PARTNER PORTALU
  • BGK

O opłacie adiacenckiej w NSA w szerokim składzie

  • PAP    16 kwietnia 2013 - 17:23

Naczelny Sąd Administracyjny nie orzekł we wtorek, jak liczyć trzyletni okres na ustalenie przez gminy tzw. opłaty adiacenckiej, czyli opłaty za wzrost wartości nieruchomości. Zdecydował, że rozstrzygnie o tym w szerszym składzie.




Opłata adiacencka to opłata, jaką musi zapłacić właściciel lub użytkownik wieczysty, gdy wartość jego nieruchomości wzrosła na skutek np. podziału nieruchomości.

Czytaj też: Gminy mają problem z opłatą adiacencką

Przepisy o opłacie są zawarte w ustawie o gospodarce nieruchomościami. Wynika z nich, że gmina ma trzy lata na ustalenie opłaty, licząc od dnia, w którym uprawomocniła się decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości. Nie mówią jednak, czy w tym terminie decyzja o opłacie ma być podpisana, czy już doręczona właścicielowi nieruchomości.

Wtorkowa rozprawa przed NSA dotyczyła 15-hektarowej nieruchomości w Kostrzynie nad Odrą. Jej właścicielka wystąpiła o podział nieruchomości. Władze miasta zgodziły się na to i nieruchomość podzielono na 80 odrębnych działek, a decyzja o tym stała się ostateczna 23 kwietnia 2009 r.

Po ponad dwóch latach burmistrz Kostrzyna rozpoczął postępowanie, by ustalić opłatę adiacencką. Z operatu sporządzonego przez rzeczoznawcę wynikało, że na skutek podziału wartość gruntu wzrosła o prawie cztery miliony złotych. Dlatego burmistrz nakazał właścicielce wnieść opłatę w wysokości ok. 1,2 mln zł, czyli 30 proc. różnicy wynikającej ze wzrostu wartości nieruchomości.

Właścicielka zgłosiła wiele zarzutów do operatu rzeczoznawcy i chciała, by burmistrz zlecił jego ocenę Komisji Arbitrażowej Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych. Burmistrz jednak odmówił i w marcu 2012 r. wydał decyzję, która potwierdziła opłatę w wysokości ok. 1,2 mln zł.

Właścicielka odwołała się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gorzowie Wielkopolskim. SKO podtrzymało jednak rozstrzygnięcie burmistrza. Swoją decyzję wydało 23 kwietnia 2012 r. - dokładnie tego samego dnia, kiedy mijał trzyletni termin na ustalenie opłaty adiacenckiej.

Właścicielka zaskarżyła decyzję SKO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim. Podtrzymała w niej zarzuty o błędach w operacie. Argumentowała też, że opłata została ustalona po upływie trzech lat od podziału nieruchomości, bo decyzja SKO została jej doręczona dopiero 28 kwietnia. Twierdziła, że liczy się dzień doręczenia, a nie wydania decyzji.

Właścicielka poinformowała także, że wystąpiła do Komisji Arbitrażowej przy Stowarzyszeniu Rzeczoznawców Majątkowych o zbadanie prawidłowości operatu.

Sąd odrzucił jej skargę. Orzekł, że momentem ostatecznego wydania decyzji o opłacie, była chwila podpisania jej przez osobę upoważnioną w SKO, a nie chwila doręczenia. Stwierdził także, że właścicielka dostarczyła opinię Komisji Arbitrażowej dopiero dzień po zamknięciu rozprawy przez sąd. Poza tym wykazała się opieszałością, bo wniosek do Komisji o zbadanie operatu wniosła dopiero po wydaniu decyzji przez SKO - uznał sąd.

Właścicielka nieruchomości zaskarżyła ten wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Twierdziła, że SKO nie mogło rzetelnie zapoznać się ze sprawą, a WSA niesłusznie odrzucił opinię Komisji Arbitrażowej, bo wcześniej sygnalizowała, że Komisja nad nią pracuje. Nie zgodziła się też z zarzutem, że działała opieszale, bo operat został jej przedstawiony dopiero w lutym 2012 r. i wtedy też prosiła burmistrza, by sam zgłosił się do Komisji.

We wtorek Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że zanim rozstrzygnie tę sprawę, musi poznać odpowiedź szerszego, siedmioosobowego składu tego sądu. Chodzi o odpowiedź na pytanie, jak liczyć trzyletni termin na ustalenie opłaty adiacenckiej - czy decydująca jest data wydania i podpisania decyzji ostatecznej, czy data jej doręczenia osobie, która ma tę opłatę uiścić.

W uzasadnieniu NSA wskazał, że nigdy nie zostało to jednoznacznie rozstrzygnięte przez ten sąd, a sądy niższych instancji różnie to interpretują. Tymczasem - jak podkreślił - jest to kwestia ważna nie tylko dla tej, ale i dla wszystkich innych spraw związanych z opłatą adiacencką.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy NSA zbierze się w siedmioosobowym składzie, by rozstrzygnąć ten problem.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • wykładowca procedury , 2013-04-17 09:06:56

    za co tym "sędziom" płacą po 12 tys. na miesiąc. Decyzja była wydana w terminie. Data dręczenia, to tylko czynność materialno techniczna, ważna, ponieważ od jej prawidłowości zależy uzewnętrznienie woli organu, ale nie decyduje o problemie dotrzymania terminu. Decyzja jest wydana z chwila ...podpisania, a to odbyło się w terminie.  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.