Nie ma metropolitalnej euforii

Pierwsze związki metropolitalne mogą powstać już w połowie przyszłego roku. Ale wysypu nie będzie.
Nie ma metropolitalnej euforii
Niektóre aglomeracje już kilka tygodni temu zaczęły sondować, ile sąsiadujących z nimi samorządów będzie chciało podjąć współpracę. Fot. Pixabay.com

Miasta wolą się skupić na przygotowaniach do nowej perspektywy unijnej – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Czytaj też: Które metropolie są prawdziwymi lokomotywami

Prezydent podpisał już ustawę o związkach metropolitalnych, których głównych celem będzie organizacja transportu zbiorowego na swoim obszarze i wprowadzanie wspólnego biletu obowiązującego ponad granicami administracyjnymi gmin.

Do tej pory miasta i gminy mogły wprowadzać wspólne bilety komunikacyjne (np. dla osób dojeżdżających z ościennych gmin) tylko na zasadzie dwustronnych porozumień lub związków celowych. Niestety, wiele z nich zrywano.

Czytaj też: Metropolie nie mogą zagrażać mniejszym ośrodkom

Niektóre aglomeracje już kilka tygodni temu zaczęły sondować, ile sąsiadujących z nimi samorządów będzie chciało podjąć współpracę. Obecnie najbardziej zdeterminowane są Warszawa, Gdańsk i Bydgoszcz.

Jednak nie wszystkie samorządy palą się do powoływania związków. Część z nich w pierwszej kolejności koncentruje swoją działalność na pozyskaniu funduszy europejskich z nowego rozdania na lata 2014-2020. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU