Opóźni się budowa zbiornika Racibórz Dolny

Przedłużająca się procedura wydania tzw. pozwolenia wodnoprawnego to przyczyna kolejnego opóźnienia przy projekcie budowy zbiornika Racibórz Dolny. Rozpoczęcie prac wykonawczych prawdopodobnie będzie możliwe najwcześniej w drugiej połowie 2012 r.
Opóźni się budowa zbiornika Racibórz Dolny
Racibórz Dolny to kluczowy obiekt dla ochrony przeciwpowodziowej doliny Odry. Przygotowywana od lat budowa tego suchego zbiornika należy do największych inwestycji hydrotechnicznych w Polsce. Terminy są napięte, bo jeśli zbiornik nie powstanie do 2015 r., grozi utrata części zewnętrznego finansowania.

Czytaj też: Niepełna dokumentacja zbiornika Racibórz Dolny

Jeszcze w sierpniu, podczas wizyty w regionie ministra środowiska Andrzeja Kraszewskiego, padały zapowiedzi, że prace najpewniej ruszą wiosną 2012 r.

Jak poinformował Stanisław Gałdyś, kierownik biura wdrażania tego projektu w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Gliwicach (RZGW jest inwestorem zbiornika), zakończył się już etap uzupełniania projektu budowlanego firmy Hydroprojekt o poprawki i uwagi wnoszone przez inwestora.

Hydroprojekt przygotował i dostarczył też angielskie tłumaczenie projektu - potrzebne, ponieważ o kontrakt wykonawczy będą starały się m.in. firmy międzynarodowe.

Aby jednak uzyskać od wojewody śląskiego pozwolenie na realizację inwestycji, do gotowego projektu budowlanego inwestor musi dołączyć m.in. raport środowiskowy (dokumentacja ma być - po uzupełnieniu - gotowa 5 grudnia), a także pozwolenie wodnoprawne - konieczne przy wykonywaniu wszelkich urządzeń wodnych.

Projektant przygotował tzw. operat wodnoprawny, czyli dokumentację przygotowywaną w procedurze ubiegania się o pozwolenie wodnoprawne. Operat ten szef gliwickiego RZGW przekazał wraz ze stosownym wnioskiem do prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, który dokumenty przesłał - w celu wystawienia pozwolenia - do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

Jednak wrocławski RZGW uznał, że nie jest właściwym organem do wydania pozwolenia, ponieważ sam prowadzi przedsięwzięcia hydrotechniczne poniżej zbiornika Racibórz Dolny, ujmowane razem z nim jako wspólny projekt. Sprawa wróciła zatem do prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, który z kolei przekazał ją do RZGW w Warszawie.

"Mamy stamtąd informacje, że pozwolenie może być gotowe w lutym przyszłego roku. To termin dosyć dla nas odległy, ale podobno nie da się go skrócić. W związku z tym, jeśli pierwotnie planowaliśmy złożenie do wojewody wniosku o pozwolenie na realizację inwestycji w grudniu lub styczniu, w tej chwili to się przesuwa o co najmniej dwa miesiące" - powiedział Gałdyś.

Jeżeli inwestor złoży wniosek do wojewody 1 marca, ten będzie miał na wydanie decyzji 90 dni. "Będziemy robić wszystko, żeby choćby częściowo - bo będą pewnie potrzebne jakieś uzupełnienia - wojewoda skrócił ten termin, ale czy na pewno tak będzie, tego nie wiemy" - ocenił kierownik biura wdrażania projektu.

W tej sytuacji pozwolenia wojewody należałoby spodziewać się w maju lub czerwcu. Równolegle będzie trwała ocena techniczna projektu przez międzynarodowy panel ekspertów, wykonywane będą też projekty wykonawcze. Dopiero po uzyskaniu pozwolenia wojewody i projektów wykonawczych, inwestor będzie mógł rozpocząć procedurę przetargową.

Gliwicki RZGW ma już zrobioną prekwalifikację potencjalnych wykonawców. Do nich będzie wysyłał dokumentację, na podstawie której złożą oni swoje oferty.

"Potem wybierzemy generalnego wykonawcę, który przystąpi do roboty. Jak to pójdzie, nie wiadomo - sam wybór wykonawcy jakiś czas musi potrwać. Pytań na pewno będzie sporo, dlatego pracujemy nad dokumentacją, aby była jak najbardziej szczegółowa" - zaznaczył Gałdyś.

Racibórz Dolny będzie polderem, czyli suchym zbiornikiem. Stworzy go system obwałowań obejmujący powierzchnię 26 km kw. gotowych na przyjęcie fali powodziowej. Jego pojemność wyniesie 185 mln metrów sześciennych. Koszt inwestycji to 1,7 mld zł. Około 300 mln zł ma pochodzić z Unii Europejskiej, a reszta z Banku Światowego, Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju oraz z budżetu państwa (rząd zagwarantował 250 mln euro Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (9)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jak sądzę, to jest taki rak z wody.Nie warto wielce się zastanawiać co go dręczy.U nas optymizm bierze gorę,prawdaż?

MS , 2011-11-14 20:28:52 odpowiedz

coś takiego?

??, 2011-11-14 19:32:23 odpowiedz

Przemknąłem po treści z przekonaniem, że to szkic do jakiegoś zagubionego scenariusza Grupy Monty Pytona. Ale nic nie trwa wiecznie, więc i drzemka złudzeń też ma swój kres, szkoda. Tym bardziej po tak długim i błogim goownostanie.

rak, 2011-11-14 19:28:17 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE