PARTNER PORTALU
  • BGK

Nowelizacja ustawy o ograniczeniu sprzedaży alkoholu. Czy to się opłaci samorządom?

  • Michał Wroński    11 stycznia 2018 - 10:05
Nowelizacja ustawy o ograniczeniu sprzedaży alkoholu. Czy to się opłaci samorządom?
Liczba mieszkańców przypadająca na jeden punkt sprzedaży alkoholu w miastach wojewódzkich. (PTWP na podst. danych zebranych przez Krzysztofa Jakubowskiego)

Samorządy zyskują możliwość przyjęcia uchwał zakazujących nocnej sprzedaży napojów alkoholowych w sklepach monopolowych. Wprowadzony zostanie też bardziej restrykcyjny zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych. Tyle że zapewne nie wszystkie gminy będą miały ochotę, by z tego rozwiązania skorzystać.




• Pomysł zakazu sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych nie jest nowy. Do tej pory jednak samorządy miały problem ze znalezieniem podstaw do jego wprowadzenia.

• Nie zawsze po stronie samorządowców była zresztą wola, aby ograniczać dystrybucję alkoholu na terenie swoich gmin. Przychody gmin z koncesji na sprzedaż alkoholu stale bowiem rosną.

• Samorządy zachowują się jak księgowy. Patrzą na przychody, nie patrzą na koszty – komentuje Krzysztof Brzózka, dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Gminy będą mogły ograniczyć nocną sprzedaż alkoholu w sklepach. Tak zdecydował Sejm, akceptując poprawki Senatu do nowelizacji ustawy o ograniczeniu sprzedaży alkoholu.

Przyjęta nowela daje gminom możliwość ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach oraz wprowadza nowe regulacje dotyczące picia alkoholu w miejscach publicznych.

Nocą alkoholem nie pohandlują. Pomysł nie jest nowy i nie jest popularny

Sam pomysł nie jest nowy. Okazjonalnie pojawiał się na forach rad gmin w różnych częściach Polski. W 2007 roku na wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu między godziną 22.00 a 6.00 zdecydowali się radni gminy Wysoka w woj. wielkopolskim (podtrzymali go w roku 2013), zaś w roku 2015 radni Mińska. W roku 2012 radni Szczecina przyjęli stanowisko, w którym zaproponowali, aby do roku 2015 wprowadzić w całym mieście (z wyjątkiem restauracji, pubów i klubów nocnych) zakaz nocnej sprzedaży alkoholu, ale na apelu się skończyło. W tym samym wystąpieniu radni zwrócili się do parlamentarzystów o przygotowanie zmian legislacyjnych, które by w ogóle umożliwiły wprowadzenie takiego zakazu. Najwyraźniej – w przeciwieństwie do radnych z Wysokiej – uznali, że dokonanie tego na mocy obecnie obowiązującego prawa jest niemożliwe. Nie tylko zresztą oni. W 2011 r. wojewoda dolnośląski unieważnił wprowadzony przez radnych Wrocławia zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach na terenie śródmieścia (później argumenty wojewody utrzymał WSA). Gdy na początku tego roku z wnioskiem o wprowadzenie zakazu nocnej sprzedaży alkoholu wystąpiła do suwalskich radnych tamtejsza komenda policji, to radniy odbili piłeczkę, twierdząc, że przepisy nie pozwalają im wprowadzać takich ograniczeń.

- Tego typu zakazy to zresztą bardzo niepopularne decyzje. Gdy w Lublinie jeden z radnych zaproponował wprowadzenie takiego ograniczenia na osiedlu przylegającym do miasteczka akademickiego, spotkał się z olbrzymią falą krytyki. Chyba się tym zraził, bo sprawa ostatecznie upadła – mówi Krzysztof Jakubowski ze Związku Stowarzyszeń Forum Lubelskich Organizacji Pozarządowych, który badał m.in. dostępność alkoholu w miastach wojewódzkich.







×
KOMENTARZE (2)

  • Rebus, 2018-01-12 07:30:19

    Czy to nie jest powrót do PRL?.
  • włodek, 2018-01-11 21:50:08

    I ponownie będziemy mieli tzw. MELINY !!!!