Obowiązek jazdy w kasku dla rowerzystów? To zabija ideę roweru publicznego

• W Warszawie każdego roku ruch rowerowy wzrasta o 20 proc. Jednoślady cieszą się coraz większą popularnością również w innych polskich miastach.
• Rząd myśli nad zaostrzeniem przepisów dotyczących rowerzystów – aby zwiększyć bezpieczeństwo nie tylko ich, ale wszystkich uczestników ruchu.
• Jednym z pomysłów jest wprowadzenie obowiązku jazdy rowerem w kasku. Ten pomysł mocno krytykuje pełnomocnik prezydenta Warszawy ds. komunikacji rowerowej.
Obowiązek jazdy w kasku dla rowerzystów? To zabija ideę roweru publicznego
Według danych Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, rowerzyści narażeni są na urazy głowy w takim samym stopniu co piesi i kierowcy (fot. pixabay)

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa myśli nad zaostrzeniem przepisów wobec rowerzystów. Jednym z podnoszonych argumentów jest fakt, że wielu użytkowników jednośladów nie zna przepisów ruchu drogowego, co powoduje duże niebezpieczeństwo na drogach.

Dlatego zrodził się postulat w ramach Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, aby wprowadzić obowiązkową kartę rowerową dla użytkowników jednośladów. Postulatowi towarzyszy pomysł wprowadzenia obowiązku noszenia kasku dla rowerzystów.

Właśnie ten pomysł mocno krytykuje Łukasz Puchalski, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich oraz pełnomocnik prezydenta Warszawy ds. komunikacji rowerowej.

Czytaj też: Karta rowerowa obowiązkowa dla wszystkich? Kukiz'15: To absurd

„Kaski rowerowe można lubić lub nie. Ale wprowadzenie obowiązku ich noszenia podczas jazdy (oprócz dyskusyjnego wpływu na bezpieczeństwo) miałoby też inny skutek - praktycznie podważałoby sens istnienia systemów roweru publicznego w miastach” – pisze pełnomocnik na oficjalnym profilu na Facebooku.

Jak dodaje, rower publiczny jest używany na krótkich odcinkach, a decyzję o wypożyczeniu użytkownicy często podejmują spontanicznie. Jeśli kaski byłyby obowiązkowe, należałoby zawsze nosić kask przy sobie, aby w razie potrzeby skorzystania z roweru publicznego nawet na krótkim dystansie nie narażać się na mandat.

Łukasz Puchalski zwraca uwagę, że rower publiczny jest używany na krótkich odcinkach, a decyzję o wypożyczeniu użytkownicy często podejmują spontanicznie (fot. ZDM Warszawa)
Łukasz Puchalski zwraca uwagę, że rower publiczny jest używany na krótkich odcinkach, a decyzję o wypożyczeniu użytkownicy często podejmują spontanicznie (fot. ZDM Warszawa)

Jednocześnie dyrektor ZDM w Warszawie wysłał oficjalne pismo do Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, w którym szeroko opisuje problem obowiązkowych kasków rowerowych i prosi o informację dotyczącą ewentualnych zmian w tym zakresie w Ustawie prawo o ruchu drogowym.

W dalszej części listu pełnomocnik podaje przykłady państw, gdzie taki obowiązek został wprowadzony i przyniósł odwrotne do zamierzonych efekty. Jak argumentuje, w Nowej Zelandii obowiązkowe kaski zniechęciły mieszkańców do korzystania z jednośladów, a procent wypadków z udziałem rowerzystów wcale nie uległ zmianie.

Zobacz raport: Ścieżki rowerowe w Polsce 2016: Takiego boomu jeszcze nie było

Dalej Puchalski przytacza, że w Warszawie każdego roku ruch rowerowy wzrasta o 20 proc., a liczba wypadków z udziałem cyklistów w latach 2013-15 zmalała o 19 procent.

Puchalski zwraca też uwagę, że według danych Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, rowerzyści narażeni są na urazy głowy w takim samym stopniu co piesi i kierowcy. Cały list można przeczytać na Facebooku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU