Nadzór tylko dla starosty

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 12-01-2011
  • drukuj
Starosta nie może przekazać osobom trzecim uprawnień nadzorczych z zakresu pomocy społecznej.

Nawet potrzeba natychmiastowego uzdrowienia sytuacji w placówce podległej staroście nie uprawnia do powierzenia kontroli specjalistom spoza administracji powiatu orzekł Naczelny Sąd Administracyjny – informuje „Rzeczpospolita”.

Taka nadzwyczajna sytuacja zaistniała, zdaniem starosty poznańskiego, w Domu Dziecka w Kórniku-Bninie. Zarząd powiatu zlecił trzem specjalistom sporządzenie raportu zbiorczego mającego zdiagnozować jej przyczyny oraz opracowanie programu naprawczego. Uzyskali też oni dostęp do dokumentacji prowadzonej w domu dziecka.

Zbiorczy raport został przedstawiony staroście oraz wykorzystany jako materiał dowodowy w postępowaniu sądowym o rozwiązanie stosunku pracy z Bożeną M., dyrektorką placówki (przywróconą zresztą do pracy wyrokiem Sądu Okręgowego w Poznaniu).

Właśnie Bożena M. złożyła do generalnego inspektora ochrony danych osobowych skargę na przetwarzanie przez osoby nieupoważnione jej danych, w tym tzw. danych wrażliwych zawartych w dokumentacji pracowniczej.

GIODO uznał jednak działanie starosty za usankcjonowane art. 23 ust. 1 pkt 2 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych. Przepis ten zezwala na przetwarzanie danych, gdy jest to niezbędne do skorzystania z uprawnienia lub do spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa, a także do wykonania określonych prawem zadań niezbędnych dla dobra publicznego.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał skargę Bożeny M. za uzasadnioną i uchylił decyzję GIODO.

Zgodnie z ustawą o pomocy społecznej starosta, przy wsparciu powiatowego centrum pomocy rodzinie, sprawuje nadzór nad szeregiem placówek. Czynności nadzorcze mogą być wykonywane tylko przez właściwe organy administracji państwowej i samorządowej bądź przez ich aparat urzędniczy, jeżeli zezwalają na to przepisy kompetencyjne.

Zakres kompetencji ekspertów wskazuje, że były to czynności kontrolne, których nie mogli wykonywać specjaliści spoza administracji powiatu. Również art. 31 ustawy o ochronie danych osobowych nie może mieć zastosowania do czynności zastrzeżonych do wyłącznej kompetencji organów administracji publicznej.

W skardze kasacyjnej GIODO zakwestionował ten wyrok, zarzucając błędną interpretację art. 23 ust. 1 pkt 2 i 4 oraz art. 31 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie danych osobowych. NSA podzielił jednak ocenę WSA i oddalił skargę kasacyjną – pisze „Rzeczpospolita”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE