Nowe uprawnienia zamawiających niezgodne z Konstytucją?

  • Konrad Opalski, ekspert z kancelarii prawnej Bird&Bird
  • 19-04-2011
  • drukuj
Choć nowelizacja Prawa zamówień publicznych polega na dodaniu zaledwie jednego punktu, to zdaniem ekspertów może zostać uznana za sprzeczną z ustawą zasadniczą i zasadami współżycia społecznego.
Nowe uprawnienia zamawiających niezgodne z Konstytucją?

13 kwietnia 2011 r. Prezydent podpisał uchwaloną przez Sejm 25 lutego 2011 r. ustawę o zmianie ustawy – Prawo zamówień publicznych (p.z.p.). Posłowie, wychodząc z inicjatywą ustawodawczą zaproponowali dodanie do art. 24 ust. 1 punktu o  treści „wykluczanie z udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego wykonawców, z którymi dany zamawiający rozwiązał albo wypowiedział umowę albo od umowy odstąpił z powodu okoliczności, za które wykonawca ponosi odpowiedzialność, jeżeli rozwiązanie albo wypowiedzenie umowy albo odstąpienie od niej nastąpiło w okresie 3 lat przed wszczęciem postępowania, a wartość niezrealizowanego zamówienia wynosi co najmniej 5 % wartości umowy”.

Wielu ekspertów zwracało już uwagę, że dalsze rozszerzanie katalogu przesłanek umożliwiających wykluczenie wykonawcy z udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego może zostać uznane za sprzeczne z Konstytucją i zasadami współżycia społecznego. Co więcej, niezwykle szybki tryb prac nad nowelizacją nie pozwolił na przeprowadzenie gruntownych konsultacji społecznych. Jest to niezrozumiałe, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że swój brak poparcia dla projektu wyraziło publicznie wiele środowisk wskazując na występowanie szeregu zagrożeń.

Co do zasady wyposażenie zamawiających w instrumenty umożliwiające im wykluczanie z postępowań przetargowych nierzetelnych przedsiębiorców jest właściwe. Taką rolę pełnią już właśnie postanowienia art. 24 p.z.p. przed nowelizacją. Jednak wszelkie ograniczenia nakładane na przedsiębiorców muszą być uzasadnione, proporcjonalne i adekwatne.

Dodany w art. 24 ust. 1 pkt 1a) przyznaje zamawiającemu prawo wykluczenia zamawiających, z którymi wcześniej ten zamawiający „rozwiązał albo wypowiedział umowę albo od umowy odstąpił z powodu okoliczności, za które wykonawca ponosi odpowiedzialność”, przy czym takie rozwiązanie nastąpiło w okresie 3 lat przed aktualnie toczącym się postępowaniem, a niezrealizowana wartość zamówienia wynosi co najmniej 5% wartości umowy.

Wykorzystanie tej nowej przesłanki wykluczenia, w odróżnieniu od starych przesłanek, których wystąpienie musi być poświadczone urzędowo lub sądownie, pozostawione jest praktycznie swobodnemu uznaniu wykonawcy.

Wprowadzając do art. 24 ust. 1 p.z.p. pkt 1a) w obecnym brzmieniu ustawodawca nie przewidział sytuacji, w których zamawiający bezpodstawnie i niezgodnie z prawem rozwiązał umowę z wykonawcą bądź od takiej umowy odstąpił. Kwestia oceny zgodności z prawem i zasadności rozwiązania umowy bądź odstąpienia od niej należy do sądów bądź trybunałów arbitrażowych.

Nowe kryterium wykluczenia z postępowania przetargowego może być dyskryminujące wobec podmiotów, które wstąpiły na drogę prawną o stwierdzenie ważności rozwiązania bądź odstąpienia przez zamawiającego od umowy. Interpretując nową regulację literalnie należy stwierdzić, że wykonawca będący z zamawiającym w sporze co do zgodności z prawem, skuteczności czy zasadności rozwiązania lub odstąpienia od umowy nie będzie mógł przez czas trwania postępowania uczestniczyć w przetargach organizowanych przez tego zamawiającego.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

w Polsce wszystko jest możliwe, więc nie powinno to nikogo dziwić.wykonawca który niesłusznie został "skazany" przez zamawiającego i z tego powodu nie może brać udziału w przetargach- to jest kpina, zatem jeżeli wygra w sądzie to złoży kolejny wniosek o odszkodowanie za utracone korzyści i... jak zwykle zapłacą podatnicy. a z całą pewnością zamawiający będą tego "politycznego narzędzia" nadużywać skreślając wykonawców którzy są im "nie na rękę", za to ci którzy będą "na rękę" dostaną wyższe stawki bo zmniejszy się konkurencja i ponownie zapłaci za to podatnik. na rynku zostaną tylko cwaniaczki bo każdy przepis można obejść... :) rozwiń

fajter, 2011-04-28 13:34:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE