Nowoczesna: Ustawa reprywatyzacyjna potrzebuje szerokich konsultacji

• Przygotowanie projektu ustawy reprywatyzacyjnej przez zespół parlamentarny z udziałem przedstawicieli wszystkich klubów oraz ekspertów zaproponowali politycy Nowoczesnej.
• Jak zaznaczyli, niezbędna dla rozwiązania kwestii reprywatyzacji jest współpraca ze strony PiS.
Nowoczesna: Ustawa reprywatyzacyjna potrzebuje szerokich konsultacji
Według przedstawicieli Nowoczesnej w pracach zespołu, oprócz posłów, powinni wziąć przedstawiciele właścicieli nieruchomości, spadkobierców roszczeń, organizacji chroniących lokatorów, ruchów miejskich i samorządów, a także eksperci

Na konferencji prasowej w Sejmie przedstawiciele ugrupowania Ryszarda Petru przedstawili również swoje propozycje dotyczące wstępnych założeń projektu ustawy reprywatyzacyjnej. Jak mówiła rzeczniczka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz, mają one stanowić "pewne warunki brzegowe, wstęp i zaproszenie do dyskusji, która doprowadzi do ostatecznego rozwiązania kwestii reprywatyzacji".

Wśród proponowanych przez Nowoczesną założeń znalazły się m.in. szacunek dla prawa własności oraz zapobieganie sytuacjom, w których stare krzywdy naprawiane są nowymi, np. w stosunku do lokatorów czy instytucji publicznych, a także przyznanie prawa do ubiegania się o reprywatyzację majątku dla wszystkich bez względu na narodowość (z uwzględnieniem umów międzynarodowych i wypłaconych wcześniej odszkodowań).

Czytaj też:Dzika reprywatyzacja: Warszawa nie jest jedyna, gdzie dochodzi do przywłaszczenia mienia

Posłowie Nowoczesnej chcą również powołania specjalnego funduszu reprywatyzacyjnego, w którym - ich zdaniem - oprócz Polski powinny wziąć udział co najmniej trzy inne państwa: Niemcy, Stany Zjednoczone i Izrael.

Jak wyjaśnili, propozycja ta wynika m.in. z doświadczeń tych krajów w zakresie wypłaty odszkodowań. Ponadto, w przypadku Niemiec, zaproszenie do udziału w funduszu reprywatyzacyjnym politycy uzasadnili "oczywistą odpowiedzialnością" Niemiec za "konsekwencje, jakie wywołała II wojna światowa dla właścicieli nieruchomości", a w przypadku USA czy Izraela - liczbą obywateli tych krajów, których "dotyczą te roszczenia, z którymi mamy do czynienia w tym momencie w Polsce".

Nowoczesna postuluje zarazem, by przygotowany przez parlamentarzystów projekt regulacji oparty był o wzorzec ustawy dotyczącej rekompensat za mienie zabużańskie oraz aby zawierał "oszacowanie kosztów i możliwości pokrycia tych kosztów, przed którymi stanie rząd Polski". Z zestawienia tych dwóch kwot wypracowany byłby dopiero "odpowiedni procentowy udział odszkodowania". "Czy to będzie 20, czy 15, czy może tylko 10 (proc. - PAP), będzie wynikało zarówno z możliwości, jak i z sumy roszczeń, które zostaną zgłoszone w wyznaczonym czasie" - mówiła rzeczniczka Nowoczesnej.

Paweł Rabiej z zarządu ugrupowania podkreślał, że przedstawione przez Nowoczesną propozycje to "mapa drogowa, a nie konkretne rozwiązania" i mają one być przyczynkiem do dalszej dyskusji.

Dlatego - wtórowała mu Gasiuk-Pihowicz - Nowoczesna chce, żeby projekt został wypracowany "ponad podziałami" przez "kilkuosobowy" zespół parlamentarny, w którym wzięliby udział przedstawiciele wszystkich klubów. Poinformowała jednocześnie, że klub Nowoczesnej wystosował w poniedziałek (29 sierpnia) do klubów zaproszenie "z prośbą o wybranie, przedstawienie nam takiego przedstawiciela, który weźmie udział w rozmowach". "Liczymy, że pierwsze zebranie tego zespołu odbędzie się w przeciągu najbliższych dwóch tygodni" - dodała.

"To jest taki moment, kiedy warto siąść do stołu, być może okrągłego stołu, i zaproponować wspólne rozwiązania" - przekonywał Rabiej. Rzeczniczka partii Petru powiedziała z kolei, że kluczowe dla powodzenia prac zespołu jest "dobra wola" i współpraca ze strony PiS-u. Zaznaczyła jednocześnie, że nie wyobraża sobie, żeby którykolwiek z klubów parlamentarnych nie chciał wziąć udziału w rozmowie o reprywatyzacji.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU