie, który wskutek tamtej reformy utracił status województwa.

Jak mówił, "Polska od wielu lat rozwija się według koncepcji metropolitalnej, tworzenia kilku wielkich centrów wojewódzkich, czy ponadwojewódzkich, z widoczną szkodą dla mniejszych środowisk. Zwłaszcza tych, które przed reformą były siedzibą władz wojewódzkich".

 Czytaj też: Obecny podział na 16 województw powoduje degradację mniejszych ośrodków?

 Według Millera taki sposób rozwoju doprowadził do dwóch niepokojących zjawisk: rosnących dysproporcji w położeniu wielu polskich rodzin ("przybywa majętnych, ale jeszcze szybciej i tych, którzy schodzą poniżej progu gwarantującego godne życie") i coraz silniejszego zróżnicowania regionalnego.

"Uważam, że podtrzymywanie tej tendencji zagraża spoistości kraju i będzie przeciwdziałać harmonijnemu rozwojowi. Stąd pomysł, by wrócić do 49 województw" - wyjaśnił Miller.

Przewodniczący SLD podał, że w 1997 r., kiedy funkcjonowało 49 województw, koszty administracji wynosiły ok. 470 mln zł. Obecnie, po uwzględnieniu inflacji, jest to - jak mówił - 760-780 mln zł.

Miller dodał, że powrót do podziału kraju na 49 województw nie powinien generować dodatkowych kosztów i zostałby przeprowadzony w ramach obecnych wydatków na administrację.

Nowe województwa mogłyby być dwustopniowymi regionami samorządowymi - ta kwestia, jak zaznaczył, jest do dyskusji - w których urząd wojewody sprawowałby głównie funkcje kontrolne i odpowiadał za zarządzanie kryzysowe.

Nowy podział kraju, według Millera, mógłby zacząć funkcjonować w latach 2017-2018. Lider SLD podkreślił, że nie jest do tego potrzeba zmiana konstytucji. Nie powinno być również problemów z podziałem unijnych pieniędzy z budżetu na lata 2014-2020, gdyż środki te nie są przekazywane jednorazowo, tylko w transzach, więc można przygotować się do ich innego podziału na regiony.

Miller pytany o przygotowania SLD do wyborów do Parlamentu Europejskiego, powiedział, że cała grupa dotychczasowych europarlamentarzystów Sojuszu będzie ubiegać się o reelekcję. Decyzja o listach w poszczególnych okręgach ma zapaść 2 lutego na Radzie Krajowej SLD. Miller dodał, że utrzymanie 6 mandatów w PE to minimum, jakie Sojusz chce osiągnąć.

W Parlamencie Europejskim SLD reprezentują: Bogusław Liberadzki, Lidia Geringer de Oedenberg, Wojciech Olejniczak, Joanna Senyszyn, Janusz Zemke i Adam Gierek z Unii Pracy. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.