Niewiarowski: fundusz sołecki także dla miast...

Fundusz sołecki aktywizuje mieszkańców wsi, buduje kapitał społeczny, w tym umiejętność współpracy, pomaga wyłaniać liderów - przekonuje Ireneusz Niewiarowski senator PO i prezes Krajowego Stowarzyszenia Sołtysów. Wskazuje na potrzebę podobnego rozwiązania odnośnie miast.
Niewiarowski: fundusz sołecki także dla miast...
W czwartek, po tym gdy Senat nie wprowadził żadnych poprawek, do podpisu prezydenta skierowana została ustawa o funduszu sołeckim, która m.in. zwiększa wysokość zwrotu pieniędzy z budżetu państwa na działania lokalne.

Odnosząc się do sfinalizowania parlamentarnych prac nad ustawą, Niewiarowski oświadczył w czwartek, że "jest to rodzaj święta". "Jesteśmy bardzo zadowoleni, że to rozstrzygnięcie zapadło" - dodał.

Senator zaznaczył przy tym jednak, że fundusz sołecki dotyczy przede wszystkim wsi. Niestety - jak mówił - w miastach osiedla i dzielnice nie mogą korzystać z tego rozwiązania. "Na ten mankament wskazywali podczas prac nad ustawą liczni senatorowie, bo społeczność miejska powinna mieć też mechanizmy, które pomagają jej w realizacji lokalnych przedsięwzięć" - dodał.

Środki z funduszu sołeckiego są przeznaczane na realizację przedsięwzięć służących poprawie warunków życia mieszkańców. Prawo stanowi, że gmina otrzymuje z budżetu państwa zwrot części wydatków wykonanych w ramach tego funduszu.

"Oczywiście, gdy się spojrzy na ustawę, to się widzi, że tam jest ogranicznik zwrotu - 10 razy kwota bazowa będąca ilorazem dochodów zrealizowanych gminy i liczby mieszkańców - więc przy takim np. Ursynowie, gdzie jest 300 tys. ludzi, byłyby to kwoty zwrotu śmiesznie małe. Miasta potrzebują innego rozwiązania" - stwierdził Niewiarowski.

Odnosząc się do zapisów ustawy ocenił, że szczególnie ważnym rozwiązaniem jest zwiększenie wsparcia z budżetu gmin, które fundusz sołecki wprowadziły. Dotychczas - mówił - było to 10, 20 i 30 proc., w zależności od zamożności gminy - im gmina biedniejsza, tym większy zwrot. Teraz będzie to: 20, 30 i 40 proc.

Zwrócił też uwagę na to, że w przeciwieństwie do dotychczasowej ustawy w nowych przepisach działanie funduszu nie ogranicza się do jednego sołectwa. "Jeśli jest taka wola wsi, wówczas może być wspólne działanie: np. utworzenie wspólnego boiska, wspólnej ścieżki rowerowej, co ważne gdy jedno sołectwo jest liczne, a sąsiednie nie" - podkreślił.

Wskazał też m.in. na zmianę, zgodnie z którą, budżet sołecki nie musi być uchwalany co roku, tylko będzie działał permanentnie - chyba, że gmina będzie chciała się wycofać. Natomiast gdy gmina nie zechce uchwalić funduszu, będzie musiała podejmować decyzję w tej sprawie co roku.

Zgodnie z ustawą - zaznaczył Niewiarowski - rady gmin do końca marca będą podejmować "decyzje, czy wprowadzają czy też nie fundusz sołecki - on jest fakultatywny". "(Rady) Mają obowiązek dyskutować i podjąć uchwałę. Do końca września wieś na zebraniu wiejskim podejmuje decyzję, co w następnym roku będzie realizowane w ramach funduszu. W następnym roku zadanie jest realizowane w sołectwie i w następnym - trzecim roku gmina może wystąpić o częściowy zwrot ze strony budżetu państwa" - mówił Niewiarowski.

Wskazał na szereg zalet funduszu. Według niego aktywizuje on mieszkańców w wsi, buduje kapitał społeczny, upowszechnia realizację idei samorządności, wzmacnia instytucje sołectwa, sołtysa i zebrania wiejskiego. Ponadto - mówił Niewiarowski - fundusz pomaga wyłaniać liderów wiejskich. "Buduje też umiejętność współpracy, a trzeba powiedzieć, że naszą narodową skazą jest brak tej umiejętności: zarówno między ludźmi jak i w biznesie, czy w samorządzie lub między szkołami. Ludzie muszą uczyć się współpracy od samych podstaw" - zaznaczył.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.