Opłaty adiacenckie: ul. Tortunia w Swarzędzu

Licząca sobie już ponad dwa lata i mierząca nie więcej niż kilometr, droga przy ul. Tortunia w Swarzędzu będzie kosztowała mieszkańców nawet do 11 tysięcy złotych.
Opłaty adiacenckie: ul. Tortunia w Swarzędzu

Miasto rozpoczęło łatanie braków w kasie od naliczenia opłaty adiacenckiej za remont nawierzchni.

Opłata adiacencka to inaczej kwota o jaką wzrasta wartość nieruchomości dzięki powstałej w jej pobliżu infrastruktury i którą zapłacić musi, zgodnie z ustaleniami prawnymi, każdy właściciel nieruchomości. Zdarza się tak wtedy, gdy budowę nawierzchni, kanalizacji sanitarnej lub deszczowej sfinansuje ze swojego budżetu samorząd.

Już w 2008 roku w Swarzędzu opłata ta została decyzją rady miasta ustalona na poziomie 50 procent, co jest według przepisów stawką maksymalną.

Zaskoczenie przyszło w momencie, gdy mieszkańcy ulicy Tortunia w Swarzędzu otrzymali pisma z nakazem uiszczenia opłaty adiacenckiej. Na niektórych z nich padł blady strach – wartość stosownej opłaty wyceniono nawet na kwoty w przedziale od 9 do 11 tysięcy złotych. Są to dla części mieszkańców sumy wręcz niebotyczne. Zaznaczają przy tym, iż zarówno przed remontem nawierzchni, jak i po jego zakończeniu, nie informowano ich o planowanych opłatach, ani tym bardziej o ich możliwej wysokości.

Część osób tłumaczy, że utwardzenie nawierzchni ulicy wręcz obniżyło standard nieruchomości. Po lepszej drodze jeździ więcej samochodów, a więc jest większy hałas i więcej zanieczyszczeń z uwagi na spaliny. Mieszkańcy uważają więc, że opłata się miastu nie należy.

Pod koniec stycznia zaplanowano wspólne posiedzenie wszystkich komisji rady miasta Swarzędza, które miało być poświęcone kwestiom szkolnictwa. Porządek obrad trzeba było jednak zmienić, gdyż na sesję licznie przybyli mieszkańcy ulic Tortunia oraz Bema i zażądali, aby radni zajęli się w pierwszej kolejności sprawą opłaty adiacenckiej. Ich przedstawiciel, radny Jan Kita, zakwestionował obowiązek płacenia przez mieszkańców opłaty w takiej wysokości.

Tłumaczył pozostałym członkom Komisji, iż mieszkańcy ul. Tortunia część kosztów modernizacyjnych ponieśli sami, finansując budowę kanalizacji i oświetlenia z własnych kieszeni. Argumentował również, iż mieszkańcy tej okolicy to w dużej części osoby na emeryturze, dla których zapłacenie takich kwot jest niewykonalne. Wiceburmistrz Adam Trawiński odpierał zarzuty przypominając, że obowiązkiem UMiG Swarzędz jest egzekwowanie ustalonych stawek opłat adiacenckich, gdyż takowe zostały uchwalone w 2008 roku.

Skoro wówczas nie zostały zakwestionowane, to teraz należy wywiązać się z obowiązku ich płacenia. Piotr Choryński, który ówcześnie przewodniczył obradom, tłumaczy iż powodem zaskoczenia jest przede wszystkim fakt, że dotąd nie naliczano tej opłaty. Mieszkańcy ul. Tortunia są zatem pierwszymi, ale nie ostatnimi mieszkańcami Swarzędza, którym przyjdzie uiścić opłatę adiacencką.

Burmistrz Anna Tomicka wyjaśnia, że gdy budżet był zasobniejszy, opłaty nie egzekwowano. Teraz, kiedy miasto szuka oszczędności, do kwestii opłat powrócono.

Mieszkańcy ul. Tortunia grożą zaskarżeniem wysokości stawek, jakie dla nich oszacowano, do Samorządowego Kolegium Odwoławczego – takie bowiem prawo im przysługuje. Burmistrz Swarzędza poprosiła już o pomoc radców prawnych, którzy mają ustalić, czy wysokość opłaty da się zmienić. Mieszkańcy zaakceptowali taką propozycję zapewniając, że jeśli opłata adiacencka zostanie zmniejszona do 25 procent, zgodzą się ją uiścić.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.