PARTNER PORTALU
  • BGK

Opłata za odholowanie pojazdu "narusza prawo własności"

  • GP    13 czerwca 2017 - 07:56
Opłata za odholowanie pojazdu "narusza prawo własności"

Samochody odholowywane są na koszt właściciela, gdy np. są parkowane na tzw. wysepkach, czyli cześć jezdni w której formalnie nie powinny znajdować się pojazdy. (fot.:pixabay.com)

Adam Bondar zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego (TK) przepisy o odholowaniu źle zaparkowanych samochodów. Mają godzić w konstytucyjne prawo własności.




• Odholowanie pojazdów źle zaparkowanych należy do zadań powiatu.

• Adam Bodnar nie po raz pierwszy interesuje się sprawą opłat, w maju poddawał w wątpliwość ich wysokość, którą ustaliły władze Wrocławia.

**** 

Zgodnie z obecnymi przepisami (ustawa Prawo o ruchu drogowym), jeśli pojazd obywatela jest np. zaparkowany niezgodnie z przepisami ruchu drogowego, zostanie usunięty z drogi na koszt właściciela. Posiadacz zapłaci całość kosztów usunięcia samochodu a obowiązek dokonania tej czynności należy do zadań powiatu.

Ten przepis doczekał się niekorzystnej interpretacji w biurze Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) i w oparciu o nią Adam Bodnar zdecydował się zaskarżyć omawiany przepis do Trybunału Konstytucyjnego (TK). W ocenie prawników RPO zapis umożliwiający odbiór pojazdu tylko po uprzednim uiszczeniu opłaty za jego usunięcie z drogi, jest niezgodny z Konstytucją. Dokładniej godzi w konstytucyjne prawo własności.

Teraz tematem zajmie się sąd konstytucyjny.

Bodnar walczył  w podobnej sprawie we Wrocławiu

To kolejny krok w walce Bodnara z przepisem o odholowaniu pojazdów. Na początku Adam Bodnar zainteresował się sprawą z Wrocławia.

Poszło jednak nie o same zapisy krajowe, a o uchwałę wrocławskiej Rady Miejskiej (to miasto, realizujące zadania powiatu). Według Bodnara wrocławscy urzędnicy nie przeanalizowali, czy opłaty odpowiadają kosztom i wyznaczyli je zbyt wysokie (476 zł za usunięcie i 39 zł na każdą dobę przechowywania pojazdu).

Przedział stawek reguluje ustawa, ale nie precyzuje ich co do złotówki, tworzy tylko zakres.

Adam Bodnar podkreśla, że urzędnicy magistratu stolicy Dolnego Śląska nie zbadali, ile naprawdę wynoszą koszty odholowania, a do tego zobowiązują ich przepisy. W efekcie w listopadzie 2016 r. wyznaczyli zbyt duże stawki.

– Organ powiatu ma obowiązek uwzględnić potrzebę skutecznego usuwania pojazdów z drogi, jak również koszty usuwania i przechowywania pojazdów na obszarze powiatu. Rada powiatu musi uprzednio dysponować informacją na temat tego, jakie są koszty usuwania i przechowywania na obszarze powiatu. W uzasadnieniu projektu zaskarżonej uchwały brak jest zaś jakichkolwiek informacji na temat wysokości kosztów – wyjaśniał w skardze rzecznik praw obywatelskich.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (3)

  • Gizmo, 2017-10-23 17:24:34

    Do Nie Nie: Nie kaźdy źle zaparkowany pojazd tamuje ruch, lub blokuje cudze włościa. Niektóre zakazy postawione są w absurdalnych miejscach, a znak T 24 jest nadużywany. Ponadto opłata 515 zł za odholowanie auta = Kradzież i wymuszenie okupu w literze prawa, dokonaną przez Urzędników Miejskich. W...edług Konstytucji nikt nie ma prawa zarekwirować mojej własności, oraz żądać opłat za jej zwrot. Chyba że jest przedmiotem przestępstwa. W przypadku popełnienia wykroczenia, wystarczającą karą jest mandat i punkty karne.  rozwiń
  • Adas, 2017-06-13 23:37:51

    Ten rpo to straszny pieniscz
  • Nie Nie, 2017-06-13 13:53:16

    Ptawo wlasnosci ale zle zaparkowany pojazd tamuje ruch tudziesz blokuje inne wlasnosci chodnik itp a wiec