Oszczędzają na najbiedniejszych uczniach

  • Przegląd prasy/Dziennik Polski
  • 15-10-2010
  • drukuj
Kraków, jako jedyna gmina w Małopolsce, nie chce dołożyć się do uczniowskich stypendiów.
Oszczędzają na najbiedniejszych uczniach

Na podręczniki, pomoce naukowe, strój sportowy czy przybory szkolne – najbiedniejsi uczniowie od pięciu lat otrzymują stypendia z Narodowego Funduszu Stypendialnego. Pieniądze z budżetu państwa trafiają do gmin za pośrednictwem wojewodów i kuratorów oświaty – informuje „Dziennik Polski”.

Do ubiegłego roku Fundusz pokrywał wypłaty w całości, ale w styczniu tego roku zaczęły obowiązywać nowe przepisy, według których gminy, otrzymując dotację na pomoc dla uczniów, muszą dołożyć do niej 20 proc. pieniędzy – zaznacza gazeta.

Małopolska dostaław tym roku 22,4 mln zł. Wszystkie jej gminy zobowiązały się do uzupełnienia otrzymanej sumy o wkład własny. Wszystkie z wyjątkiem Krakowa. Zamiast tego miasto wystąpiło z prośbą o interpretację przepisu do Ministerstwa Edukacji Narodowej.

W liście przesłanym przez resort można przeczytać m.in., że gminy nie muszą dokładać się do stypendiów. Innego zdania jest jednak Ministerstwo Finansów. Ale Kraków nie wykorzystuje całej dotacji. W ubiegłym roku miasto dostało prawie 2,5 mln zł, a zwróciło 75 tys. zł. Stypendium szkolne wynosi miesięcznie od 72 do 182 zł – pisze „Dziennik Polski”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU