Nieszczęsna ustawa

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 11-05-2011
  • drukuj
Samorządowcy krytykują ustawę o wspieraniu rodziny i opiece zastępczej, bo na nowe zadania gminy i powiaty muszą znaleźć pieniądze we własnych budżetach.
Nieszczęsna ustawa

Opinia strony samorządowej o tej ustawy była negatywna. Zdaniem Mariusza Poznańskiego, prezesa Związku Gmin Wiejskich, wejście jej w życie będzie oznaczało zbudowanie nowej struktury administracyjnej od szczebla centralnego po gminy obok już istniejących ośrodków pomocy społecznej i powiatowych centrów pomocy rodzinie – pisze „Rzeczpospolita”.

Czytaj też: Zmiany w prawie dotyczącym rodzin

W ocenie skutków regulacji wskazano wzrost wydatków budżetu państwa o 34,52 mln zł z przeznaczeniem na wsparcie tworzenia stanowiska asystenta i koordynatora rodziny oraz organizacji szkoleń dla kandydatów na rodziny zastępcze i osoby prowadzące rodzinne domy dziecka.

Podobnego wyliczenia zabrakło dla strony samorządowej. Tymczasem, jak ocenia Związek Powiatów Polskich, realizacja ustawy będzie wymagała zaangażowania 2-3 mld zł, co jest sprzeczne ze stanowiskiem ministra finansów, dążącego za wszelką cenę do ograniczenia wydatków w jednostkach samorządowych.

Strona rządowa nie wskazała źródeł finansowania nowych zadań, choć zgodnie z art. 167 Konstytucji RP zmiany w zakresie zadań i kompetencji jednostek samorządu terytorialnego następują wraz z odpowiednimi zmianami w podziale dochodów publicznych.

Tymczasem nowe zadania będą wymagały zatrudnienia 50 tys. asystentów rodzinnych i kilku tysięcy koordynatorów rodzinnej pieczy zastępczej (jeden na 20 rodzin zastępczych lub rodzinnych domów dziecka).

Zdaniem prezesa Poznańskiego najgorsze jest to, że NIK się nie przejmuje opinią samorządowców i czują oni, że ich praca w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego przestała się liczyć – podaje „Rzeczpospolita”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Po prostu nalezy glupie i niesprawiedliwe ustawy zaczac ignorowac.

Horror 77, 2011-05-11 09:35:47 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE