NIK: system planowania i zagospodarowania przestrzennego do zmiany

Istniejący system planowania i zagospodarowania przestrzennego nie zapewnia racjonalnego gospodarowania przestrzenią, jako dobrem publicznym. Polska przestrzeń jest źle zarządzana, a chaos i brak ładu przestrzennego negatywnie wpływają na jakość życia mieszkańców – ocenia Najwyższa Izba Kontroli.
NIK: system planowania i zagospodarowania przestrzennego do zmiany
Miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego mają niewielki wpływ na zapewnianie ładu przestrzennego i zrównoważonego rozwoju gmin. (fot.fotolia)

• Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła szereg kontroli oceniających różne etapy planowania i zagospodarowania przestrzennego w gminach.

• NIK wskazuje m.in. na nieprawidłowe umiejscowienie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy w obowiązującym porządku prawnym.

• W ocenie NIK, bezzwłocznie należy podjąć działania prowadzące do zmiany systemu planowania i zagospodarowania przestrzennego w Polsce

- Skutki wadliwie zarządzanej przestrzeni to m.in.: niekontrolowana urbanizacja, lokowanie inwestycji na obszarach zagrożonych powodzią, brak pełnej ochrony zabytków przyrody, dewastacja ładu przestrzennego oraz niska ocena atrakcyjności polskich miast dla inwestorów – pisze NIK w raporcie „System gospodarowania przestrzenią gminy jako dobrem publicznym”.

NIK wskazuje m.in. na nieprawidłowe umiejscowienie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy w obowiązującym porządku prawnym (nie jest ono aktem prawa miejscowego).

Ustalenia zawarte w tym dokumencie, wiążą organy gminy jedynie na etapie sporządzania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, które obecnie pokrywają zaledwie ok. 30 proc. powierzchni kraju. Studium nie stanowi także podstawy prawnej przy wydawaniu decyzji administracyjnych o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu.

Jak podkreśla Izba, w praktyce studium uwarunkowań nie pełni funkcji narzędzia kształtowania polityki przestrzennej na terenie gminy. Co za tym idzie wyznaczone kierunki i zasady funkcjonowania podmiotów w przestrzeni publicznej faktycznie mają niewielkie zastosowania.

Lokalna polityka przestrzenna kuleje

- Założenia lokalnej polityki przestrzennej gmin nie są wdrażane ze względu na niewielką powierzchnię gmin objętą miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego (MPZP). W przypadku braku MPZP, podstawą gospodarowania przestrzenią stają się decyzje administracyjne, które nie muszą być zgodne z ustaleniami Studium, co skutkuje powstawaniem chaosu przestrzennego.

W konsekwencji na obszarach nieobjętych miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, istnieje możliwość realizacji inwestycji niezgodnie z założeniami lokalnej polityki i struktury przestrzennej gminy (przykładem może tu być lokalizacja budowa farm wiatrowych) – napisano w raporcie.

Zdaniem kontrolerów dokumenty określające politykę przestrzenną gmin są często nieaktualne i niekompletne, co znacznie ogranicza ich rolę w systemie gospodarowania przestrzenią, a także ma negatywny wpływ na zapewnienie bezpieczeństwa inwestycji lokalizowanych na terenach zagrożonych powodzią.

Kontrole NIK wykazały, że w wielu gminach funkcjonowały Studia opracowane i uchwalone na podstawie nieobowiązującej ustawy z 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym. Studia nie zawierały również aktualnych informacji o terenie, w szczególności dotyczyło to występowania powodzi, co ma istotne znaczenie dla decyzji podejmowanych przez przyszłych inwestorów.

Kontrola przeprowadzona w 24 gminach w największym stopniu dotkniętych powodzią z 2010 roku, wykazała, że w opracowanych przez gminy Studiach jedynie niecałe 10 proc. powierzchni gmin określono jako tereny zagrożone powodzią. Co więcej w Studiach 1/3 zbadanych gmin nie wprowadzono żadnych zapisów zobowiązujących do stosowania zakazu lub ograniczenia lokalizacji obiektów budowlanych oraz nie określono warunków technicznych po spełnieniu, których będzie możliwa bezpieczna lokalizacja inwestycji na terenach zagrożonych powodzią.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Kiedyś rządził PZPR, z wiadomym skutkiem, a teraz pieniądze w zdemoralizowanym społeczeństwie? Więcej partii nie znaczy lepiej? Jak tę patologię ograniczać?

w.potega@neostrada.pl, 2017-04-19 14:24:59 odpowiedz

Do Prof. Glass: coś w tym jest - chaos i brak ładu jest w każdej dziedzinie co krok...

smutne to..., 2017-04-19 07:54:58 odpowiedz

Do eugeniusz: doskonale nazwane "tzw politycy" a ja mam pytanie Co robi Izba Inżynierów Budownictwa i SAP w tej materii?

Edward, 2017-04-18 19:33:59 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU