PARTNER PORTALU
  • BGK

Obywatelskie wysłuchanie publiczne: ordynacja wyborcza wg PiS pełna zastrzeżeń

  • Agata Dąmbska (Forum Od-nowa)    11 grudnia 2017 - 13:44
Obywatelskie wysłuchanie publiczne: ordynacja wyborcza wg PiS pełna zastrzeżeń
Na Uniwersytecie Warszawskim odbyło się obywatelskie wysłuchanie publiczne projektu PiS (fot. stocznia.org.pl)

Skandaliczny sposób samego procedowania, wyraźne intencje polityczne przy tworzeniu projektu oraz zmniejszanie udziału obywateli w życiu publicznym to trzy bardzo wyraźne konstatacje natury ogólnej jakie wybrzmiały podczas obywatelskiego wysłuchania publicznego projektu zmieniającego ordynację wyborczą.




• 9 grudnia z inicjatywy korporacji samorządowych, uczelni i organizacji pozarządowych odbyło się na Uniwersytecie Warszawskim obywatelskie wysłuchanie publiczne projektu PiS.

• Chodzi o projekt z 10 listopada br., wprowadzający zmiany w ustawie o samorządzie gminnym, powiatowym i wojewódzkim oraz ordynacji wyborczej.

• Występujące osoby nie zostawiły na projekcie suchej nitki.

• Oprócz dość pozytywnie odebranych postulatów zwiększenia transparentności posiedzeń organów stanowiących (zdanie Partyka Hałaczkiewicza z Bezpartyjnych Samorządowców, Radosława Kuśko z Kongresu Ruchów Miejskich czy niżej podpisanej), większość głosów skoncentrowała się na miażdżącej krytyce pozostałych elementów ustawy.

 

W wydarzeniu wzięło udział ok. 120 osób, w tym 33 mówców reprezentujących głównie środowisko samorządowe, trzeci sektor i partie polityczne. Przez cały czas mówcom przysłuchiwał się przedstawiciel wnioskodawcy, poseł Marcin Horała z PiS. W tym tygodniu w Sejmie zaplanowane jest drugie czytanie dokumentu.

Zastrzeżenie 1: Ograniczenie biernego i czynnego prawa wyborczego

Główne zastrzeżenia wzbudziło ograniczenie kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Przedstawiciele korporacji samorządowych (Andrzej Porawski, Marek Wójcik – Związek Miast Polskich, Tomasz Fijołek – Unia Metropolii Polskich) oraz niżej podpisana podnosili fakt jego niezgodności z Konstytucją – limitowanie biernego i czynnego prawa wyborczego.

Następnie Krzysztof Iwaniuk (wójt Terespola) wskazywał na potrzebę długotrwałego „terminowania” w urzędzie, zanim ktoś stanie się dobrym włodarzem; Jacek Karnowski (Prezydent Sopotu) i Andrzej Pietraski (burmistrz Płońska) argumentowali, że w małych gminach czasem trudno znaleźć dobrego kandydata na wójta, bo trudno tam o naturalnych liderów, zaś Piotr Zgorzelski (PSL) przywoływał 38 proc. włodarzy, którzy stracili swą funkcję w wyborach samorządowych 2014 r., na potwierdzenie istnienia dobrego mechanizmu korygującego. Paweł Tomczak (Związek Gmin Wiejskich RP) stwierdził wręcz, że gminy mające włodarzy wielokadencyjnych rozwijają się lepiej, a Artur Tusiński (burmistrz Podkowy Leśnej) przestrzegał przed obniżeniem profesjonalizacji zawodu samorządowca w wyniku ograniczenia kadencji.

Zastrzeżenie 2: Zniesienie JOW-ów

Druga fala krytyki dotyczyła kwestii Kodeksu wyborczego: zniesienia jednomandatowych okręgów wyborczych, przekazania zadania kształtowania okręgów wyborczych komisarzom (Marek Sowa z .Nowoczesnej i niżej podpisana określili to jako ograniczanie kompetencji JST) oraz zmniejszenia liczby mandatów z danego okręgu. Zdaniem Jarosława Flisa (Uniwersytet Jagielloński) powyższe zmiany otwierają pole do manipulacji i stają się karykaturą proporcjonalności.

Tomasz Andrukiewicz (Prezydent Ełku), Patryk Hałaczkiewicz, Krzysztof Iwaniuk, Krzysztof Mazur, Jan Popławski (stowarzyszenie Miasto Jest Nasze), Artur Tusiński, Marcin Skubiszewski (Obserwatorium Wyborcze) czy Elżbieta Zielińska (Kukiz '15) alarmowali, że aktualna ordynacja posłuży jedynie dużym komitetom wyborczym, a Piotr Zgorzelski (PSL) nazwał wręcz eliminowanie lokalnych działaczy i małych organizacji „wyjaławianiem prowincji”. Kropkę nad „i” postawił Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), oceniając, że odebranie radzie gminy prawa kształtowania okręgów wyborczych to zamach na kompetencje suwerena.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.