Nowe kłopoty z fotoradarami

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 01-02-2012
  • drukuj
Skomplikowała się sprawa z masztami z urządzeniami rejestrującymi prędkość na drodze, obsługiwanymi przez straże gminne (miejskie) i Główną Inspekcję Transportu Drogowego.
Nowe kłopoty z fotoradarami
Od 1 lipca 2011 r. obowiązuje przepis, że przed masztem, na którym jest zamontowany fotoradar, musi być znak informujący o nim. Jeśli maszt stoi pusty, znak musi zniknąć – pisze „Rzeczpospolita”.

Czytaj też: Fotoradary tylko zgodnie z przepisami

Straże miejskie w ciągu dnia zmieniają lokalizację urządzeń kilka razy, a przestawienie znaku wymaga wniosku do zarządu dróg i mostów oraz decyzji w sprawie nowej organizacji ruchu.

Czytaj też: Fotoradar jak kura znosząca złote jaja

Inspekcja Transportu Drogowego, która pół roku temu przejęła ściganie drogowych piratów, przygotowuje się do likwidacji pustych masztów. Na wdrożenie nowych przepisów ma trzy lata.

Na drogach całej Polski trwa ustalanie najbardziej niebezpiecznych miejsc. W czerwcu pojawić się ma na nich 300 nowych urządzeń – podaje „Rzeczpospolita”. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU