Opłata targowa w Polsce: Mało który samorząd miał odwagę, aby nie likwidować?

  • Michał Nowak
  • 07-11-2016
  • drukuj
• Nowelizacja ustawy o podatkach i opłatach lokalnych pozwoliła decydować samorządom, czy chcą likwidować opłaty targowe, czy je zachować.
• Duże miasta w większości wycofały się z tej opłaty, ponieważ nie gwarantowała ona wysokich wpływów do budżetu.
• Część gmin wbrew oczekiwaniom kupców postanowiła jednak zachować opłaty, choć nie wszystkie chwalą się tym otwarcie.
Opłata targowa w Polsce: Mało który samorząd miał odwagę, aby nie likwidować?
Od 2016 roku opłata targowa stała się opłatą fakultatywną. Niektóre miasta z niej zrezygnowały, inne mówią, że nie mogą sobie pozwolić na taki komfort. (fot. commons.wikimedia.org)

Gminy od początku tego roku nie muszą pobierać opłaty targowej – taką możliwość dała nowelizacja ustawy o samorządzie gminnym i niektórych innych ustaw (w tym ustawy o podatkach i opłatach lokalnych). Od teraz pobór opłaty od osób handlujących „pod chmurką” wymaga podjęcia odpowiedniej uchwały przez radę gminy.

O zniesienie obowiązku opłaty targowej, jak również miejscowej i uzdrowiskowej, postulował resort administracji. Tłumaczył, że wpływy z tych opłat i tak są niewielkie, a czasem nawet mniejsze niż koszty ich poboru. Poza tym, nowelizacja daje możliwość zniesienia opłaty, ale wcale nie nakłada takiego obowiązku.

Masowe ukłony w stronę kupców

Wiele dużych miast jednak skorzystało z możliwości i opłatę zniosło, czyniąc sobie z tego dobre narzędzie PR-owe. W Gdańsku decyzja o likwidacji opłaty zapadła już w październiku ubiegłego roku, a prezydent tego miasta wyrażał wsparcie dla drobnych przedsiębiorców.

– Zależy nam na wspieraniu rozwoju lokalnego handlu, a zmniejszenie kosztów działalności handlowej prowadzonej na targowiskach, jarmarkach czy bazarach na pewno takim wsparciem dla gdańskich kupców będzie – podkreślił prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Z kolei radni w Łodzi znosząc opłatę targową tłumaczyli, że jest ona „średniowiecznym anachronizmem”, a szanse przedsiębiorców handlujących na targowiskach i poza nimi należy wyrównywać. Hanna Zdanowska po zniesieniu opłaty napisała triumfalne: „Jeden podatek mniej” na Twitterze.

W Warszawie znosząc opłatę targową mówiono, iż to „ukłon w stronę drobnych przedsiębiorców i kupców”. Stołeczni radni w uzasadnieniu uchwały argumentowali, że wpływy z opłaty targowej z roku na rok malały i w 2014 wynosiły już tylko nieco ponad 5 mln zł, z czego blisko połowa tej kwoty to koszty jej poboru.

Wysokość opłat ustala rada gminy z uwzględnieniem maksymalnej stawki dziennej, corocznie ustalanej przez Ministra Finansów. (fot. uml.lodz.pl)
Wysokość opłat ustala rada gminy z uwzględnieniem maksymalnej stawki dziennej, corocznie ustalanej przez Ministra Finansów. (fot. uml.lodz.pl)

We Wrocławiu rada miejska zdała sobie szczególną sprawę z faktu, że zwolnienie mieszkańców z opłat służy budowaniu wizerunku. Dlatego poszczególne kluby zaczęły się prześcigać – kto jako pierwszy złoży projekt uchwały likwidującej opłatę targową. Efekt był taki, że na wrześniowej sesji pojawiły się dwa identyczne projekty uchwał, przygotowane przez radnych PiS i Nowoczesnej. Ostatecznie nie przegłosowano żadnego z nich, kierując je do ponownego czytania.

Utrzymanie opłaty to mało popularny ruch?

Opłatę targową zniesiono też m.in. w Lublinie, Poznaniu czy Katowicach, gdzie wpływy z tej daniny do budżetów rzeczywiście nie były najwyższe. Trzeba też podkreślić, że kiedy ustawodawca pozwala zwolnić mieszkańców z jakiegokolwiek podatku, trudno jest radnym podjąć niepopularną decyzję, przedkładając troskę o budżet ponad oczekiwania części społeczeństwa. Natomiast ci, którzy postanowili zachować opłaty targowe, raczej niechętnie się tym chwalą.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ten parszywy haracz juz dawno powinien byc zniesiony obowiazkowo nie dobrowolnie bo samorzady wcale tego nie zniosly,tylko co roku zadaja coraz wiecej .Targowisko Konstancin-Jeziorna bierze dwa razy ,przychodzi prywatny ale i panstwowy placowy. Chce cos sprzedac uzywanego ale przez tzw placowe jest... to niemozliwe .Wyzucac do tych kontenerow nie chce bo te cwaniaki chandluja tym co od ludzi dostana a moja zapewne wiecej niz ja tej swojej renciny. Wielu kupcow mazy by zniesc to bo wielu placowych zachowuje sie jakby to kupcy byli dla nich a nie odwrotnie. Za jeden stolik zadaja po 7zl ,dla przecietnego handlarza to jest bardzo duzo .Kiedys duze stoiska placily ok 2zl przeliczajac na dzis to by bylo jakies 5 zl ,male stoiska nie placily wogole,tak bylo w PRL i na poczatku[jakies 15lat]budowania sie tej pseudodemokracji gdzie drenuje sie kieszen na kazdym kroku. rozwiń

Beata, 2017-09-13 21:52:06 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU