NIK będzie się mogła odwoływać od decyzji prokuratury?

Wszystkie kluby opowiedziały się w czwartek w Sejmie za projektem ustawy, która pozwoli Najwyższej Izbie Kontroli uzyskiwać od prokuratury uzasadnienia ich decyzji o umarzaniu spraw wnoszonych tam przez NIK, tak aby Izba znała ich podstawy i mogła je zaskarżać.
NIK będzie się mogła odwoływać od decyzji prokuratury?

Poparcie dla projektu nowelizacji kodeksu postępowania karnego w sejmowej debacie wyrazili posłowie PO, PiS, TR, PSL, SLD i SP. Niektórzy posłowie zauważyli przy tej okazji, że zła jest praktyka zbyt częstych nowelizacji kodeksów karnych i postulowali zmianę tej praktyki.

W przekonaniu sejmowej komisji ds. kontroli państwowej, która przygotowała ten projekt nowelizacji procedury karnej, zmiana pozwoli lepiej współpracować NIK i prokuraturze. Komisja, jak i obecny prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski wielokrotnie wskazywali, że za mało zawiadomień NIK do prokuratury kończy się wszczęciem śledztwa, a jeszcze mniej - wniesieniem aktu oskarżenia.

Dlatego komisja proponuje zapisanie, że w przypadku, gdy zawiadomienie o przestępstwie złoży inspektor pracy lub NIK, to instytucje te będą mogły zwrócić się o pisemne uzasadnienie tej decyzji, by ewentualnie móc odwołać się od odmowy wszczęcia dochodzenia lub umorzenia sprawy. Do tej pory NIK, jako organ kontrolujący prawidłowość wydawania publicznych pieniędzy, nie zawsze mógł się odwoływać od procesowych decyzji prokuratur.

Działo się tak w sprawach, w których nie stwierdzano szkody w mieniu, a przedmiotem badania było np. sfałszowanie dokumentów, poświadczenie nieprawdy czy też prowadzenie ksiąg rachunkowych wbrew przepisom ustawy lub podawanie w księgach nierzetelnych danych lub też samowole budowlane. Nowelizacja ma umożliwić poddanie kontroli sądu większej liczby decyzji prokuratury, które nie zawsze są przekonujące.

Zenon Durka (PO) poparł projekt. Podkreślił, że to komisja kontroli państwowej dostrzegła potrzebę wprowadzenia takiej zmiany.

"Nowelizacja wydaje się słuszna i nawet rozsądna" - ocenił Bartosz Kownacki (PiS). Zarazem skrytykował sposób uchwalania prawa i przypomniał, że w obecnej kadencji Sejmu już 11 razy nowelizowano kpk. "A podstawowa zasada prawa to jego jasność, przejrzystość, niezmienność i stałość" - podkreślał.

Michał Kabaciński (TR) poparł projekt. "Jesteśmy za tym, aby do tej zmiany doszło" - oświadczył.

Za nowelizacją zagłosuje też klub PSL - powiedział Józef Zych. Zgadzając się z posłem Kownackim w jego ocenie procesu legislacyjnego, Zych wyraził nadzieję, że może czas już, aby Sejm uchwalił ustawę o zasadach tworzenia prawa. Podobnie uznała Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska (SLD).

Według Beaty Kempy nowelizacja zapewni lepszą ochronę interesu publicznego i podda pełniejszej kontroli decyzje wydawane przez prokuratury. Powtórzyła ona postulat jej partii, by nadać NIK uprawnienia oskarżycieli w sprawach, w których kontrola Izby wykaże nieprawidłowości.

Z zastrzeżeniami posłów Kownackiego i Zycha zgodził się na koniec debaty wiceminister sprawiedliwości Jerzy Kozdroń. "Tak łatwo się zmienia kodeksy, a przecież powinno się je zmieniać bardzo rzadko, tylko wtedy, gdy to niezbędne" - mówił. Zaapelował do posłów, aby podjęli prace nad zmianą regulaminu Sejmu, która ograniczy możliwości zbyt częstych nowelizacji ważnych ustaw. Zadania ma się podjąć Józef Zych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU