Nie tylko słodkie słowa o samorządach. Komorowski, Buzek, Frankiewicz, Dutkiewicz, Protas, Olszewski i Węgrzyn

  • Piotr Toborek
  • 06-03-2015
  • drukuj
Podczas uroczystej sesji Kongresu XXV-lecia Samorządu Terytorialnego w Polsce padło wiele wzniosłych słów, ale samorządowcy nie omieszkali upomnieć się o powrót do głównych filarów reformy – swobody w podejmowaniu decyzji przez gminy, powiaty i województwa. Prezydent Komorowski też widzi potrzebę reformy.
Nie tylko słodkie słowa o samorządach. Komorowski, Buzek, Frankiewicz, Dutkiewicz, Protas, Olszewski i Węgrzyn
Konieczna jest dalsze decentralizacja finansów publicznych zwłaszcza na poziomie województw (Kongres XXV-lecia Samorządu Terytorialnego, fot.poznan.pl)

Nie ma wolności bez samorządności – mówił prezydent Bronisław Komorowski gość honorowy Kongresu. – I ta samorządność ma pomniki w każdej gminie, są to drogi, mosty, szkoły.

Do Poznania gdzie spotkali się samorządowcy z całej Polski przyjechali także ministrowie Maria Wasiak i Andrzej Halicki, Jerzy Buzek, senatorowie i posłowie.

Spotkanie rozpoczął Jerzy Buzek, który mówił o początkach samorządności w Polsce: - Jej korzenie leżą w ruchu Solidarności, już w 1981 roku upominaliśmy się o powstanie niezależnego samorządu, to był jeden z postulatów tego wielkiego polskiego zrywu społecznego.

- Nasze samorządy wyjątkowo dobrze zdały egzamin i to nie są słowa mówione z okazji święta – dodał Buzek.

Były premier mówił także o tym, że mimo sukcesów samorządność ma i słabe strony i potrzebna są jej reformy:

- Konieczna jest dalsze decentralizacja finansów publicznych zwłaszcza na poziomie województw. Wiele obaw budzi stan zagospodarowania przestrzennego. Dobre plany to największy gwarant powstawania nowych inwestycji – wyliczał Buzek.

Zdaniem byłego premiera słabe punkty samorządności to także współpraca między samorządami. - Tu jest sporo do zrobienia i to jest działanie, które trzeba podjąć – mówił.

- Samorządy są materialnym, sprawczym, decyzyjnym ucieleśnieniem idei solidarności. Samorządy tak jak Solidarność są symbolem sukcesu naszej ojczyzny – zakończył Jerzy Buzek.

Samorządowcy okazali się bardzo pragmatyczni i w swoich wystąpieniach nie uciekali od trudnych tematów.

Pragnę jeszcze raz zaapelować do rządu o zdjęcie z gmin finansowego kagańca jakim jest słynny art. 243 ustawy o finansach publicznych – mówił Wojciech Długoborski prezes Unii Miasteczek Polskich. Taka sztuczna kontrola nie wytrzyma próby czasu, a obawa o to, że samorządy przejedzą pieniądze nie jest usprawiedliwieniem dla takiej kontroli. Od kontrolowania lokalnych samorządowców jest demokratyczny mechanizm wyborów.

Prezes Związku Gmin Wiejskich Marek Olszewski mówił: - Takie święto nie jest miejscem do narzekania, ale zaapelują o to, żebyśmy byli traktowani jak partnerzy. Na wsi toczy się prawdziwe życie, rzeczywistość wiejska nie jest kabaretowa. Obszary wiejskie muszą się rozwijać i nie mogą być pomijane.

Krótko albo bardzo stanowczo wypowiedział się nowy prezes Związku Miast Polskich Zygmunt Frankiewicz: - Doszliśmy do momentu gdy zmiany są konieczne. Musimy wrócić do pierwotnej idei samorządności, bo przez 25 lat odchodziliśmy powoli od tych głównych założeń reformy z 1990 roku. Doszło do tego, że nie tylko mówi się co mamy robić, ale i jak mamy robić, ilu pracowników ma się tym zajmować. Tu jesteśmy już blisko karykatury idei samorządności. Apeluję i proszę o powrót do klauzule generalnych.

Ludwik Węgrzyn, prezes Związku Powiatów Polskich przypomniał, że państwo to nie tylko rząd, ale i samorząd: - Dla obywatela państwo to jedność. Dlatego nie można zrzucać obowiązków na samorządy, bo jeśli te nie są w stanie ich spełnić wpływa na ocenę całej władzy.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pogłębianie decentralizacji to wzmacnianie sołectwa. Sołtys powinien mieć prawa radnego. Siłą samorządności są dobrze zorganizowane, aktywne poszczególne wsie, w których działają organizacje pozarządowe z osobowością prawną. Każda wieś powinna mieć własne stowarzyszenie z osobowością prawną. Dzięki ...temu będzie mogła mieć własność wiejską. rozwiń

A.Koza, 2015-03-10 04:45:48 odpowiedz

Tak,tak,przyjechała wierchuszka,nasi władcy przyspawani do stołów od wielu lat. Kamaryla.
Pogadali,pogadali i odjechali,czy zaproszeni byli autentyczni właściciele Polski czyli Obywatele,organizacje pozarządowe,stowarzyszenia. Oj oderwali się władcy od mieszkańców. Czy to mają być samorządy?.
... Zle to wszystko się skończy!!Sami Swoi.
rozwiń

REALISTA, 2015-03-09 16:05:45 odpowiedz

WIDZENIA!!
Na spotkanie przyjechali Ci co reformę spaprali,
duch swój utrzymali, bo czują, że to się zawali,
Pan Buzek oznajmił, że to sukces solidarności,
który podzielił i skłócił regionalne społeczności.
Kopacz widzi większą swobodę samorzą
...dności,
co by znaczyło, ze się unika odpowiedzialności
albo umiejętnie umacnia republikańskie dążenia,
zamiast ukrócić widzimisię i przerwać marzenia,
a morał:elita i zaplecze mają te same widzenia,
a wyborca głosując niech im powie do widzenia!!
rozwiń

Chełmianin N, 2015-03-07 11:12:34 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE