Parafia spiera się z miastem o majątek

  • Przegląd prasy/Gazeta Wrocławska
  • 14-09-2010
  • drukuj
Od ponad 15 lat ewangelicy próbują odzyskać mienie w Legnicy. Bezskutecznie.

Proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Karpaczu Edwin Pech uważa, że władze Legnicy źle go potraktowały, nie umarzając 1 mln zł odsetek od należności orzeczonej przez sądy. Jest też rozżalony, że traktuje się go inaczej niż parafie katolickie odzyskujące swe mienie przedwojenne. Dlatego skierował sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu – informuje „Gazeta Wrocławska”.

To nie jedyny powód iskrzenia między ewangelikami a samorządem. Nadal nie jest rozwiązany problem zwrotu nieruchomości w Legnicy. Parafia ewangelicko-augsburska rości sobie prawo do siedziby Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, dawnej szkoły przy ul. Zofii Kossak i trzech kamienic.

Postępowanie o zwrot mienia ewangelików toczy się od 15 lat przed Komisją Regulacyjną w Warszawie. Przeszło rok temu miasto zawarło ugodę z parafią. Za zrzeczenie się roszczeń do tych pięciu obiektów ewangelicy mają dostać budynek po siedzibie straży miejskiej, przylegający do ratusza, i atrakcyjną działkę. Jednak Komisja Regulacyjna uznała, że nie może zaakceptować tej ugody.

Komisja zaproponowała, by miasto podpisało umowę niezależnie od jej działań. Nie zgadza się na to wiceprezydent Ryszard Białek, bo uważa, że w przyszłości parafia mogłaby zgłosić kolejne żądania.

Sytuacja jest patowa. Budynek po straży miejskiej od trzech lat stoi pusty i niszczeje. Parafia chce tam urządzić tymczasową plebanię.

Podobne problemy ma wojewoda, który reprezentuje Skarb Państwa. Podpisano już nawet wstępną umowę o zrzeczeniu się przez parafię roszczeń do budynku Sądu Rejonowego przy ul. Złotoryjskiej i siedziby Prokuratury Okręgowej przy ul. Grunwaldzkiej. W zamian protestanci mieli dostać kamienicę przy ul. Mickiewicza. Ta ugoda też nie została zaakceptowana podaje „Gazeta Wrocławska”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE