PARTNER PORTALU
  • BGK

Opłata targowa w Polsce: Mało który samorząd miał odwagę, aby nie likwidować?

  • Michał Nowak    7 listopada 2016 - 05:49
Opłata targowa w Polsce: Mało który samorząd miał odwagę, aby nie likwidować?
Od 2016 roku opłata targowa stała się opłatą fakultatywną. Niektóre miasta z niej zrezygnowały, inne mówią, że nie mogą sobie pozwolić na taki komfort. (fot. commons.wikimedia.org)

• Nowelizacja ustawy o podatkach i opłatach lokalnych pozwoliła decydować samorządom, czy chcą likwidować opłaty targowe, czy je zachować.
• Duże miasta w większości wycofały się z tej opłaty, ponieważ nie gwarantowała ona wysokich wpływów do budżetu.
• Część gmin wbrew oczekiwaniom kupców postanowiła jednak zachować opłaty, choć nie wszystkie chwalą się tym otwarcie.




Gminy od początku tego roku nie muszą pobierać opłaty targowej – taką możliwość dała nowelizacja ustawy o samorządzie gminnym i niektórych innych ustaw (w tym ustawy o podatkach i opłatach lokalnych). Od teraz pobór opłaty od osób handlujących „pod chmurką” wymaga podjęcia odpowiedniej uchwały przez radę gminy.

O zniesienie obowiązku opłaty targowej, jak również miejscowej i uzdrowiskowej, postulował resort administracji. Tłumaczył, że wpływy z tych opłat i tak są niewielkie, a czasem nawet mniejsze niż koszty ich poboru. Poza tym, nowelizacja daje możliwość zniesienia opłaty, ale wcale nie nakłada takiego obowiązku.

Masowe ukłony w stronę kupców

Wiele dużych miast jednak skorzystało z możliwości i opłatę zniosło, czyniąc sobie z tego dobre narzędzie PR-owe. W Gdańsku decyzja o likwidacji opłaty zapadła już w październiku ubiegłego roku, a prezydent tego miasta wyrażał wsparcie dla drobnych przedsiębiorców.

– Zależy nam na wspieraniu rozwoju lokalnego handlu, a zmniejszenie kosztów działalności handlowej prowadzonej na targowiskach, jarmarkach czy bazarach na pewno takim wsparciem dla gdańskich kupców będzie – podkreślił prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Z kolei radni w Łodzi znosząc opłatę targową tłumaczyli, że jest ona „średniowiecznym anachronizmem”, a szanse przedsiębiorców handlujących na targowiskach i poza nimi należy wyrównywać. Hanna Zdanowska po zniesieniu opłaty napisała triumfalne: „Jeden podatek mniej” na Twitterze.

W Warszawie znosząc opłatę targową mówiono, iż to „ukłon w stronę drobnych przedsiębiorców i kupców”. Stołeczni radni w uzasadnieniu uchwały argumentowali, że wpływy z opłaty targowej z roku na rok malały i w 2014 wynosiły już tylko nieco ponad 5 mln zł, z czego blisko połowa tej kwoty to koszty jej poboru.

We Wrocławiu rada miejska zdała sobie szczególną sprawę z faktu, że zwolnienie mieszkańców z opłat służy budowaniu wizerunku. Dlatego poszczególne kluby zaczęły się prześcigać – kto jako pierwszy złoży projekt uchwały likwidującej opłatę targową. Efekt był taki, że na wrześniowej sesji pojawiły się dwa identyczne projekty uchwał, przygotowane przez radnych PiS i Nowoczesnej. Ostatecznie nie przegłosowano żadnego z nich, kierując je do ponownego czytania.







×
KOMENTARZE (1)

  • Beata, 2017-09-13 21:52:06

    Ten parszywy haracz juz dawno powinien byc zniesiony obowiazkowo nie dobrowolnie bo samorzady wcale tego nie zniosly,tylko co roku zadaja coraz wiecej .Targowisko Konstancin-Jeziorna bierze dwa razy ,przychodzi prywatny ale i panstwowy placowy. Chce cos sprzedac uzywanego ale przez tzw placowe jest... to niemozliwe .Wyzucac do tych kontenerow nie chce bo te cwaniaki chandluja tym co od ludzi dostana a moja zapewne wiecej niz ja tej swojej renciny. Wielu kupcow mazy by zniesc to bo wielu placowych zachowuje sie jakby to kupcy byli dla nich a nie odwrotnie. Za jeden stolik zadaja po 7zl ,dla przecietnego handlarza to jest bardzo duzo .Kiedys duze stoiska placily ok 2zl przeliczajac na dzis to by bylo jakies 5 zl ,male stoiska nie placily wogole,tak bylo w PRL i na poczatku[jakies 15lat]budowania sie tej pseudodemokracji gdzie drenuje sie kieszen na kazdym kroku.  rozwiń