NIK o zadłużeniu w parabankach: Samorządy naginają przepisy

• Coraz więcej samorządów decyduje się na kosztowne finansowanie w tzw. parabankach ponosząc znacznie większe koszty niż w przypadku tradycyjnych kredytów bankowych - wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.
• Jednocześnie NIK stoi na stanowisku, że nie jest konieczne zamykanie samorządom dostępu do pozabankowych instytucji finansowych, należy jednak wzmocnić mechanizmy zapobiegające niekontrolowanemu wzrostowi zadłużenia.
NIK o zadłużeniu w parabankach: Samorządy naginają przepisy
Z kontroli wynika, że poniesione łączne koszty całkowite operacji niestandardowych przewyższały średnio o blisko 23 proc. koszty referencyjnego kredytu bankowego (fot.pixabay)

"Samorządy korzystały z operacji finansowych innych niż kredyty i pożyczki bankowe oraz emisja obligacji, ponieważ ich sytuacja finansowa często uniemożliwiała uzyskanie tradycyjnego finansowania bankowego. Operacje te pozwalały na obejście mechanizmów ostrożnościowych i pozyskanie środków na projekty unijne lub kontynuowanie rozpoczętych projektów inwestycyjnych. Jednak bardzo często korzystanie z usług tzw. parabanków wiązało się z ponoszeniem przez samorządy kosztów istotnie przewyższających koszty rynkowe i prowadziło do nadmiernego zadłużania, a w skrajnych wypadkach - do tzw. pętli zadłużania" - napisała Najwyższa Izba Kontroli (NIK).

Czytaj też: Samorząd powinien dwa razy obejrzeć każdą złotówkę nim ją wyda

Założenie rośnie, a regulacji brak

Według Izby presja na wykorzystywanie usług tzw. parabanków może ulec zwiększeniu, co często jest związane z potrzebą pozyskania środków na współfinansowanie projektów realizowanych z wykorzystaniem środków europejskich oraz kontynuowania rozpoczętych projektów inwestycyjnych.

"Dlatego konieczne jest wprowadzenie mechanizmów zabezpieczających samorządy przed niekontrolowanym zadłużaniem" - podkreśla Izba. Jej zdaniem samorządom grozi "niekontrolowane pogorszenie sytuacji finansowej".

NIK podkreśla, że korzystanie z pożyczek w parabankach nie tylko wiąże się z wyższymi kosztami takiego sposobu finansowania, ale pociąga też za sobą możliwość nadmiernego zadłużania.

"Wynika to z faktu, że operacje te nie zawsze są przedstawiane w ewidencji księgowej i sprawozdawczości, pomimo że powinny być wykazywane jako zadłużenie z tytułu operacji mających cechy kredytu i pożyczki. Dzięki temu możliwe jest ukrycie faktycznych obciążeń związanych z zadłużeniem samorządów, a także nieuwzględnianie ich we wskaźnikach ostrożnościowych określonych w ustawie o finansach publicznych, które mają służyć ograniczeniu przyrostu zadłużenia samorządów. Występowanie takich zjawisk ma negatywny wpływ na jawność i przejrzystość finansów publicznych" - uważa NIK. Izba zaznaczyła, że brak dyscypliny finansowej i utrata zdolności kredytowej samorządów wyklucza w zasadzie dostęp do tańszego finansowania przez banki.

Izba podkreśla, że wykorzystywanie operacji niestandardowych, takich jak umowy leasingu zwrotnego, umowy sprzedaży zwrotnej nieruchomości, różnego rodzaju umowy, w tym umowy nienazwane, powodujące restrukturyzację zadłużenia, tj. np. cesja wierzytelności, subrogacja, forfaiting, factoring, a ponadto płatność ratalna, finansowanie kapitałowe spółek komunalnych (dopłaty do kapitału) nie jest uregulowane w ustawie o finansach publicznych. Definicje tych operacji zawarte są w innych przepisach prawa - Kodeksie cywilnym, ustawie o rachunkowości, prawie podatkowym itp.

Ogólne koszty wyższe niż kredyt

Według NIK korzystanie z pozabankowych operacji finansowych w dziewięciu samorządach wiązało się z koniecznością ponoszenia kosztów istotnie przewyższających koszty rynkowe i zostało przez Izbę ocenione negatywnie. Z kontroli wynika, że poniesione łączne koszty całkowite operacji niestandardowych przewyższały średnio o blisko 23 proc. koszty referencyjnego kredytu bankowego na warunkach rynkowych. W poszczególnych jednostkach różnice te wynosiły od 13 do nawet 70 proc.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do sprawny samorząd 1.8: Przedstawiona koncepcja jest ciekawą propozycją zewnętrznego finansowania zwrotnego. Wątpliwości jednak budzi fakt, czy możliwe jest szybkie wprowadzenie takich rozwiązań prawnych w życie? Po drugie, czy w gminach mieszkańcy mają tyle oszczędności?

obywatel gminy, 2016-10-21 10:28:43 odpowiedz

Zanim przejdę do opisu rozwiązania finansowania gmin/miast, przedstawię wstępne własne tezy: 1. Finanse gmin to 80% sukcesu jst, zatem sprawa najważniejsza. 2. Promuje się w organach władzy samorządowej, państwowej i europejskiej nieudolnych, bez umiejętności i wiedzy, skłonnych do korupcji ludzi ...by lichwa miała się dobrze. Rozwiązanie problemu finasowania gmin jako jednostek samorządu lokalnego ( województwa i powiaty nie są podmiotami samorządowymi pomimo, że prawo w Polsce daje im taki status- są one do likwidacji) jest proste, korzystne dla samorządu i obywateli. Zasady finansowania jednostek samorządu gminnego. 1. Finasowanie wydatków gmin może pochodzić z kredytów (parabanki nie udzielają kredytów), pożyczek bankowych i instytucji państwowych lub samorządowych, obligacji komunalnych oraz obligacji na okaziciela emitowane bezpośrednio przez gminę w formie skryptu dłużnego zwanej dalej OBLIGACJĄ GMINNĄ kierowaną wyłącznie do osób fizycznych. 2. Obligacja gminna jest wydawana w formie dokumentu (skryptu dłużnego) na okaziciela, w której jest informacja: wartość długu, termin wykupu, wysokość oprocentowania i termin płatności odsetek. OBLIGACJE GMINNE są wydawane i rejestrowane w gminie, ta czynność może być powierzona za opłatą miejscowemu Bankowi Spółdzielczemu. 3. Emisja obligacji gminnej (w odróżnieniu od obligacji komunalnych) nie wymaga żadnych prospektów emisyjnych czy specjalnych informacji. Gmina jest osobą prawną za której długi odpowiada Skarb Państwa- zatem pierwsza grupa wiarygodności. 4. Warunkiem podstawowym pozwolenia na emisję obligacji gminnej jest tylko zgoda RIO na wniosek gminy po przeanalizowaniu sytuacji finansowo-majątkowej gminy, wieloletniego planu finansowego i inwestycyjnego oraz przesłuchaniu Wójta/Burmistrza/Prezydent, Skarbnika oraz Osoby wyznaczonej z Rady w sprawach związanej z planami finansowymi i inwestycyjnymi. Brak merytorycznej wiedzy osób z gminy na temat planowanych finansów i inwestycji w gminie uniemożliwi zadłużanie się gminy. Niekompetentni ludzie nie mają prawa decydować o finansach wspólnot lokalnych. 5. Zakaz zawierania gminom umów na wszelkie instrumenty lichwy typu: cesja wierzytelności, subrogacja, forfaiting, factoring, płatność ratalna i inne tego typu umowy nienazwane. Jakie korzyści: Dla obywatela gminy czy gmin okolicznych: wysokie oprocentowanie kapitału na poziomie średnim oprocentowaniu kredytów bankowych bez ryzyka. Ponadto możliwość cesji obligacji poprzez sprzedaż obligacji innemu obywatelowi po zarejestrowaniu transakcji w gminie nadaje skryptowi dłużnemu płynność w obrocie. Dla gminy: - niski koszt oprocentowania w stosunku do usług parabanków -na poziomie bankowym, - brak kosztów prowizji, zabezpieczeń, prospektów emisyjnych i kosztów zewnętrznych obsługi obligacji Natomiast finansowanie pracy urzędników przy obsłudze obligacji i koszty prowizji bankowych specjalnych kont byłby dużo mniejsze niż wyżej wymienione przy kredytach, emisji zwykłych obligacji i finansowania parabankowego - kapitał pozostaje w gminie i u obywateli Usunięcie barier prawnych i administracyjnych dla OBLIGACJI GMINNEJ (tylko dla jednostki samorządu gminnego) pozwoli na pozyskanie ogromnych kwot kapitału od obywateli ( zakaz dla funduszy czy podmiotów osób prawnych lub prowadzących działalność gospodarczą) a jednocześnie bogacenie się obywateli w porównaniu do lokat bankowych. Ale na to nie pozwolą na takie finansowanie gmin/miast wszelkie regulatory (KNFy, UOkIki, Banki centralne, bankierzy, posły i ministry, urzędy regulacyjne, lobby Bochniarzowej czy innych z „rynków finansowych” bo to byłaby niesamowita konkurencja oraz budowa dobrobytu wspólnot samorządowych. rozwiń

sprawny samorząd 1.8, 2016-10-20 14:52:17 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU