Pekao i ING rządzą kasami miast

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 07-04-2011
  • drukuj
Z 50 największych miast w Polsce 22 są obsługiwane przez te dwa banki. Każdy z nich ma po 11 takich klientów.
Pekao i ING rządzą kasami miast

Nieźle radzi sobie PKO BP, który prowadzi rachunki 8 aglomeracji. Getin Noble Bank i Millennium obsługują po cztery – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Rynek obsługi finansowej ok. 2,5 tys. gmin zdominowały banki spółdzielcze. Zdaniem ekspertów prowadzą one konta 70 proc. mniejszych miejscowości. Jednak o zarządzanie finansami największych miast mogą się ubiegać wyłącznie duże banki, bo samorządy stawiają coraz wyższe wymagania, jeśli chodzi o nowoczesne produkty

Czytaj też: Bank komunalny dla pożyczek samorządowych?

Dochody największych miast w Polsce, czyli takich, których liczba mieszkańców przekracza 300 tys., wahają się między 1,4 mld zł a 3,4 mld zł. Wydatki zaś to kwoty rzędu 1,8-3,6 mld zł. Im wyższy budżet, tym samorząd jest lepszym klientem dla banku. Dlatego najatrakcyjniejszym pod tym względem miastem w Polsce jest Warszawa, której dochody w tym roku mają przekroczyć 11,5 mld zł, a wydatki sięgną 14 mld zł.

Z zestawienia banków, które obsługują 10 największych miast w Polsce, wynika, że najlepiej w tej kategorii radzi sobie Pekao. Prowadzi rachunki m.in. Lublina, Krakowa i Szczecina. Ich roczne dochody, które przepłyną przez rachunki w tym banku, to prawie 6,4 mld zł.

Poza tym dzięki prowadzeniu rachunków z tak wysokimi wpływami m.in. z podatków i opłat lokalnych banki regularnie zasilane są praktycznie nieoprocentowani środkami, którymi mogą dowolnie obracać. Kolejnym źródłem dochodu są marże kredytowe, a także miesięczne opłaty, które za obsługę finansową muszą wnosić miasta.

W ostatnim czasie banki coraz częściej jednak rezygnują z opłat za prowadzenie rachunku bądź ustalają je na bardzo niskim poziomie. Powodem jest rosnąca konkurencja.

Czytaj też: Rybnik zmienił obsługujący miasto bank

Samorządy wprawdzie niechętnie godzą się na zmianę banku, ponieważ wiąże się to np. ze zmianą wszystkich numerów kont, również jednostek zależnych, ale wchodzące na ten rynek banki podbijają stawkę. Chcąc nakłonić miasta do zmiany banku, oferują coraz niższe ceny i coraz szerszy zakres usług – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU