Partia Razem chce referendum ws. metropolii warszawskiej

• Chcemy, żeby gminy, które miałyby wejść w skład metropolii warszawskiej, zapytały obywateli w referendach lokalnych o to, czy chcą takiej zmiany - powiedzieli politycy Partii Razem.
• Do tego czasu - ich zdaniem - prace nad projektem powinny zostać wstrzymane.
Partia Razem chce referendum ws. metropolii warszawskiej
Według Partii Razem mieszkańcy podwarszawskich miejscowości są zaskoczeni projektem PiS (fot. pixabay)

Przedstawiciele Partii Razem zaznaczali jednocześnie, że "jest absolutnie oczywiste", że rozwiązania aglomeracyjne dla stolicy i otaczających ją miejscowości - m.in. w dziedzinie komunikacji - "są potrzebne", ponieważ "mieszkańcy gmin podwarszawskich są silnie z Warszawą związani". "Natomiast ta ustawa absolutnie nie daje żadnych podstaw do rozwiązania tego" - mówiła Julia Zimmermann z zarządu krajowego ugrupowania na konferencji prasowej przed Sejmem.

Podkreśliła, że o opinię na temat rozwiązań proponowanych przez PiS w projekcie ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy nie zapytano "ani samorządów gmin, które miałyby zostać włączone w ten projekt, ani obywateli". "Wszystkiego tego dokonuje się ponad ich głowami - oceniła Zimmermann. - Żądamy, żeby natychmiast wstrzymano prace nad tym projektem i przeprowadzono referendum".

"Chcemy, żeby gminy wykorzystały doskonały instrument, który posiadają, a mianowicie referendum lokalne, i aby spytały obywateli o to, czy chcą takiej zmiany w swoim życiu, chcą rewolucji i wywrócenia do góry nogami tak naprawdę swojego codziennego życia" - mówił też Michał Mierzwa z zarządu grójecko-piaseczyńskiego okręgu Partii Razem.

Czytaj też: Gronkiewicz-Waltz o metropolii: Będą konsultacje z burmistrzami i starostami

Jego zdaniem mieszkańcy podwarszawskich miejscowości są zaskoczeni projektem PiS "tak samo, jak mieszkańcy Warszawy, a nawet bardziej", ponieważ - jak mówił - "do tej pory nikt nie kwestionował tego, jak funkcjonują samorządy pod Warszawą". Dodał, że mieszkańcy gmin okalających Warszawę czują się "wykorzystywani przez PiS" w celu zdobycia władzy nad stolicą.

"Nie zgadzamy się na to, żeby tak cynicznie wykorzystywać mieszkańców miejscowości podwarszawskich, żeby brali oni udział w kolejnej wojnie politycznej, wojnie politycznej, która doprowadzi do tego, że zlikwidowanych zostanie kilkanaście powiatów, jedne gminy będą siłą zmuszone do bycia w aglomeracji warszawskiej, kolejne gminy będą odrzucone i siłą przyłączone do powiatów, które leżą dalej i z którymi nie mają nic wspólnego" - mówił Mierzwa.

Wskazał w tym kontekście, że odległości pomiędzy gminami, które wejdą w skład metropolii, wynoszą "nawet 100 kilometrów".

Na rozmiary powiększonej stolicy zwracała również uwagę Hanna Gospodarczyk z zarządu okręgu warszawskiego Razem, podkreślając, iż po wejściu w życie projektu PiS miasto stołeczne obejmowałoby terytorium dziesięciokrotnie większe niż Paryż, dwukrotnie większe niż Berlin i półtora raza większe niż Nowy Jork. "Jedyna stolica europejska, którą moglibyśmy porównać z tą nową wielką Warszawą to Moskwa, a aglomeracja moskiewska - z tego, co wszyscy wiemy - nie jest najbardziej komfortowym miejscem do życia" - dodała.

Czytaj też: Projekt PiS ma zwiększyć szanse Jacka Sasina w wyborach samorządowych?

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU