Nowelizacja tegorocznego budżetu trafiła do komisji finansów

Projekt nowelizacji budżetu na 2013 r. został skierowany do sejmowej komisji finansów, gdyż podczas drugiego czytania posłowie złożyli do niego poprawki. Posłowie opozycji zapowiedzieli, iż nie poprą zmian w budżecie.

Po około czterech godzinach zakończyło się w środę drugie czytanie projektu noweli tegorocznego budżetu, podczas którego posłowie pozycji oświadczyli, że proponowane przez rząd zmiany idą w złym kierunku i nie dają szans na wyjście Polski ze spirali zadłużenia.

Wiceminister finansów Hanna Majszczyk odpowiadając na pytania posłów podkreśliła, że po nowelizacji tegorocznego budżetu nie ma mowy o spadku wydatków na inwestycje kolejowe, a jedynie zmienione jest źródło finansowania tych wydatków. "Nie ogranicza się natomiast tych wydatków i planów w zakresie rzeczowych robót związanych z infrastrukturą kolejową" - wskazała.

Dodała, że ograniczenia wydatków o charakterze inwestycyjnym wynikają albo z już osiągniętych oszczędności, związanych z postępowaniami przetargowymi, albo też z nierealizowania niektórych inwestycji z przyczyn obiektywnych.

"Bez względu na, to czy nowela budżetu miałaby miejsce w tym roku, czy też nie, to i tak te inwestycje, na rzecz których wskazano w ustawie ograniczenia, co do zasady nie byłyby zrealizowane. Stąd też te oszczędności przedstawione w noweli budżetu mają charakter neutralny, jeśli chodzi o wydatki o charakterze inwestycyjnym" - podkreśliła.

Majszczyk odniosła się też do zastrzeżeń posłów dotyczących planowanych zaliczkowych dywidend (z planowanych przyszłorocznych zysków spółek Skarbu Państwa), jakie miałyby wpłynąć do państwowej kasy. "Chciałabym zwrócić uwagę, że te zaliczkowe dywidendy wpłacane do budżetu nie są wynikiem decyzji ministra skarbu, ale wynikiem decyzji zarządów spółek" - podkreśliła.

Dodała, że deklaracje dotyczące tych dywidend, które zostały przedstawione w projekcie nowelizacji dotyczą PZU oraz Krajowej Spółki Cukrowej.

Wiceminister odniosła się też do pytania dotyczącego poprawki autorstwa PO, która dotyczy nowelizacji ustawy okołobudżetowej. Mówi ona, że środki z Krajowego Funduszu Drogowego (KFD) miałyby być przeznaczane nie tylko na budowę, ale też na przebudowę dróg krajowych realizowanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.

"Tutaj nie ma żadnego zamachu na KFD, to jest jakieś nieporozumienie" - stwierdziła Majszczyk.

Z kolei wiceminister finansów Janusz Cichoń odniósł się do zarzutów posłów opozycji dotyczących zmian w Otwartych Funduszach Emerytalnych. Jak mówił, dług publiczny w Polsce w relacji do PKB na koniec minionego roku (według metodologii stosowanej przez Eurostat) wyniósł 55,6 proc. "Gdyby nie OFE, to ta relacja wynosiłaby 38,1 proc. 17,5 proc. to jest konsekwencja reformy z 1999 roku" - podkreślił.

Ocenił, że po wprowadzeniu reformy OFE i po umorzeniu obligacji w przyszłym roku oszczędności z tego tytułu wynosiłyby ok. 4,8 mld zł. "Wysokość i bezpieczeństwo emerytur to jest podstawowa przesłanka przeglądu i zmian w systemie emerytalnym" - zapewnił.

Dodał, że przyrost zadłużenia w Polsce w latach 2007-2012 w relacji do PKB wyniósł 10,6 proc., a w całej UE - 26,2 proc.

Rządowa propozycja zmian w systemie emerytalnym zakłada przekazanie części obligacyjnej OFE do ZUS, gdzie środki te trafiłyby na subkonta. Byłyby waloryzowane i dziedziczone, podobnie jak pozostałe środki na tych subkontach. Ponadto obywatele będą mogli dokonywać wyboru, czy chcą, by ich składki emerytalne trafiały do ZUS, czy do OFE. Do części akcyjnej OFE wpływałaby składka w wysokości 2,92 proc.

Po wprowadzeniu zmian w systemie emerytalnym OFE nie będą mogły inwestować w obligacje Skarbu Państwa lub obligacje gwarantowane przez Skarb Państwa. Zapowiedziano ponadto liberalizację polityki inwestycyjnej OFE oraz zniesie benchmarku.

Podczas środowego posiedzenia posłowie zarówno rządzącej koalicji, jaki i opozycji złożyli poprawki do noweli tegorocznego budżetu. W efekcie projekt ten został ponownie skierowany do sejmowej komisji finansów. Posiedzenie komisji zaplanowano na czwartek rano.

Nowelizacja budżetu na 2013 r. ma powiększyć tegoroczny deficyt o około 16 mld zł wobec 35,6 mld zł zapisanych pierwotnie. Rząd założył też cięcia w resortach, które mają dać 7,7 mld zł oszczędności. Powodem nowelizacji są niższe niż zakładano wpływy podatkowe w okresie styczeń-lipiec.

W projekcie przyjęto, że po zmianach dochody budżetu państwa wyniosą 275 mld 729 mln 440 tys. zł, a wydatki - 327 mld 294 mln 440 tys. zł. W efekcie deficyt wyniesie 51 mld 565 mln zł.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU