• PARTNERZY PORTALU

Marszałek i władze stolicy zgodni: Warszawa straci na podziale Mazowsza. Inne regiony też

• Nowe województwo (bez stolicy) byłoby praktycznie pozbawione dochodów własnych.
• Warszawa straciłaby możliwość pozyskiwania funduszy z UE.
• Region bez Warszawy nie mógłby korzystać z pomocy unijnej.
• Lepiej byłoby podzielić województwo statystycznie.

- Po podziale Mazowsza Warszawa straciłaby możliwość pozyskiwania funduszy z UE, a reszta regionu byłaby skazana na finansowanie z dotacji rządowej i janosikowego - ocenił w czwartek wiceprezydent stolicy Jarosław Jóźwiak.

W ten sposób zastępca Hanny Gronkiewicz-Waltz skomentował wpis marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego na jednym z portali społecznościowych. "Przed nami wyzwanie podziału Mazowsza - z odrębną Warszawą. Mamy świadomość, że w wielu jego miejscach poziom życia jest niezwykle niski" - napisał Kuchciński.

Jednak zdaniem Jóźwiaka na podziale Mazowsza straci całe województwo. "Jest to fatalna informacja, zarówno dla samej Warszawy, jak i dla Mazowsza. To w Warszawie powstaje większość dochodu woj. mazowieckiego, czyli nowe województwo (bez stolicy) byłoby pozbawione praktycznie dochodów własnych, byłoby skazane na finansowanie z dotacji rządowej i janosikowego" - powiedział dziennikarzom Jóźwiak.

Podobnego zdania jest marszałek mazowiecki Adam Struzik.

" Administracyjny podział Mazowsza nie ma najmniejszego sensu. Region w obecnym kształcie tworzy dobrze funkcjonującą jedność. Jesteśmy zdecydowanym liderem rozwoju, co pokazują dane GUS-u i Eurostatu. Mazowsze wytwarza blisko 23 proc. polskiego PKB. Musimy jednak pamiętać, że zdecydowana większość dochodów (blisko 90 proc.) wytwarzana jest przez Warszawę i powiaty ją okalające. Tu znajduje się najwięcej firm, przedsiębiorstw, a duża liczba osób, które pracują w Warszawie mieszka w różnych częściach Mazowsza. Dzięki redystrybucji wypracowywanych przez Warszawę dochodów na całe Mazowsze możliwy jest równomierny rozwój całego regionu. Dzielenie województwa na dwa – jedno superbogate z Warszawą i okolicznymi powiatami oraz resztę zniszczy wypracowaną przez lata symbiozę i doprowadzi do niebezpiecznych skutków. Z jednej strony to superbogate województwo będzie musiało płacić ogromne janosikowe, z drugiej – pozostała część województwa stanie się najbiedniejszym regionem w kraju" – podkreślał marszałek Struzik.

Jóźwiak dodał, że region bez Warszawy nie mógłby korzystać z pomocy unijnej, ponieważ nie byłoby go stać na wkład własny, niezbędny przy pozyskiwaniu wsparcia z UE na inwestycje.

Z drugiej strony - argumentował wiceprezydent stolicy - Warszawa wydzielona jako samodzielne województwo miałaby zamkniętą drogę do funduszy unijnych, ponieważ sama jest na tyle zamożna, że nie byłoby podstawy do występowanie o wsparcie ze strony UE.

"Mogę powołać się na przykład Bratysławy, która została wydzielona wraz z dwoma powiatami ościennymi jako samodzielne województwo już na samym początku wejścia Słowacji do UE. Burmistrz Bratysławy powiedział, że to była fatalna decyzja, która spowodowała, że Bratysława w ogóle praktyczne nie korzystała z pomocy unijnej" - konntynuował Jóźwiak.

W Warszawie dzięki wsparciu ze środków unijnych powstała m.in. II linia metra, kupowane są nowe tramwaje i autobusy czy budowane są bulwary wiślane - wymieniał wiceprezydent.

Ocenił, że podział Mazowsza może być motywowany z powodów czysto politycznych. "Nie wiem, czy to jest cel rządu, żeby sparaliżować Warszawę i pogorszyć standard życia warszawiaków" - powiedział Jóźwiak.

Przypomniał, że województwo na potrzeby pozyskiwania i dystrybucji środków z UE może zostać podzielone statystycznie, a nie administracyjnie.

"Jeżeli ktoś chce rzeczywiście myśleć o równomiernym podziale Mazowsza, to jest przygotowany przez Urząd Statystyczny i złożony w Brukseli podział województwa statystyczny, który pozwoli dla tych biedniejszych obszarów województwa mazowieckiego dać więcej pieniędzy unijnych, Warszawie mniej, ale mimo wszystko Warszawa nadal mogłaby z nich korzystać" - powiedział Jóźwiak.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Czy Wy nie widzicie że tu nie chodzi o ekonomię czy mieszkańców tylko o mieszanie dla samego mieszania? Przecież tu chodzi o pretekst do ogłoszenia nowych Wyborów Samorządowych w których PiS będzie chciał sięgnąć po pełną pulę.

sandman, 2016-01-15 17:13:17 odpowiedz

Do Czas Warszawy już minął:
To nie jest kłamstwo, a zaczynanie swojej wypowiedzi w ten sposób jest co najmniej nierozsądne, jeśli się przyjmuje taką hipotezę, że nie zjadło się wszystkich rozumów. Samorządy regionalne w Polsce nie są finansowane ze środków UE, ale z budżetu państwa. I o ile
...wielkość środków, jaka płynie z UE do regionu w formie ograniczonej czasowo pomocy wyliczana jest odwrotnie proporcjonalnie do zamożności, tak środki z budżetu państwa naliczane są wprost proporcjonalnie do zamożności. Podział administracyjny województwa mazowieckiego byłby więc motywowany jedynie polityką regionalną UE, a przecież nie wiadomo jak długo te pieniądze będą do Polski płynęły. Gdy przestaną objawi się nieracjonalność tego podziału. Przerwanie powiązań funkcjonalnych i oderwanie regionu od centrum. Nowy region pozbawiony zostanie dochodów. Proszę sprawdzić ile środków płynie do województwa lubelskiego i podlaskiego ze względu na to, że w ich obrębie zlokalizowane są stolice tych województw. rozwiń

Katarzyna Szmigiel-Rawska, 2016-01-15 08:46:39 odpowiedz

Kłamstwo. Na wyłączeniu Warszawy z Mazowsza zyska całe województwo oprócz niej. Reszta województwa jest Warszawie potrzebna tylko do zaniżania statystyk, tak aby to miasto nadal mogło korzystać z funduszy unijnych. Mazowieckie bez warszawy uzyska dostęp do innych programów unijnych, np. Polska Wscho...dnia, które dotychczas były dla województwa niedostępne, bo Warszawa z kolei zawyżała wszystkie statystyki. Obecność Warszawy z przyległościami w Mazowieckiem oznacza powolną i bolesną śmierć tego województwa. rozwiń

Czas Warszawy już minął, 2016-01-14 19:04:21 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU