Ochrona zwierząt: Hycle łapią tego samego psa po kilka razy

  • Agnieszka Widera
  • 10-05-2016
  • drukuj
• NIK rekomenduje program naprawczy, dzięki któremu samorządy mogą znacznie ograniczyć wydatki na ochronę zwierząt, przy równoczesnej poprawie warunków bytowych psów i kotów.
• Celem jest zmniejszenie populacji bezdomnych czworonogów poprzez powszechną sterylizację zwierząt i wzmocnienie kontroli nad wykonywaniem umów dotyczących wyłapywania psów.
• Obecnie dochodzi bowiem do wielu nadużyć finansowych, na których cierpią nie tylko gminne budżety, ale przede wszystkim zwierzęta.
Ochrona zwierząt: Hycle łapią tego samego psa po kilka razy
Każdy nowo narodzony szczeniak odbiera jednemu psu ze schroniska szansę na adopcję, czyli ograniczenie jego cierpienia w tym miejscu (fot.pixabay)

Z każdorazowych kontroli NIK dotyczących działań podejmowanych na rzecz ograniczenia bezdomności zwierząt w gminach wyłania się smutny obraz przepełnionych schronisk i niewiedzy urzędników, co dzieje się z wyłapanymi czworonogami.

Pieniądze uciekają, psy cierpią

Zdaniem Rady do Spraw Wspierania Działań na Rzecz Ochrony Zwierząt, która od ponad roku funkcjonuje przy prezesie Najwyższej Izby Kontroli, odpowiedzialność za to ponoszą w głównej mierze samorządy.

– Mnóstwo samorządów, gmin nie sprawdza, gdzie pies trafia po odłowieniu. To ogromny problem. Bardzo często dzieje się tak, że pies wyłapywany jest w jednej gminie, potem przerzucany jest do drugiej i hycel może z tego samego psa wziąć pieniądze kilka razy. To dla niektórych nieuczciwych hycli pomysł na intratny biznes – mówi Karina Daniszewska-Sroka, przewodnicząca Rady do Spraw Wspierania Działań na Rzecz Ochrony Zwierząt.

Jak wynika z analiz rady i NIK, często wyłapanie jednego psa kosztuje 1500 do 5000, a nawet 7000 zł. Ale zdarzają się przypadki podpisywania przez gminy absurdalnie wysokich umów.

– Dla przykładu w 2013 r. jeden hycel podpisał umowy ryczałtowe z gminami Nadarzyn i Pruszków. Jedna umowa opiewała na kwotę 295 tys. zł (hycel wyłapał za to 17 psów), a w drugiej na kwotę 240 tys. zł. Takich kwiatków jest zresztą więcej – kontynuuje Daniszewska-Sroka.

Dzięki działalności rady przy NIK w 2016 r. liczba kontroli w schroniskach zwiększyła się o 45 proc. Propagowany jest także program naprawczy, który ma na celu z jednej strony ograniczyć wydatki budżetowe samorządów na ochronę zwierząt, a z drugiej – poprawić warunki bytowe psów i kotów.

Program naprawczy – na czym polega?

Główne założenia programu to:

– powszechne znakowanie zwierząt wraz ze stałą aktualizacją ich ewidencji;
– tworzenie niedużych międzygminnych schronisk, prowadzonych przez uprawnione podmioty, będących pod stałym nadzorem powiatowych lekarzy weterynarii;
– sterylizacja, także zwierząt żyjących w prywatnych domach, jako sposób zapobiegania wzrostowi liczebności bezdomnych zwierząt.

Tworzenie międzygminnych schronisk ma wzmocnić, a w niektórych wypadkach wręcz wymusić współpracę sąsiednich samorządów, w tym wymianę informacji zawartych w gminnych ewidencjach zwierząt i prowadzonej w schronisku.

– Chodzi o to, by te gminy, które będą prowadziły schronisko, widziały, co tak naprawdę dzieje się z psem od momentu jego wyłapania do momentu adopcji. Rekomendowane jest też przez NIK każdorazowe rzetelne rozliczanie kosztów wyłapania, w tym wyegzekwowanie od wyłapującego przekazania nr. chip zwierzęcia i potwierdzenia umieszczenia go w schronisku – tłumaczy dalej szefowa Rady.

Najwięcej kontrowersji może jednak wzbudzać powszechna sterylizacja czworonogów. O ile ustawa o ochronie zwierząt mówi o obligatoryjnej sterylizacji zwierząt w schroniskach, o tyle samorządy nie mogą wkroczyć do domów czy zmusić właścicieli do sterylizacji swoich psów lub kotów.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

MOŻE HYCLE PRZERZUCILI BY SIE NA KODOWCÓW BYŁBY CHOC JAKIŚ POŻYTEK.

GAZRURKA, 2016-05-16 19:43:19 odpowiedz

W Polsce nawet na psach i kotach, oszuści, złodzieje i inni POkrętacze, mogą zrobić niezły interes. I nawet NIK im w tym nie przeszkodzi.

hycel, 2016-05-10 11:01:38 odpowiedz

Samorządy mogą kastrować zwierzęta właścicielskie. Jedyne czego nie mogą, to robić tego na podstawie uchwały w sprawie zapobiegania bezdomności zwierząt.

Katarzyna Pokrzywa , 2016-05-10 09:37:06 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE