Mniej osób zdaje egzaminy na prawo jazdy

Do Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego zgłasza się mniej chętnych na egzamin na prawo jazdy według nowych zasad; większość kandydatów nie daje sobie rady z częścią teoretyczną – wynika z informacji zebranych przez PAP w WORD-ach.
Mniej osób zdaje egzaminy na prawo jazdy

19 stycznia weszła w życie nowela ustawy o kierujących pojazdami, która wprowadziła m.in. nowe kategorie prawa jazdy, nowy system egzaminów oraz elektroniczny obieg dokumentów. W związku z koniecznością wprowadzenia nowego systemu komputerowego i przeszkolenia egzaminatorów niektóre z 49 WORD-ów po 19 stycznia przez kilka dni były zamknięte.

Największe zmiany dotyczą części teoretycznej egzaminu na prawo jazdy. By uzyskać prawo jazdy kategorii B, zamiast 18 pytań wylosowanych z puli ok. 500, egzaminowany odpowiada teraz na 32 pytania z puli, która docelowo będzie zawierała 3 tys. pytań. Przyszły kierowca, odpowiadając na pierwsze 20 pytań - ma 20 sekund na przeczytanie każdego z nich i 15 sekund na odpowiedź.

Na przeczytanie i udzielenie odpowiedzi na każde z kolejnych 12 pytań specjalistycznych - 50 sekund. Do pytań i oddanych odpowiedzi nie ma powrotu, nie można ich poprawić. Na każde z pytań można udzielić tylko jednej odpowiedzi. Suma punktów możliwych do uzyskania w części teoretycznej egzaminu wynosi 74. Pozytywny wynik uzyskuje się w przypadku otrzymania co najmniej 68 punktów. Egzamin teoretyczny tak jak dotychczas trwa 25 minut.

W Warszawie, gdzie są trzy WORD-y: na Okęciu, Białołęce i Bemowie - pierwsze egzaminy według nowych zasad odbyły się 24 stycznia. Egzamin teoretyczny zdało ok. 12 proc. osób, które do niego przystąpiły, kilkakrotnie mniej niż przed zmianami. „Kandydaci nie wiedzieli jak ten egzamin będzie wyglądał, uczyli się na starych zasadach. 15 sekund na odpowiedź, nie patrzą na sytuację, która jest prosta. Zakres pytań jest taki sam, jak zakres szkolenia. Jeżeli szkoły przerobią cały zakres, to ludzie zaliczą egzamin" - powiedział PAP dyrektor WORD Warszawa Andrzej Szklarski.

Zgodnie z nowymi zasadami egzaminu kandydaci na kierowców nie mają dostępu do pytań jakie mogą paść podczas egzaminu. Skarżą się, że niektóre pytania są absurdalne dla kierowców aut osobowych - np. ile może wystawać ładunek za tylną klapą ciężarówki. Dyrektor stołecznego WORD wyjaśnił, że jeśli okaże się, że na niektóre pytania zdecydowana większość osób będzie odpowiadała błędnie, to będą one eliminowane z bazy pytań.

W Poznaniu pierwszego dnia egzamin przebiegł pomyślnie dla co piątego zdającego, we wtorek - zdał co dziesiąty. „Te słabe wyniki są spowodowane nieznajomością zasad nowego egzaminu, wpływ ma także przygotowanie w ośrodkach szkolenia kierowców według poprzednio obowiązujących zasad. Prawdziwym testem dla nowego systemu będą egzaminy tych, którzy przygotowywali się według nowych zasad" - powiedział PAP dyrektor WORD w Poznaniu Aleksander Kowalewicz.

W Rzeszowie do egzaminu według nowych zasad przystąpiły 164 osoby, zdało 11. Po raz pierwszy egzamin zgodnie z nowymi wymogami w Tarnobrzegu zostanie przeprowadzony w czwartek, a w Krośnie 12 lutego.

„Główną przyczyną niskiej zdawalności są stare nawyki zdających, kiedy wystarczyło pamięciowo opanować test. Zdają już sobie z tego sprawę ośrodki szkolenia kierowców i zaczynają zmieniać metodykę nauczania. Moim zdaniem, obecnie pytania są łatwiejsze niż wcześniej" - powiedział dyrektor WORD w Rzeszowie Marek Poręba.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU