Ministerstwo Środowiska: Nowe prawo wodne uchroni nas przed powodziami

• Nowa ustawa prawo wodne ma wychodzić naprzeciw kwestiom bezpieczeństwa przeciwpowodziowego.
• Zdaniem Ministerstwa Środowiska funkcjonujące dotąd rozbicie kompetencyjne nie pomaga w sprawnym zarządzaniu infrastrukturą wodną.
• Nowe prawo wodne będzie realizowało zadania dające Polakom bezpieczeństwo przeciwpowodziowe – zapewnia resort.
Ministerstwo Środowiska: Nowe prawo wodne uchroni nas przed powodziami
Dla czteroosobowej rodziny wzrost opłat za wodę może wynieść około 2,5 zł miesięcznie - mówi Szweda-Lewandowski. (fot. mos.gov.pl)

W świetle niepokojących zjawisk pogodowych, które ostatnio miały miejsce m.in. w Żywcu, Trójmieście czy Jaśle, Ministerstwo Środowiska przypomina, że projekt nowego prawa wodnego ma zabezpieczać kwestie związane z powodziami. Jak to możliwe? Projekt ustawy zakłada utworzenie Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie”, które w imieniu Skarbu Państwa będzie zarządzało wszystkimi wodami publicznymi. To ma z kolei pozwolić na lepsze zarządzanie nie tylko wałami przeciwpowodziowymi, ale także urządzeniami melioracyjnymi.

– Sytuacja hydrologiczna i meteorologiczna pokazuje, że mamy wieloletnie zaniedbania w gospodarce wodnej i w dbaniu o infrastrukturę hydrologiczną – twierdzi rzecznik ministerstwa środowiska Paweł Mucha. – Wiele strategicznych inwestycji hydrotechnicznych nie jest realizowanych w sposób kompleksowy, planowy i długofalowy – dodaje.

Jak poinformowali przedstawiciele ministerstwa środowiska, dzięki nowej ustawie będzie możliwe podjęcie działań, które poprawią stan wód, zmniejszą ryzyko powodziowe i poprawią retencję w skali kraju, co będzie szczególnie istotne w okresach susz i powodzi, jakie występują w Polsce.

Czytaj też: Marszałek Saługa szuka sojuszników, by powstrzymać podwyżki cen

Skomentowali także doniesienia o rzekomych niekontrolowanych podwyżkach cen wody: – Naszym celem nie jest fiskalizm, a proponowane opłaty np. dla niektórych branż są po to, aby zasilać budżet Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie”, które w sposób kompleksowy i długofalowy będzie zarządzało infrastrukturą wodną – dodał Mucha.

Wiceminister Andrzej Szweda-Lewandowski zaznaczył, że nowa instytucja Wody Polskie będzie planowała swój budżet na wiele lat do przodu, a w związku z tym również i inwestycje.

– Obecnie budżet Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej jest planowany z roku na rok, co utrudnia planowanie i realizację wszelkich inwestycji wodnych. Przykładem tu jest stopień wodny Malczyce, którego budowa się ciągnie wiele lat. W związku z tym, aby uniknąć w przyszłości takich problemów jest potrzebna jedna sprawnie działająca organizacja, jeden zarządca, czyli Wody Polskie, który będzie te wszystkie inwestycje prowadził – powiedział wiceminister Szweda-Lewandowski. Dodał również, że Wody Polskie będą docelowo samowystarczalną instytucją, dotacja budżetowa dla tego organu będzie stopniowo wygaszana.

Brakuje współpracy poszczególnych podmiotów

Jak czytamy w komunikacie Ministerstwa Środowiska, budowa obiektów przeciwpowodziowych w Polsce trwała dotychczas latami - od kilku do kilkunastu, w zależności od zakresu i skali przedsięwzięcia. Każde wstrzymanie finansowania przekładało się na lata opóźnień w realizacji inwestycji. Sytuację komplikuje także rozdział kompetencji pomiędzy różne szczeble i organy władzy.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Bob: nie tylko melioracyjnych. Podobno pomysł rozwoju żeglugi śródlądowej, jaki ostatnio się pojawił jest wynikiem lobby cementowego, które z braku zbytu cementu na budowę autostrad wymyśliło betonowanie rzek.

ratio, 2016-10-08 18:30:36 odpowiedz

Mam nadzieję, że urzędnicy nowego tworu będą mądrzejsi i wreszcie skończy się bezsensowne prostowanie i betonowanie rzek,zwłaszcza w górnych ich biegach, bo Zachód już dawno zrozumiał,że to tylko podnosi i zwiększa falę powodziową. A u nas ciągle ważniejszy jest interes firm "melioracyjnych&quo...t;. rozwiń

Bob, 2016-10-07 19:13:17 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU