Na noweli zamówień publicznych skorzystają samorządy

Mała nowelizacja Prawa zamówień publicznych ma na celu wdrożenie dyrektyw europejskich oraz realizację celów planu na rzecz odpowiedzialnego rozwoju.
Na noweli zamówień publicznych skorzystają samorządy
Według resortu rozwoju nowelizacja Prawa zamówień publicznych usprawni gospodarkę śmieciową. Fot. Pixabay.com

Ustawa ma upowszechnić kryteria pozacenowe w zamówieniach publicznych oraz stosowanie umów o pracę tak, żeby przy zamówieniach był przestrzegany Kodeks pracy.

Nowela będzie m.in. regulować kwestię in house, czyli przepisów, które pozwalają samorządom zlecać spółkom-córkom zadania z wolnej ręki. W praktyce chodzi przede wszystkim o to, by gminy mogły powierzać swoim spółkom komunalnym np. wywóz nieczystości.

Czytaj też: Protest przeciw zleceniom in house trafi do wicepremiera i marszałka sejmu

– Nowe przepisy przede wszystkim uporządkują prawo w tym zakresie i spowodują, że in house'y będą funkcjonować w systemie zamówień publicznych, w związku z tym będzie można ocenić skutki funkcjonowania tych przepisów, np. za rok, za dwa lata – uważa wiceminister rozwoju Mariusz Haładyj.

Jego zdaniem dziś nie wiemy dokładnie, jaka jest skala stosowania tej formuły, a poszczególne strony dyskusji dysponują własnymi szacunkami w tej sprawie.

Pytany o opinie, że wpisanie tej zasady do ustawy, to swoisty „koń trojański”, Haładyj odpowiedział, że in house funkcjonuje już dziś – na podstawie orzecznictwa sądów.

Czytaj też: Gorąca dyskusja o in house nadal trwa

– Projekt porządkuje ten obszar, starając się wyważyć kluczowe racje podnoszone przez poszczególne strony tej debaty. Chodzi o określenie warunków stosowania tej zasady i stąd w tym zakresie nie nastąpiło wierne przeniesienie rozwiązań, na jakie pozwala dyrektywa – tłumaczył Mariusz Haładyj.

Dyrektywa pozwala in house wyłączyć w ogóle z systemu zamówień publicznych.

– W naszym projekcie in house ma być udzielany z wolnej ręki, czyli będzie funkcjonował w ramach systemu. Będzie można np. zaskarżyć zastosowanie takiego trybu, będzie informacja na temat zamiaru zastosowania trybu in house w danej sprawie. Będzie to więc podlegało zarówno formalnej, jak i społecznej kontroli, by zapobiec ewentualnym nadużyciom – uważa Mariusz Haładyj.

Według niego podmioty realizujące in house będą w bardzo ograniczonym stopniu mogły konkurować na wolnym rynku z innymi podmiotami.

– Nie ma też możliwości, by w podmiotach korzystających z in house był kapitał prywatny. Wyjątki od tej reguły to partnerstwo publiczno-prywatne i akcjonariat pracowniczy – mówi wiceminister Mariusz Haładyj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Dlaczego nikt nie mówi o tym, że przed zmianą systemu spółki komunalne działały na rynku obok prywatnych przedsiębiorstw? Wtedy mogły "zmieścić" się na rynku wszystkie, a teraz nagle prywatne muszą paść? A ile małych spółek komunalnych zlikwidowano po wprowadzeniu obowiązkowych przetargów ...i ilu ludzi zwolniono? rozwiń

malina, 2016-04-20 08:30:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU