Państwo ograniczyło marnotrawstwo

  • Przegląd prasy/PAP/Rzeczpospolita
  • 23-05-2012
  • drukuj
Koszty utrzymania państwa stanowią coraz mniejsze obciążenie dla budżetu. To efekty zamrożenia przed dwoma laty pensji oraz zatrudnienia w administracji.
Państwo ograniczyło marnotrawstwo
Oszczędzamy też na remontach i zakupach – informuje „Rzeczpospolita”.

Zaordynowane przez premiera Donalda Tuska oszczędności największe efekty przyniosły w 2011 r., kiedy utrzymanie państwa (bez wydatków socjalnych, obsługi długu i inwestycji) kosztowało podatników ok. 237 mld zł. Czyli o 1,9 proc. więcej niż w 2010 r., co było najniższym wzrostem od 2007 r., od kiedy resort finansów publikuje tego typu dane.

„Powiedziałabym nawet, że państwo nie tyle zaczęło w końcu oszczędzać na sobie, ile ograniczyło marnotrawstwo środków” – stwierdza główny ekonomista BCC, b. wiceminister finansów Stanisław Gomułka.

Oszczędności to głównie efekt cięć kadrowych w budżetówce. W końcu zeszłego roku pracowało w niej o 24,7 tys. osób mniej niż w 2010 r. Największe oszczędności widać jednak w bieżących wydatkach na funkcjonowanie urzędów i instytucji oraz utrzymanie mienia publicznego. Spadły one o 0,6 proc. Np. wydatki na utrzymanie i remonty dróg spadły z 2,3 mld zł do 1,85 mld zł – pisze „Rzeczpospolita”.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Z artykułu można domniemać, że wydatki na remonty dróg to marnotrawstwo. Bo im mniej tym lepiej - bo wtedy mamy tanie państwo. A moja babcia mówiła że tanie mięso psy jedzą

Piotr, 2012-05-23 18:50:52 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE