Nowa reguła zahamuje rozwój regionów

Radni sejmiku województwa lubelskiego obawiają się, że planowana nowa reguła wydatkowa, która ogranicza deficyt samorządów, zahamuje rozwój regionów wschodnich. Chcą wyłączenia z tej reguły pięciu wschodnich województw Polski.
Nowa reguła zahamuje rozwój regionów

Radni przyjęli w poniedziałek na sesji jednogłośnie stanowisko, w którym zwracają się z apelem do opinii publicznej, władz krajowych, parlamentarzystów, samorządowców Polski wschodniej o współpracę "w celu zablokowania zabójczych dla naszej (wschodniej) części kraju zmian w samorządowych finansach".

Zgodnie z regułą wydatkową dla samorządów, zawartą w projekcie opublikowanym w połowie grudnia przez resort finansów, deficyt jednostek samorządu terytorialnego w 2012 r. nie będzie mógł być wyższy niż 10 mld zł; w 2013 r. limit ten zaplanowano w wysokości 9 mld zł, a począwszy od 2014 r. będzie to 8 mld zł.

Ministerstwo zapowiedziało w ostatni czwartek, że za ok. dwa tygodnie będzie gotowy nowy, zmieniony projekt tej nowelizacji.

Inicjatorami stanowiska lubelskiego sejmiku byli radni PiS. Powołali się na symulacje Krajowej Rady Regionalnych Izb Obrachunkowych, z których wynika, że skutki proponowanej reguły wydatkowej najbardziej odczują województwa Polski wschodniej: świętokrzyskie, lubelskie, podkarpackie, podlaskie, warmińsko-mazurskie. Deficyty samorządów w tych województwach musiałyby być obniżone o ponad 50 proc.

- Problem dotyczy województw objętych programem Rozwój Polski Wschodniej, zaadresowanym do tych regionów, które mają cywilizacyjne, infrastrukturalne zapóźnienia - powiedział szef klubu radnych PiS w lubelskim sejmiku Andrzej Pruszkowski.

Jego zdaniem nowa reguła zahamuje rozwój tych regionów.

- Będziemy patrzeć jak odjeżdżają szybkim autem te województwa, które dziś są w lepszej sytuacji niż my, a naszą trzeszczącą furmankę będzie się powstrzymywało przed tym, aby nabrała właściwej prędkości - dodał Pruszkowski.

Dlatego radni postulują o wyłączenie spod planowanej reguły jednostek samorządowych z terenu pięciu województw, objętych programem Rozwój Polski Wschodniej i realizujących różne inwestycje współfinansowane z dotacji unijnych.

Prezydent Lublina Krzysztof Żuk, który jest współprzewodniczącym komisji wspólnej rządu i samorządu terytorialnego, uważa jednak, że takie wyłączenie jest niemożliwe i byłoby niedobrym różnicowaniem jednostek samorządu.

- Mechanizm musi być obiektywny i dotyczyć wszystkich. Polska jest jedna, a sytuacja jednostek samorządu terytorialnego w poszczególnych regionach jest bardzo różna - powiedział Żuk dziennikarzom.

Podkreślił, że po różnych spotkaniach i rozmowach organizacji samorządowych z przedstawicielami rządu i Ministerstwa Finansów, projekt ustawy, przedstawiony w grudniu 2011 r., ma być zmodyfikowany.

- Ministerstwo Finansów po dyskusji przyjęło do wiadomości nasze uwagi i wydaje się, że jesteśmy na dobrej drodze do porozumienia - dodał Żuk.

Samorządy oczekują - tłumaczył Żuk - że ewentualne limity deficytu będą na takim poziomie, aby jednostki, które realizują inwestycje w oparciu o środki unijne, mogły je nadal prowadzić. Ponadto nowe reguły - według samorządowców - nie powinny obowiązywać od 2012 r., tylko od 2013 r.

Żuk zaznaczył, że lata 2012 i 2013 będą okresem najwyższego zaangażowania samorządów w inwestycje z udziałem środków z UE.

- Wprowadzenie restrykcyjnych zasad ograniczania wydatków inwestycyjnych oznacza ryzyko niewykorzystania środków europejskich. To spowolni rozwój lokalny i regionalny, ale i zmniejszy wpływy do budżetu państwa z tytułu realizacji inwestycji - chodzi np. o VAT, podatek dochodowy. Wprowadzenie tych zasad generuje więcej ryzyk i niekorzyści niż korzyści - tłumaczył Żuk.

Posiedzenie komisji wspólnej rządu i samorządu terytorialnego w sprawie nowego projektu nowelizacji ustawy o finansach publicznych zaplanowano na 22 lutego br.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE