Najbogatsze i najbiedniejsze województwa w Polsce

249,44 złotych - tyle wynosi w skali roku różnica per capita między najbogatszym a najbiedniejszym województwem w Polsce. W przypadku lidera zestawienia zaskoczenia nie ma. To Mazowsze. Kto znalazł się na drugim końcu listy?
Najbogatsze i najbiedniejsze województwa w Polsce
Na Mazowszu dochód podatkowy per capita wynosi 324,90 zł (fot. pixabay.com)

Ministerstwo Finansów opublikowało w czwartek (2.11) wskaźniki dochodów podatkowych w przeliczeniu na jednego mieszkańca dla województw na 2018 r. Jak informuje, podstawą służącą do wyliczania tych prognoz są dane o dochodach podatkowych gmin za 2016 r. (według stanu na 30 czerwca 2017 r.).

Rekordzista jest jeden - od lat ten sam. Z pewnością nikogo nie zaskoczy. To województwo mazowieckie, gdzie dochód podatkowy per capita wynosi 324,90 zł. Warto podkreślić, że ani jednemu województwu nawet nie udało się zbliżyć do tej kwoty. 

Na drugim miejscu wśród najzamożniejszych województw znalazło się województwo wielkopolskie. Tam wpływy z podatków na jednego mieszkańca wyniosły 188,57 zł. W pierwszej trójce znajdziemy jeszcze Dolny Śląsk, gdzie wskaźnik dochodów podatkowych na jednego mieszkańca wyniósł 186,02 zł. 

źródło: mf.gov.pl
źródło: mf.gov.pl

Dalej w wojewódzkim zestawieniu znalazło się pomorskie, gdzie podatki na głowę wyniosły 154,01 zł, śląskie z kwotą 146,86 zł oraz województwo łódzkie - 139.06 zł. O kilka groszy mniej - 139,01 zł - wyniósł wskaźniki dochodów podatkowych na 1 mieszkańca w woj. małopolskim. 

Wartości powyżej 100 zł odnotowano jeszcze w woj. kujawsko-pomorskim, gdzie wpływy z podatków wyniosły 124,57 zł na osobę, woj. opolskie z kwotą 114,77, woj. lubuskie, z wynikiem 114,47 zł oraz zachodniopomorskie - 108,53 zł. 

Pozostałym pięciu województwom nie udało się przekroczyć trzycyfrowego progu. Najbiedniejszym województwem okazało się świętokrzyskie. Podstawowy dochód podatkowy na jednego mieszkańca wyniósł tam 75,46 zł. Różnica między nim a Mazowszem to aż 249,44 zł. 

78,77 zł - tyle wynosi dochodów podatkowych per capita w woj. lubelskim. Z kolei w woj. podlaskim wskaźnik wynosi 80,91 zł. Nieco lepiej jest na Warmii i Mazurach - 81,57 zł. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

To jest dowód na to, że niektóre województwa powinny dostać autonomię i samodzielnie kształtować swoje warunki. W obecnym układzie Warszawa ustawia wszystko pod siebie i blokuje, albo zwyczajnie zaniedbuje tych, którzy jej nie interesują. Warszawa wysysa Polskę.

Ruch Autonomii Pomorza , 2017-11-10 14:02:47 odpowiedz

Do Stanisława: Państwo tutaj nie ma nic do tego, to są podatki, a nie wydatki. Bogactwo bierze się z tego, że każda duża zagraniczna firma, a czasami i polska ma siedzibę i jest zarejestrowana w Warszawie (biuro), a fabrykę (zakład) prowadzi na prowincji. Na miejscu płaci tylko podatek od nieruchomo...ści dla gminy i PIT od wynagrodzeń pracowników fabryki, a podatek dochodowy od działalności CIT w miejscu rejestracji (np. Warszawie), chyba że w raju podatkowym (nie płaci). Innymi słowy Warszawa, a co za tym idzie woj. mazowieckie "wysysa" z reszty kraju podatki. Nie mówię o podatku od nieruchomości w Warszawie buduje się jeszcze więcej biur, dla jeszcze większej liczby firm, które niczego nie produkują w stolicy.... rozwiń

Kris, 2017-11-08 08:25:33 odpowiedz

Nie dziwi mnie wcale, że Mazowieckie należy do najbogatszych województw w kraju a szczególnie jego "pępek" tj. Warszawa. W województwie tym inwestowane są ogromne środki krajowe ale i europejskie, chyba ok.50 % środków. Jak by państwo prowadziło sprawiedliwą politykę i inwestowało proporcj...onalnie np. do liczby ludności województwa to nie było by takich dysproporcji w rozwoju województw. A tak tworzą się w Polsce "wyspy dobrobytu" i obszary nędzy. rozwiń

Stanisław, 2017-11-07 13:41:27 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU