Nowe dowody osobiste to sposób, by nie stracić funduszy unijnych?

Od 1 marca będą wydawane nowe dowody osobiste. Szykuje się także elektroniczna rewolucja w urzędach stanu cywilnego. Eksperci zarzucają, że niektóre zmiany są pozbawione sensu, pozwalają jedynie zagospodarować unijne fundusze.
Nowe dowody osobiste to sposób, by nie stracić funduszy unijnych?
fot. msw.gov.pl

Oprócz nowego blankietu dowodów zmiany przewidują elektroniczny rejestr aktów urodzeń, małżeństw i zgonów wyjaśnia Małgorzata Woźniak z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

- Obywatel będzie mógł iść do dowolnego urzędu stanu cywilnego i poprosić o odpis aktu urodzenia. Dzisiaj musi udać się tam gdzie ten akt został sporządzony – wyjaśnia rozmówczyni.

- Termin wprowadzenia zmian został przełożony, bo system i urzędy nie były dostatecznie przygotowane. Akty muszą być wprowadzone do system z papierowych ksiąg. To oznacza, że trzeba wprowadzić prawie 38 milionów aktów. A więc skala tego przedsięwzięcia jest olbrzymia. Zdecydowaliśmy się na przesunięcie o dwa miesiące tego terminu ponieważ ustaliliśmy że jeszcze potrzebujemy czas na testy systemu – mówi gość.

- Same samorządy również wracały się do nas z prośbą o więcej czasu – dodaje.

Bałagan w administracji

Tymczasem Piotr Wołejko ekspert pracodawców RP ocenia, że z informatyzacją administracji cały czas mamy pod górkę.

- Coraz więcej jest przesłanek, które skłaniają do stwierdzenia, że nikt nie panuje w naszym kraju nad informatyzacją administracji i elektronizacją kontaktów pomiędzy obywatelami, a urzędami. Przełożenie tergo terminu tylko o dwa miesiące wydaje się bardzo wątpliwe. Spodziewam się, że ten termin będzie ponownie przełożony. Może lepiej byłoby od razu przełożyć go o pół roku, niż potem tłumaczyć się. To źle świadczy o naszej administracji – uważa specjalista.

Nowy dowód osobisty różni się od starego

Od 1 marca wnioski o wydanie dowodu osobistego będzie można składać w dowolnej gminie na terenie całego kraju albo przez internet. - W nowym dokumencie nie będzie już adresu zameldowania, rysopisu, ani własnoręcznego podpisu. Natomiast będzie informacja o polskim obywatelstwie. Będzie to dokument także lepiej zabezpieczony – mówi przedstawicielka ministerstwa.

… za mało?

Ale jak mówi Piotr Wołejko mieliśmy mieć dowody osobiste z chipem i podpisem elektronicznym.

- Większość różnych platform czy systemów dotyczących e-administracji jest w jakiś sposób współfinansowania z funduszy unijnych. W tej chwili walczymy rozpaczliwie, żeby nam te pieniądze nie przepadły, żebyśmy się zmieścili w terminie. Już pal licho co uda nam się zrobić, ale żeby pieniądze nie przepadły – zarzuca ekspert. - W przypadku dowodu osobistego fakt, że tam nie będzie ani chipa, ani podpisu elektronicznego sprawia, że cała wymiana jest pozbawiona sensu. Poczekałbym na moment kiedy będziemy mogli wprowadzić do tego kawałka plastiku jakieś elementy, które sprawią, że to będzie po części choć inteligentny dokument – mówi. 

Zmiany wchodzące w życie 1 marca wprowadzą też możliwość zawierania ślubu po za urzędem stanu cywilnego oraz nadawania dzieciom imion obcego pochodzenia.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ciekawe w jaki sposób urzędnik dowodów ma otrzymać wniosek drogą elektroniczną skoro System Rejestrów Państwowych, na którym będzie pracował nie ma dostępu do internetu. To samo dotyczy otrzymywania i przesyłania odpisów aktów stanu cywilnego z programu ŹRÓDEŁKO nie można (tworzymy plik pdf - ale o...k tylko co z nim dalej zrobić skoro komputer nie ma mieć dostępu do neta ba nawet zabronione jest przenoszenie danych z pomocą pendrive. Komputer na którym zainstalowano SRP powinien mieć zablokowane gniazda. Co z programami antywirusowymi, ewentualną potrzebą aktualizacji systemu itd. itd.. O samym programie nie wspomną bo gorszego gniota nie ma. Niby uruchomiono wersję produkcyjną czyli docelową na łączach dedykowanych ale po pierwsze jeszcze nie udało się nam zainstalować tego łącza na wszystkich wymaganych komputerach no bo trzeba by odłączyć pracowników z już obsługiwanych programów - a co przez 3 tygodnie odsyłam klientów do domu bo ŹRÓDŁO jeszcze nie działa, a do starego oprogramowania już nie mamy dostępu?? Po drugie program produkcyjny tak szumnie nazywany obecnie posiada tylko możliwość nadawania ról w programie możliwości pracy brak (ba nawet nie uda nam się sprawdzić czy na prawdę poprawiono wszystkie zgłaszane przez nas błędy). Część funkcjonalności której do tej pory nie mieliśmy w wersji szkoleniowej miała być właśnie uruchomiona w wersji produkcyjnej. A część stwierdzono, że nie jest potrzeba w dobie komputerów urzędnik wprowadzający dane do systemu będzie ręcznie wklepywał to samo nazwisko występujące w akcie nawet do 6 razy. rozwiń

Kierownik USC, 2015-02-05 08:09:26 odpowiedz

Moim wielkim marzeniem jest, by ktoś w rządzie przetarł oczy i krytycznie spojrzał na proponowane zmiany, które nic dobrego nie przyniosą przede wszystkim obywatelom i zakończył ten bałagan w sposób definitywny, dając przestrzeń na przemyślaną informatyzację administracji. Ale mam też malutkie marze...nie, aby nie wrzucać wszystkich pracowników administracji w tym również samorządowej do jednego worka z "urzędnikami ministerstw". To właśnie wieloletnia praca tysięcy pracowników urzędów stanu cywilnego polegająca na tworzeniu baz danych (miliony aktów wprowadzone do lokalnych systemów) została opluta i wyrzucona w błoto przez rządzących. 20 lat mojej pracy ma mniejsze znaczenie dla władz niż kilka miesięcy pracy nad nowym niefunkcjonalnym systemem tworzonym przez kilkanaście osób. To mój autorytet legnie w gruzach, a nie rządu, który w wywiadach w prasie i w telewizji wychwala nowy system, a winą za jego złe działanie obarcza samorządy. Zwykły obywatel nie ma dostępu do forum pracowników USC, gdzie zgłaszane są błędy w aplikacji. Gdyby miał taki dostęp, miałby pełny obraz tego, co się dzieje. Niektóre błędy zgłaszane jeszcze w listopadzie ubiegłego roku nie zostały poprawione. A jest tych błędów zatrważająca liczba. To my, zwykli urzędnicy od kilku miesięcy, siedzimy w pracy po godzinach i poświęcamy ten czas na testowanie nowego systemu, my wyłapujemy i zgłaszamy niedociągnięcia i błędy. I nikt nam za to nie powie nawet dziękuje. Wręcz przeciwnie, obywatel na nas będzie „wieszał psy”, gdy po odpis aktu oraz każde inne zaświadczenie będzie się musiał zgłosić za tydzień lub dwa, podczas gdy dzisiaj otrzymuje go od ręki. Ja osobiście współczuję wszystkim koleżankom i kolegom i sobie również i życzę wszystkim by to rządowe Źródło wyschło zanim zrobi się z niego bagno. Pracownik USC rozwiń

jeszcze jeden samorządowi, 2015-01-28 11:17:19 odpowiedz

tonący chwyta się brzytwy

samorządowiec, 2015-01-09 13:54:52 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU