Nowe Prawo wodne: Ceny wody będą ustalane raz na trzy lata?

Nowe Prawo wodne nie może pociągać za sobą skokowych podwyżek cen wody dla mieszkańców, nie może być też pretekstem do podnoszenia cen za dostarczenie jej Polakom - uważa wiceszef resortu środowiska Mariusz Gajda.
Nowe Prawo wodne: Ceny wody będą ustalane raz na trzy lata?
Zgodnie z obowiązującą obecnie ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków, to firmy wodociągowe ustalają taryfy opłat za wodę (fot. wikipedia.org)

• Zdaniem wiceministra 4-osobowa rodzina zapłaci za wodę ok. 20 groszy więcej rocznie, a nie jak zapowiadają wodociągi - nawet 30-40 zł.

• Gajda poinformował ponadto, że ministerstwo - chcąc przeciwdziałać praktykom wodociągów - zastanawia się nad tym, by ceny za wodę i ścieki były ustalane raz na trzy lata, a nie raz na rok, jak obecnie.

W niedawnej rozmowie Dorota Jakuta, prezes Izby Gospodarczej "Wodociągi Polskie", skupiającej działające w Polsce firmy wodno-kanalizacyjne oceniła, że skala podwyżek cen wody i ścieków na poziomie 30-40 zł rocznie dla czteroosobowej rodziny nastąpi już w momencie wejścia w życie nowego Prawa wodnego, czyli np. od lipca br. Według szefowej IGWP podwyżkę spowoduje m.in. wprowadzenie nowych opłat stałych za pobór wód i za wprowadzanie ścieków do wód lub do ziemi.

Wiceminister środowiska Mariusz Gajda mówi, że to stwierdzenie jest nieuprawnione.

"Zgodnie z naszymi wyliczeniami, zmiana opłat stałych za pobór wody może powodować maksymalną podwyżkę rzędu 20 gr dla czteroosobowej rodziny. Podwyżki rzędu 40 zł mogą pojawić się, kiedy zmianie ulegną tzw. opłaty zmienne, a nie stałe, a nastąpi to dopiero od 2019 r." - wyjaśnił. Resort twierdzi, że maksymalna podwyżka opłat, rzędu 30-40 zł, "powinna się pojawić dopiero za pięć lat".

Wiceszef MŚ przyznał, że nowe Prawo wodne może stanowić pokusę dla przedsiębiorstw wodociągowych do windowania opłat za wodę i ścieki dla mieszkańców. "Rzeczywiście wodociągi mogą wykorzystać tę sytuację, ale nowe Prawo wodne nie daje podstaw do nagłych i skokowych podwyżek. Jeżeli firmy wodociągowe zaczną to robić, powołując się przy tym na ustawę, to nie będzie to niczym uzasadnione" - zaznaczył.

Zgodnie z obowiązującą obecnie ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków, to firmy wodociągowe ustalają taryfy opłat za wodę. Nawet jeśli sprzeciwią się temu lokalne samorządy, to zdanie radnych nie jest wiążące.

Gajda wskazał, że dlatego też nowe przepisy będą przewidywały utworzenie w przyszłości regulatora cen wody. Regulator ma zacząć działać od 2019 roku w ramach "Wód Polskich" - nowej instytucji zarządzającej wodami w Polsce.

"Wody Polskie na poziomie regionów wodnych czy zarządów zlewni będą każdorazowo, dla przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych zatwierdzać taryfy opłat za wodę. Jest to związane z tym, że przedsiębiorstwa te mają różne sytuacje. Na przykład jedni mają mniejsze koszty eksploatacji, inni wyższe" - wyjaśnił Gajda. Wskazał, że docelowo najpierw taryfę przygotują firmy wodno-kanalizacyjne; później trafi ona do gminy, a na końcu analizować ją będą "Wody Polskie", które zatwierdzą ją bądź nie.

Wiceminister przyznał, że obecnie zdarza się, iż firmy wodno-kanalizacyjne szczególnie w dużych miastach osiągają z tytułu opłat za wodę i ścieki wielomilionowe zyski, które są następnie wykorzystywane przez samorządy w dofinansowywaniu różnych działań, niezwiązanych z gospodarką wodną.

"Często pieniądze zarobione przez takie firmy są wykorzystywane przez samorządy do dofinansowywana klubów sportowych czy różnych imprez. Kolejnym paradoksem jest też tłumaczenie podwyżki opłat uzyskaną dotacją z Unii Europejskiej, która w ramach amortyzacji jest traktowana jako środki własne przedsiębiorstwa, mimo iż jest to de facto dotacja-darowizna" - wskazał Gajda.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Są proste wyjścia z sytuacji: 1. Gmina buduje infrastrukturę wod.-kan. wyłącznie z opłat adiacenckich, 2.Gmina nie ma prawa pobierać podatku od budowli, którymi są sieci wod.kan., stacje uzdatniania wody czy oczyszczalnie (większość gmin bierze 2% wartości budowli - uchwalają to rady gmin) 3. ust...alić sztywne stawki amortyzacyjne dla urządzeń wod.-kan. 4. Stosować taryfy strefowe tj. ścieki czy woda pompowane kilka razy są droższe od pompowanych raz rozwiń

janko z zadupia, 2017-05-22 12:59:21 odpowiedz

Mała Słowenia zabezpieczyła swoich obywateli przed kręceniem lodów na ich comiesięcznych opłatach wodociągowych - xebola.wordpress.com/2016/11/26/slowenia-uznala-dostep-do-wody-za-podstawowe-prawo-czlowieka-wprowadzajac-poprawke-do-konstytucji/ - a u nas mimo „dobrej zmiany” - comiesięczne opłaty wo...dociągowe polskich rodzin windują milionowe zyski operatorom kręcenia lodów… portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/gornoslaskie-przedsiebiorstwo-wodociagowe-mniejszosciowi-akcjonariusze-chca-wyplaty-dywidendy,92854.html rozwiń

Trzeba brać przykład, 2017-05-19 21:23:44 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE