MRPiPS pracuje nad zmianą organizacji urzędów pracy. Będą cięcia i zwolnienia?

MRPiPS szykuje zmianę w zakresie organizacji urzędów pracy i odpowiada na negatywną opinię powiatów ws. włączenia służb zatrudnienia do administracji rządowej.
MRPiPS pracuje nad zmianą organizacji urzędów pracy. Będą cięcia i zwolnienia?
W resorcie pracy trwają prace analityczne dotyczące ewentualnego wprowadzenia zmian w zakresie organizacji urzędów pracy, w tym zmian dotyczących ich umiejscowienia w strukturze administracji publicznej - przyznaje Stanisław Szwed (fot.MRPiPS)

• Kilkanaście lat funkcjonowania urzędów pracy w podległości rządowo-samorządowej ujawniło zalety, ale też słabości takiego modelu - uważa resort pracy.

• Dlatego też w MRPiPS trwają analizy przed planowaną zmianą w zakresie organizacji urzędów pracy.

• Związek Powiatów Polskich jest przeciwko wyłączeniu urzędów pracy z administracji samorządowej.

• Na konsultacje zmian przyjdzie jeszcze czas. Wiadomo jednak, że jeśli zmiany wejdą w życie, pociągną finansowe i osobowe skutki.

Przypomnijmy, na ostatnim zgromadzeniu ogólnym Związek Powiatów Polskich przyjął stanowisko dotyczące funkcjonowania publicznych służb zatrudnienia. Powiaty sprzeciwiają się zapowiadanym przez Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej zmianom w zakresie włączenia w struktury administracji rządowej powiatowych urzędów pracy.

- Dla skutecznej walki z bezrobociem większe znaczenie miałoby zwiększenie samodzielności działania powiatów, umożliwienie im lepsze dostosowanie ofert do specyfiki lokalnej, w pełni wykorzystując potencjał powiatowych urzędów pracy. Zmiana podporządkowania urzędów pracy w sposób oczywisty jest recentralizacją i powrotem do niesprawnej resortowej rzeczywistości sprzed reformy samorządowej - czytamy w projekcie stanowiska. Związek krytykuje także sposób pracy nad ustawą.

MRPiPS nie kryje rozczarowania takim stanowiskiem starostów.

- Pragnę podkreślić, że planowane zmiany mają na celu tylko i wyłącznie optymalizację zarządzania obsługą rynku pracy, i w żadnym wypadku nie będą prowadziły do ograniczenia szans rozwojowych powiatów. Dlatego też z dużą przykrością odbieram państwa sprzeciw w zakresie ewentualnego włączenia powiatowych urzędów pracy w struktury administracji rządowej – pisze Stanisław Szwed, sekretarz stanu w MRPiPS. 

Decentralizacja nie była dobrym rozwiązaniem?

Jak przypomina Szwed, pod koniec lat dziewięćdziesiątych miała miejsce w Polsce debata na temat decentralizacji zadań rządu, której elementem był również model podporządkowania administracji pracy. W trakcie dyskusji zwyciężyła opcja zmierzająca do przypisania odpowiedzialności za kwestie rynku pracy poszczególnym szczeblom samorządów. Aktualny podział kompetencji opiera się zatem na modelu rządowo- samorządowym.

Urzędy pracy podporządkowane zostały samorządom powiatowym i wojewódzkim, istotną rolę powierzono również wojewodom.

- Kilkanaście lat funkcjonowania tego modelu służb zatrudnienia ujawniło zarówno jego zalety, jak i słabości – kontynuuje wiceminister. - Aktualnie w resorcie pracy trwają prace analityczne dotyczące ewentualnego wprowadzenia zmian w zakresie organizacji urzędów pracy, w tym zmian dotyczących ich umiejscowienia w strukturze administracji publicznej.

Czytaj też: Centralizacja postępuje. Oto, co PiS zabrał i zabierze samorządom

Zmiany są jednak jeszcze w fazie bardzo wstępnego planowania. 

- W obecnej nie jest zatem jeszcze możliwe określenie ostatecznego kształtu przepisów - podkreśla Stanisław Szwed.

Jak zapewnia, po przygotowaniu projektu ustawy wprowadzającej nowe rozwiązania w zakresie rynku pracy, w tym w organizacji urzędów pracy, zgodnie z obowiązującymi przepisami zostanie on poddany procedurze uzgodnień, opiniowania oraz konsultacji publicznych. Wtedy też przedstawiciele powiatów będą mieli okazję odnieść się do zaproponowanych konkretnych rozwiązań. Bowiem wcielenie urzędów pracy do struktur rządowych będzie ze sobą niosło także konsekwencje osobowe i finansowe. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Cytat: "Wiadomo jednak, że jeśli zmiany wejdą w życie, pociągną finansowe i osobowe skutki." Oczywiście, że tak powinno być, tj. duże zmiany osobowe ( duże zwolnienia darmozjadów robiących jakieś tabelki i załatwiający pracę głównie dzieciom swoim, dzieciom swoich znajomych i dzieciom VIP ...). PUP do likwidacji. W to miejsce agencja zatrudnienia ( z konkursu - konkurs co 3 lata ). Wtedy, nagle, będzie i taniej i skuteczniej. rozwiń

PUP do likwidacji, 2017-03-27 19:13:47 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU