Nie wszystkie wydatki w SSE wolne od podatku

Wydatki w specjalnej strefie ekonomicznej muszą być niezbędne dla prowadzonej w niej inwestycji, żeby można było je zaliczyć do "kosztów kwalifikowanych" i zwolnić z podatku - orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Nie wszystkie wydatki w SSE wolne od podatku

Spółka, której sprawy rozstrzygał Naczelny Sąd Administracyjny, działa na terenie Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej i prowadzi działalność produkcyjną, handlową i usługową.

Firma wybudowała hale produkcyjne, kupiła potrzebne maszyny i urządzenia; chciała też wybudować na terenie SSE przyzakładową stołówkę i centrum szkoleniowe. Firma spytała Izbę Skarbową w Poznaniu, czy będzie mogła zaliczyć wydatki na budowę stołówki pracowniczej i centrum szkoleniowego na terenie SSE do tzw. "kosztów kwalifikowanych", które - zgodnie z ustawą o CIT - są zwolnione od podatku.

Zgodnie z ustawą o CIT, z podatku zwolnione są dochody z działalności gospodarczej prowadzonej na terenie SSE na podstawie zezwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej na terenie danej strefy. Z rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, do "kosztów kwalifikowanych", podlegających zwolnieniu z CIT, należą wydatki spółek, poniesione w związku z realizacją inwestycji na terenie specjalnej strefy ekonomicznej, w trakcie obowiązywania zezwolenia na prowadzenie tam działalności gospodarczej.

Zdaniem Spółki, wydatki na budowę stołówki i centrum szkoleniowego na terenie specjalnej strefy ekonomicznej, będą mogły zostać zaliczone do "kosztów kwalifikowanych", bo ich wybudowanie będzie stanowić rozbudowę zakładu produkcyjnego przedsiębiorstwa na terenie SSE. Firma twierdziła też, że wydatki te są konieczne, bo stołówka zapewni większy komfort pracy pracowników, a co za tym idzie - wydajność spółki. Centrum szkoleniowe natomiast - jak podkreślała firma - będzie szkolić dla niej kadry.

Izba Skarbowa w Poznaniu uznała jednak, że przedsiębiorstwo nie ma racji. Zdaniem izby - zwolniony z CIT w specjalnej strefie ekonomicznej jest tylko dochód z działalności gospodarczej, określonej w zezwoleniu na prowadzenie działalności. Izba podkreśliła, że spółka miała zezwolenie na działalność produkcyjną, usługową i handlową, a nie na działalność gastronomiczną (prowadzenie stołówki), ani działalność szkoleniową. Dlatego - jak argumentowała izba - wydatki na te rodzaje działalności firmy nie są wydatkami, które można uznać za "koszty kwalifikowane" i zwolnić od podatku.

Spółka zaskarżyła interpretacje izby do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, a ten przyznał jej rację. Jak podkreślił WSA, zarówno budowa stołówki, jak i centrum szkoleniowego jest związana z działalnością gospodarczą firmy, bo mają one służyć zaspokajaniu jej potrzeb socjalnych i kadrowych, a więc wydatki na nie będą "kosztami kwalifikowanymi" i będą zwolnione z CIT.

Izba skarbowa zaskarżyła rozstrzygnięcie łódzkiego sądu do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a ten przyznał jej we wtorek rację (sygn. II FSK 2462/11, sygn. II FSK 2463/11).

Sędzia Tomasz Zborzyński - uzasadniając wyrok - stwierdził, że wydatki inwestycyjne muszą być poniesione po uzyskaniu zezwolenia na prowadzenie działalności w SSE i pozostawać w związku z realizacją inwestycji, żeby można je było uznać za "koszty kwalifikowane". Sędzia podkreślił, że wydatki te muszą być niezbędne dla działalności określonej w zezwoleniu. Zborzyński zaznaczył, że choć budowa stołówki i centrum szkoleniowego są ekonomicznie związane z działalnością firmy na terenie SSE, to nie są wydatkami niezbędnymi, bo może ona działać bez stołówki i bez centrum.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE