Mniej sądów, kłopotów nie udało się uniknąć

Przeprowadzona na początku nowego roku reorganizacja 79 sądów rejonowych nie spowodowała istotnych problemów w funkcjonowaniu jednostek sądowych objętych zmianami - ocenia resort sprawiedliwości. Przyznaje zarazem, że w początkowym okresie nie uniknięto kłopotów.
Mniej sądów, kłopotów nie udało się uniknąć

Z początkiem roku 79 najmniejszych sądów rejonowych zostało zniesionych i stało się wydziałami zamiejscowymi większych jednostek. W sądach tych orzekało ponad 550 sędziów - formalnie więc musieli oni zostać przeniesieni do tych większych sądów.

Czytaj też:Rok 2013 bez 79 sądów rejonowych

Reorganizację krytykują środowiska sędziowskie i samorządowe. Przepisy, na podstawie których reforma została dokonana, zaskarżono też do Trybunału Konstytucyjnego.

"Nieliczne zgłoszone utrudnienia dotyczyły: zwiększonego nakładu pracy sekretariatów wydziałów, związanego z koniecznością przeniesienia spraw do nowych repertoriów, zwiększonego nakładu pracy urzędników pionu administracyjnego i finansowego, związanego z przejęciem pracowników, braku szybkiej komunikacji i wydłużenia czasu obiegu dokumentów między sądami znoszonym i przejmującym w zakresie administracji oraz funkcjonowania systemów informatycznych jednostek znoszonej i przejmującej" - czytamy w dokumencie.

Innego zdania jest Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia. Jego rzecznik Bartłomiej Przymusiński ocenił w rozmowie z PAP, że kilka tygodni obowiązywania reformy pokazało, iż nie doprowadziła ona do sprawniejszego rozpoznawania spraw, bo duże sądy wielkomiejskie i tak nie otrzymały żadnego wsparcia kadrowego. "Nigdy nie jest za późno, aby wycofać się ze złych rozwiązań, dlatego uważam, że przywrócenie zlikwidowanych sądów odbyłoby się z korzyścią dla praw obywateli do rzetelnego procesu" - zaznaczył.

Z informacji Iustitii po rozmowach z prezesami zreorganizowanych sądów "wynika ogrom problemów praktycznych związanych z funkcjonowaniem w dwóch miejscowościach jednocześnie, związanych np. z transportem do przewożenia dokumentacji" - powiedział Przymusiński.

Według ministerstwa utrudnienia występowały tylko w momencie łączenia sądów. "Proces ten został już zakończony i obecnie w zdecydowanej większości jednostek sądowych objętych zmianami organizacyjnymi praca przebiega bez zakłóceń. Wymienione utrudnienia zostały zatem wyeliminowane" - stwierdzono. Jak podkreśla Joanna Dębek, naczelnik wydziału komunikacji społecznej i promocji MS, do Wydziału Kadr i Etatyzacji Sądów nie wpłynęły skargi bądź protesty dotyczące przeprowadzonej reorganizacji sądów rejonowych.

Precedensowa w skali kraju była sytuacja reorganizowanego Sądu Rejonowego w Działdowie. Zastąpiono go wydziałami zamiejscowymi Sądu Rejonowego w Mławie (Mazowieckie). Był to jedyny w Polsce przypadek, gdy zmienił się również sąd okręgowy (z Elbląga na Płock) i apelacyjny (z Gdańska na Łódź). Z powodu tej reorganizacji do Sądu Okręgowego w Płocku przekazano już z elbląskiego sądu kilkaset spraw mieszkańców powiatu działdowskiego, w tym wiele będących w toku. Najwięcej - 627 spraw ubezpieczeniowych - trafiło do wydziału pracy i ubezpieczeń społecznych. Rzeczniczka płockiego sądu okręgowego ocenia, że z pewnością wpłynie to na przedłużenie czasu rozpatrywania, bo przybyło kilkaset spraw i żadnego etatu.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE