Opłaty za wycinkę drzew i krzewów: Jest rozporządzenie Ministra Środowiska

W Dzienniku Ustaw opublikowane zostało rozporządzenie Ministra Środowiska w sprawie wysokości stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów.
Opłaty za wycinkę drzew i krzewów: Jest rozporządzenie Ministra Środowiska
Nowe stawki opłat za wycinkę drzew zaczną obowiązywać od 17 lipca. (fot. pixabay.com)


• Rozporządzenie Ministra Środowiska w sprawie wysokości stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów wchodzi w życie 17 lipca.

• Zapisy rozporządzenia już krytykują miejscy aktywiści.

• Ich zdaniem wysokość opłat jest „rażąco niska” i może skutkować niekorzystnymi decyzjami dotyczącymi wycinek drzew i krzewów.

Nowe rozporządzenie określa wysokość stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew w zależności od obwodu pnia oraz wysokość stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków krzewów w zależności od powierzchni krzewu albo krzewów rosnących w skupisku.

Źródło: Rozporządzenie MŚ
Źródło: Rozporządzenie MŚ

Opłaty za niskie?

Jak twierdzą przedstawiciele Związku Stowarzyszeń Ruchów Miejskich, wysokość tych opłat jest „rażąco niska” i może skutkować niekorzystnymi decyzjami dotyczącymi wycinek drzew i krzewów. 

Zwracają oni uwagę, że przewidziana stawka maksymalna jest niższa niż maksymalne stawki obowiązujące przez wiele lat wstecz i że niskie stawki nie zrekompensują strat w środowisku i krajobrazie po usuniętych drzewach, nawet jeśli opłata za jedno drzewo pokryje koszty materiału szkółkarskiego, sadzenia i pielęgnacji jednego nowego drzewa.

Czytaj : Andrzej Duda podpisał nowelę ustawy o ochronie przyrody. Zmienią się zasady wycinki drzew

Jak stwierdzają miejscy aktywiści, niskie stawki za usuwanie drzew to swoisty “prezent” dla deweloperów. Apelują w związku z tym o zwiększenie stawek opłat za 1 cm obwodu do stawki maksymalnej, wskazanej w ustawie, dla grupy drzew o stawce najwyższej (grupa czwarta) o obwodach powyżej 700 cm i do 20 proc. stawki maksymalnej dla grupy drzew o stawce najniższej (pierwsza grupa) o obwodach do 100 cm.

Związek Stowarzyszeń Ruchów Miejskich krytykuje ponadto, że w rozporządzeniu Ministra Środowiska uwzględniono tylko jeden czynnik – szybkość przyrostu pnia na grubość.

- Jest to niewłaściwe podejście, ponieważ stawka za wycięcie danego drzewa nie powinna opierać się tylko i wyłącznie na tym, w jak szybkim czasie nowo posadzone drzewo tego samego gatunku lub rodzaju mogłoby osiągnąć ten sam rozmiar. Ogromne znaczenie ma bowiem wartość usług środowiskowych, jakich dostarczają drzewa, ich wartość przyrodnicza, a także estetyczna i kompozycyjna  – czytamy w stanowisku KRM.

Ruchy miejskie dodają, że nie można pominąć również dwóch innych cech: do jakiego wieku mogłoby dożyć drzewo danego gatunku lub rodzaju oraz jakie rozmiary mogłoby osiągnąć, gdyby je zachować, zamiast wyciąć.  - Warto nadmienić, że szybkość wzrostu drzewa zależy nie tylko od jego gatunku, ale i warunków glebowych, w jakich rośnie, a także od dopasowania go do siedliska i klimatu lokalnego, czego nie da się ująć w sztywne ramy dotyczące opłat - czytamy dalej.

Propozycje zmian

Aktywiści proponują zatem nowy podział drzew, biorący pod uwagę nie tylko ich szybkość przyrostu na grubość, ale także rozmiar, jaki mogą osiągnąć, wiek, do jakiego mogą dożyć, ich wartość przyrodniczą, kompozycyjną i estetyczną, a także cenę wyjściową materiału szkółkarskiego (do nasadzeń nieleśnych).

Sugerują ponadto przywrócenia podziału obwodów co najmniej do tego sprzed 2016 roku (obecnie drzewa podzielone są na dwie grupy: do 100 cm i od 101 cm wzwyż, wcześniej tych „kategorii” było więcej) oraz ustalenia rosnących stawek aż do możliwie maksymalnych za drzewa o największych obwodach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (9)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do zwykły Janusz: Nie ma problemu. Wtedy inwestor sadzi w zamian i opłata jest odroczona, a gdy po 3 latach posadzone drzewka są ok - umorzona. Więc w czym problem?

p86, 2017-07-08 11:24:06 odpowiedz

paranoja, przecież te stawki są i tak bardzo wysokie. powinno być proste prawo za każde wycięte drzewo sadzisz np. trzy inne i tyle. koniec kropka. Akurat czego jak czego ale drzew w naszym kraju nie brakuje. Jesteśmy społeczeństwem na dorobku, musimy się rozwijać gospodarczo i ułatwiać inwestycje. ...A nie rzucać ludziom kłody pod nogi. Tak ludziom, bo te stawki to nie są tylko dla deweloperów, a głównie dla zwykłych ludzi którzy chcą zbudować jakiś swój biznes na swojej działce i dla nich te stawki są zabójcze. rozwiń

zwykły Janusz, 2017-07-08 01:12:29 odpowiedz

Do KAKA: Stawki opłat dotyczą praktycznie tylko deweloperów (nie osób z ogródkiem, które chcą się nim rządzić). Podoba Ci się, jak za oknem Ci wyprawiają, co chcą? No to gratulacje. Prawicowcy pieją na temat narodu, wspólnotowości, itd, ale jak przychodzi, co do czego, do wszystko by sprywatyzowali ...i każdemu pozwolili na robienie, co chce, bez względu na konsekwencje dla społeczeństwa. To się nazywa zakłamanie. rozwiń

Nigella, 2017-07-07 15:22:14 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU